NaszEauto bez dodatkowych środków. Nie będzie „drugiego życia” programu dopłat do aut elektrycznych
Mikołaj Adamczuk

Wbrew wcześniejszym pogłoskom, program dopłat do samochodów elektrycznych „NaszEauto” nie zostanie zasilony dodatkowymi środkami. Budżet wyczerpał się na początku roku – i system wsparcia w najbliższym czasie w takiej formie nie wróci.
- „NaszEauto” nie otrzyma dodatkowych środków z KPO
- Program dopłat zakończył się po wyczerpaniu budżetu w styczniu
- Rynek aut elektrycznych czekał z nadzieją na ewentualne „wskrzeszenie” programu
Rozważane od kilku tygodni zwiększenie budżetu programu „NaszEauto” o dodatkowe środki z Krajowego Planu Odbudowy nie dojdzie do skutku. Jak wynika z informacji przekazanych przez IBRM Samar, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej nie zgodziło się na przesunięcie środków, które miały zasilić system dopłat do samochodów elektrycznych.
W grę wchodziło nawet 300 mln zł, choć wcześniej pojawiały się także scenariusze zakładające mniejsze kwoty – na poziomie 100–200 mln zł. Środki te miały pozwolić albo na obsługę części wniosków złożonych jeszcze przed wyczerpaniem budżetu, albo na ponowne uruchomienie programu.
Program „NaszEauto” zakończył się w styczniu
Budżet programu „NaszEauto” został wyczerpany pod koniec stycznia 2026 roku. System dopłat cieszył się dużym zainteresowaniem, co oznaczało szybkie wykorzystanie dostępnych środków i zamknięcie naboru. Maksymalna wysokość wsparcia sięgała 40 tysięcy złotych. Dzięki niemu wiele modeli elektrycznych stawało się realnie znacznie tańszych od porównywalnych samochodów spalinowych.

Brak dodatkowego finansowania oznacza, że na ten moment nie ma możliwości wznowienia programu w obecnej formule, zwiększenia puli dla złożonych wcześniej wniosków ani uruchomienia kolejnej rundy dopłat w krótkim terminie.
Wcześniejsze zapowiedzi dawały nadzieję
Jeszcze na początku marca sygnały płynące z Ministerstwa Klimatu i Środowiska wskazywały, że zwiększenie budżetu jest rozważane. Minister Paulina Hennig-Kloska w wywiadach sugerowała możliwość przesunięć środków w ramach KPO, które mogłyby zasilić program.
Ostateczna decyzja pokazuje jednak, że ten scenariusz nie został zaakceptowany na poziomie międzyresortowym. Brak zgody Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej zamyka temat dodatkowego finansowania w obecnym kształcie.
Importerzy raczej nie są zadowoleni
Koniec programu dopłat może znacząco wpłynąć na rynek samochodów elektrycznych, który nadal rośnie, ale tempo tego wzrostu w dużej mierze zależy od dostępnych mechanizmów wsparcia.

Dotychczasowe programy – zarówno „Mój Elektryk”, jak i „NaszEauto” – miały istotny wpływ na dynamikę sprzedaży w salonach oferujących auta, które można zarejestrować na zielone tablice. Brak kontynuacji programu w najbliższym czasie oznacza, że sprzedaż aut EV może spaść – chyba że producenci (co już widać w niektórych cennikach) zdecydują się na obniżanie cen we własnym zakresie.
Co dalej z dopłatami?
Na dziś nie ma informacji o nowym programie, który miałby zastąpić „NaszEauto”. Nie pojawiły się też konkretne deklaracje dotyczące kolejnych instrumentów wsparcia finansowanego z innych źródeł. Jak na razie, główną korzyścią finansową dla kierowców aut na prąd w Polsce jest wyższy limit (225 000 zł) amortyzacyjny, podczas gdy maksimum dla samochodów spalinowych to 100 000 zł.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku

Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić

Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców

Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
Ostatnie artykuły
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
- W piątek maszyniści zwolnią na przejazdach. Będziesz dłużej czekać przed rogatkami
- Nowe Volvo XC40: lepsze, nowocześniejsze, droższe. Oto szwedzki SUV po liftingu
- Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?
- Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami