Będzie nowy znak? Ma rozwiązać problem „zombie z telefonami”

Sebastian Sulowski

Trójkątne pole, czerwone obrzeże, żółte tło i czarny symbol osób patrzących w telefony – tak wygląda propozycja nowego oznakowania. Znak miałby pojawiać się tam, gdzie rozproszeni piesi stwarzają największe zagrożenie.
- Pomysł trafił do Ministerstwa Infrastruktury.
- Nowy znak ostrzegawczy miałby stanąć m.in. przy szkołach i dworcach.
- Autorzy proponują najpierw pilotaż w wybranych miastach.
Prawo już zabrania korzystania z telefonu podczas wchodzenia i przechodzenia przez jezdnię, jeżeli ogranicza to obserwację otoczenia. Zakaz nadal bywa jednak ignorowany. Nowy znak ostrzegawczy miałby przypominać o nim bezpośrednio przed przejściem.
Nowy znak ostrzegawczy ma zwracać uwagę na pieszych
Z propozycją wystąpił Instytut Spraw Obywatelskich. Robocza nazwa znaku brzmi „Uwaga – piesi korzystający z telefonów” albo szerzej: „Uwaga – uczestnicy ruchu rozproszeni telefonem”.
Oznakowanie mogłoby pojawiać się przy przejściach w pobliżu szkół, uczelni, dworców, przystanków i centrów handlowych. Chodzi o miejsca z dużym ruchem pieszym, gdzie chwila nieuwagi może szybko doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji.

Zakaz już obowiązuje, ale nie zawsze działa
Pieszemu nie wolno korzystać z telefonu podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię, torowisko albo drogę dla rowerów, jeżeli utrudnia to obserwację sytuacji. Sam zakaz nie wyeliminował jednak widoku osób wchodzących na przejście ze wzrokiem wbitym w ekran.
Znak nie miałby zastępować przepisów ani zwalniać kierowców z ostrożności. Powinien jednocześnie przypominać pieszym o odłożeniu telefonu, a prowadzącym pojazdy – o ryzyku pojawienia się rozproszonej osoby.

Nowy znak ostrzegawczy najpierw w pilotażu
Instytut nie proponuje natychmiastowego ustawienia znaków w całej Polsce. Najpierw Ministerstwo Infrastruktury miałoby ocenić zasadność rozwiązania i przygotować oficjalny wzór.
Kolejnym krokiem byłby pilotaż w wybranych miastach. Dopiero jego wyniki pokazałyby, czy oznakowanie rzeczywiście zmienia zachowanie uczestników ruchu. Pomysł uzupełnia kampania pod hasłem: „Podnieś głowę. Odłóż telefon. Przejdź bezpiecznie”.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?

Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami
Ostatnie artykuły
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić