Nowy Mercedes GLA już tu jest. Znamy wersje, imponujący zasięg i ceny
Mikołaj Adamczuk

Mercedes całkowicie przebudował swojego najmniejszego SUV-a. Nowy GLA urósł, dostał więcej miejsca w kabinie, przedni bagażnik i instalację 800-woltową. Najmocniejsza wersja ma 354 KM, a najbardziej oszczędna może przejechać 657 km
- Elektryczny GLA zadebiutuje w trzech wersjach o mocy od 224 do 354 KM
- Akumulatory mają 58 lub 85 kWh pojemności użytkowej, a ładowanie DC potrwa od 20 do 22 minut
- Sprzedaż rozpocznie się w listopadzie 2026 roku, natomiast w 2027 roku pojawią się hybrydy
Mercedes nie zwalnia tempa w kwestii odmładzania gamy modelowej. Najpierw poznaliśmy nowe CLA, później większego i bardziej rodzinnego GLB, a teraz Mercedes uzupełnia kompaktową gamę nowym GLA. To propozycja dla kierowców, którzy chcą wyższej pozycji za kierownicą i podniesionego nadwozia, ale nie potrzebują tyle przestrzeni ani opcjonalnego trzeciego rzędu siedzeń oferowanych przez GLB. GLA ma lepiej niż większy SUV odnaleźć się w mieście, a jednocześnie zachować zasięg pozwalający na dalsze podróże.
To zupełnie nowa generacja. Samochód został zbudowany od podstaw, ma inne proporcje, przestronniejsze wnętrze i nową gamę napędów. Na początek będzie oferowany wyłącznie jako elektryk, natomiast w 2027 roku pojawią się hybrydy. Mercedes porządkuje przy tym nazewnictwo: dotychczasowe EQA nie doczeka się bezpośredniego następcy pod tą samą nazwą. Elektryczny kompaktowy SUV staje się po prostu jedną z odmian nowego GLA.

Większy rozstaw osi, ale niższe nadwozie
Nowy GLA ma 4565 mm długości, 1873 mm szerokości i 1604 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2790 mm, czyli o 61 mm więcej niż w poprzedniku. Samochód jest jednocześnie o 20 mm niższy, a rozstaw tylnych kół zwiększył się o 31 mm.
Zmiana proporcji ma znaczenie nie tylko dla wyglądu. Dłuższy rozstaw osi pozwolił wygospodarować więcej miejsca dla pasażerów. Z przodu przestrzeń na nogi zwiększyła się o 7 mm, natomiast w drugim rzędzie o 38 mm. Nad głowami przybyło 23 mm z przodu i 24 mm z tyłu.

Współczynnik oporu powietrza wynosi 0,27. To ważna wartość w samochodzie elektrycznym, w którym aerodynamika wpływa na zużycie energii przy wyższych prędkościach. W zależności od wersji i decyzji klienta, GLA będzie jeździł na kołach o średnicy od 18 do 20 cali.
Elektryczne odmiany wyróżnia zamknięty przedni panel z dużą gwiazdą. Opcjonalnie może zostać podświetlony. W panelu umieszczono 608 punktów świetlnych, a jego obramowanie może wykonywać animacje podczas otwierania i zamykania samochodu. Reflektory LED są standardowe, natomiast droższe lampy Multibeam LED otrzymały światła do jazdy dziennej w kształcie gwiazdy.
Mercedes GLA 200 ma mniejszy akumulator LFP

Podstawową wersją będzie Mercedes GLA 200 electric. Silnik przy tylnej osi rozwija 224 KM i 335 Nm. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,1 s, a jego prędkość maksymalna wynosi 210 km/h.
Energię magazynuje akumulator LFP o pojemności użytkowej 58 kWh. Tego typu ogniwa nie zawierają niklu ani kobaltu, dobrze znoszą częste ładowanie do 100% i są tańsze od baterii NMC, ale oferują mniejszą gęstość energii.
GLA 200 ma przejeżdżać od 394 do 447 km według WLTP. Deklarowane zużycie energii wynosi od 14,8 do 17 kWh/100 km. Różnica pomiędzy skrajnymi wynikami zależy m.in. od wyposażenia, rozmiaru kół i konfiguracji samochodu.
Maksymalna moc ładowania DC wynosi 200 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80% ma trwać 20 minut, a dziesięciominutowy postój przy odpowiednio wydajnej ładowarce pozwoli odzyskać 165 km zasięgu.
Mercedes GLA 250+ przejedzie do 657 km

Dla kierowców częściej pokonujących dłuższe trasy przygotowano wersję GLA 250+ electric. Samochód również ma napęd na tył, ale jego silnik rozwija 272 KM. Maksymalny moment obrotowy nadal wynosi 335 Nm.
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,3 s, a prędkość maksymalna została ograniczona do 210 km/h. Zastosowany akumulator NMC ma 85 kWh pojemności użytkowej.
GLA 250+ jest odmianą o największym zasięgu. Według WLTP może przejechać od 577 do 657 km, zużywając od 15,1 do 17,3 kWh/100 km. To o ponad 200 km więcej od podstawowej wersji z mniejszą baterią. Taki wynik w crossoverze należy uznać za całkiem imponujący.
Maksymalna moc ładowania DC wzrasta do 320 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80% zajmuje 22 minuty. Dłuższy czas niż w GLA 200 wynika z większej pojemności akumulatora. Po dziesięciu minutach ładowania samochód może odzyskać do 270 km zasięgu.
Mercedes GLA 350 4MATIC ma 354 KM

Na szczycie gamy znajdzie się GLA 350 4MATIC electric. Dwa silniki zapewniają napęd obu osi oraz łączną moc 354 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 515 Nm. Najmocniejszy Mercedes GLA rozpędza się od 0 do 100 km/h w 5,4 s. Prędkość maksymalna, podobnie jak w pozostałych odmianach, wynosi 210 km/h.
Akumulator NMC ma 85 kWh pojemności użytkowej. Zasięg WLTP wynosi od 555 do 643 km, natomiast deklarowane zużycie energii od 15,1 do 17,6 kWh/100 km. Maksymalna moc ładowania to 320 kW, a uzupełnienie energii od 10 do 80% trwa 22 minuty. Dziesięciominutowy postój może zwiększyć zasięg o 265 km.
Wersja 4MATIC otrzyma dodatkowy tryb jazdy Terrain, zmieniający działanie napędu, układu kierowniczego i hamulców na drogach szutrowych oraz luźnych nawierzchniach. Dostępna będzie również funkcja „przezroczystej maski”, która wykorzystuje kamery do pokazania na ekranie obrazu przestrzeni znajdującej się bezpośrednio przed i pod samochodem.
Instalacja 800-woltowa i ładowanie AC do 22 kW

Elektryczny GLA korzysta z instalacji 800-woltowej. Najwyższe moce ładowania osiągnie na kompatybilnych stacjach. Korzystanie z ładowarek 400-woltowych będzie możliwe po zamówieniu dodatkowego konwertera DC.
Standardowa ładowarka pokładowa AC ma moc 11 kW, ale opcjonalnie będzie można zamówić wariant 22 kW. GLA 200 potrzebuje na pełne ładowanie prądem przemiennym odpowiednio 6,5 lub 3,5 godziny. Wersje z akumulatorem 85 kWh wymagają 9 godzin przy mocy 11 kW albo 4 godzin i 45 minut przy 22 kW.
W 2027 roku pojawi się jeszcze jeden elektryczny wariant z akumulatorem NMC o pojemności 71 kWh. Mercedes nie podał jeszcze jego mocy, zasięgu ani miejsca w gamie.
Dwa bagażniki i do dwóch ton na haku

Jeśli chodzi o praktyczność: główny bagażnik mieści 410 litrów, czyli o 70 litrów więcej niż wcześniej. Oparcie tylnej kanapy jest standardowo dzielone w proporcji 40:20:40, a po jego złożeniu przestrzeń bagażowa rośnie do 1400 litrów. Podłogę można ustawić na różnych wysokościach.
Elektryczny GLA ma również przedni bagażnik o pojemności 107 litrów. Zmieści się w nim walizka kabinowa, większa torba albo przewody do ładowania, dzięki czemu nie trzeba przechowywać ich pod głównym bagażem.
GLA 200 i GLA 250+ mogą ciągnąć przyczepę z hamulcem o masie do 1500 kg. GLA 350 4MATIC zwiększa ten wynik do 2000 kg. Masa przyczepy bez hamulca wynosi 750 kg dla każdej odmiany.
Sam samochód nie jest lekki. Podstawowy GLA 200 waży 2145 kg, GLA 250+: 2155 kg, a dwusilnikowy GLA 350 4MATIC: 2235 kg.
Trzy ekrany, Google Maps i powrót rolek na kierownicy

Najważniejszym elementem deski rozdzielczej jest oczywiście ekran, czyli opcjonalny MBUX Superscreen. Pod wielką taflą szkła umieszczono cyfrowe zegary o przekątnej 10,25 cala, 14-calowy ekran centralny oraz 14-calowy wyświetlacz dla pasażera. W samochodach bez trzeciego ekranu jego miejsce zajmuje panel dekoracyjny.
Mercedes pozostawił na kierownicy dotykowe pola, ale przywrócił też rolkę do regulowania głośności oraz fizyczny przełącznik obsługujący tempomat i ogranicznik prędkości. To poprawi wygodę obsługi.
Nawigacja korzysta z danych Google Maps, natomiast asystent głosowy łączy rozwiązania ChatGPT, Microsoft Bing i Google Gemini. System może odpowiadać na pytania dotyczące trasy, miejsc, ładowarek i parkingów, a także zapamiętywać kontekst wcześniejszych poleceń.
Na liście wyposażenia znajdzie się ponad 40 aplikacji, w tym YouTube i Disney+. Odtwarzanie filmów na ekranie kierowcy będzie dostępne wyłącznie podczas postoju, natomiast pasażer będzie mógł korzystać z własnego wyświetlacza podczas jazdy. Opcjonalny system Burmester ma 16 głośników i wzmacniacz o mocy 850 W.
Standardem będzie panoramiczny dach z powłokami ograniczającymi nagrzewanie kabiny latem i utratę ciepła zimą. Później do oferty dołączy dach Sky Control, którego siedem segmentów może niezależnie zmieniać przezroczystość. W szkle umieszczono również 172 podświetlane gwiazdy.
W 2027 roku pojawi się Mercedes GLA Hybrid

Jeśli ktoś nie jest gotowy na elektryka, mamy dla niego dobrą wiadomość. Na początku 2027 roku gama zostanie rozszerzona o wersje hybrydowe. Układ połączy nowy, turbodoładowany silnik benzynowy 1.5, instalację 48-woltową, akumulator o pojemności 1,3 kWh oraz silnik elektryczny rozwijający dodatkowe 30 KM.
Napęd będzie współpracował z nową ośmiobiegową przekładnią dwusprzęgłową, w której umieszczono również silnik elektryczny i część elektroniki. Hybryda będzie mogła przejeżdżać krótkie odcinki miejskie bez uruchamiania jednostki benzynowej. Przy niewielkim zapotrzebowaniu na moc silnik spalinowy może zostać wyłączony także podczas jazdy z prędkością przekraczającą 100 km/h.
Mercedes zapowiada dwie wersje mocy oraz możliwość wyboru napędu przedniego albo 4MATIC. Pełne dane techniczne zostaną podane bliżej rozpoczęcia sprzedaży.
Ceny nowego Mercedesa GLA

Zamówienia w Niemczech będzie można składać od 30 lipca 2026 roku, a pierwsze samochody trafią na rynek w listopadzie.
GLA 200 electric kosztuje od 48 599,60 euro, czyli po przeliczeniu według dzisiejszego kursu 210 256 zł. GLA 250+ został wyceniony na 54 978 euro, czyli 237 851 zł. Za GLA 350 4MATIC trzeba zapłacić co najmniej 58 107,70 euro, czyli 251 391 zł. Polski cennik oraz dokładne wersje wyposażenia na nasz rynek nie zostały jeszcze ogłoszone. Czekamy, a rywale niecierpliwie przebierają kołami. Rywalizacja w segmencie crossoverów premium nabiera rumieńców.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Wozi ją w aucie niemal każdy kierowca. Podczas upałów zwykła butelka może stać się zagrożeniem

Ta grupa kierowców nie zapłaci 500 zł kary. Rząd ogłasza wielką abolicję

Takiego BMW jeszcze nie było. Bawarczycy chcą uratować ginący segment
Ostatnie artykuły
- Wozi ją w aucie niemal każdy kierowca. Podczas upałów zwykła butelka może stać się zagrożeniem
- Ta grupa kierowców nie zapłaci 500 zł kary. Rząd ogłasza wielką abolicję
- Takiego BMW jeszcze nie było. Bawarczycy chcą uratować ginący segment
- Super Bee w nowej odsłonie. Ten model za rozsądną cenę dostanie co najmniej 6 cylindrów
- Nazwa z przeszłości powraca. Japończycy we wrześniu przywrócą legendę
- Tańsze paliwo na koniec wakacji? Rząd może wrócić do CPN
- Audi pokazało największy model w historii. Przy Q9 nawet Q7 wydaje się małe
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje