3 czerwca 2026

Rewolucja w parkomatach stała się faktem. Nowe stawki uderzą w zmotoryzowanych turystów

auto rowery na dachu postój
Zdjęcie: GettyImages

Nawet małe miejscowości turystyczne mogą dziś kasować kierowców przez cały tydzień. W wielu kurortach pojawiły się nowe parkomaty albo zmieniły się zasady postoju. W skrajnym wariancie doba w Śródmiejskiej Strefie Płatnego Parkowania może kosztować ponad 500 zł.

  • Płatne parkowanie w weekendy może działać w Śródmiejskiej Strefie Płatnego Parkowania.
  • W ŚSPP maksymalne stawki są trzy razy wyższe niż w zwykłej strefie.
  • Ostateczne ceny, godziny i dni poboru opłat ustalają radni w lokalnej uchwale.

Zmiana przepisów, która weszła w życie tuż przed ubiegłorocznymi wakacjami, dała samorządom narzędzie, o które zabiegały od lat. Wtedy wiele gmin nie zdążyło jeszcze przygotować uchwał, oznakowania i parkomatów. Teraz nowe zasady zaczynają działać w praktyce, a płatne parkowanie w weekendy staje się w kurortach coraz częstsze.

Weekend za darmo? W wielu kurortach to już przeszłość

Zmiana ustawy o drogach publicznych miała rozwiązać problem miejscowości, które żyją z turystyki. W klasycznej Strefie Płatnego Parkowania opłaty można pobierać w dni robocze. To słabo pasowało do kurortów, gdzie największy najazd samochodów zaczyna się w piątek po południu i trwa przez sobotę oraz niedzielę.

Do niedawna Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania była zarezerwowana tylko dla większych miast – powyżej 100 tys. mieszkańców. Po zmianie przepisów takie narzędzie mogą stosować także mniejsze miejscowości, w tym gminy turystyczne i uzdrowiskowe. To właśnie dlatego płatne parkowanie w weekendy zaczyna pojawiać się tam, gdzie wcześniej nie było na nie podstaw prawnych.

ŚSPP daje dużo większe możliwości niż zwykła strefa. Opłaty mogą obowiązywać także w weekendy i święta, przez całą dobę. Dlatego samorządy zyskały narzędzie nie tylko do zwiększenia wpływów, ale też do wymuszania rotacji aut w najbardziej obleganych miejscach.

Sama ustawa nie oznacza jednak, że wszędzie automatycznie trzeba płacić przez siedem dni w tygodniu. Ostateczne zasady ustalają radni w uchwale. To rada gminy decyduje, gdzie przebiega strefa, ile kosztuje postój, w jakich godzinach działa system i czy mieszkańcy dostaną ulgi.

ŚSPP może być trzy razy droższa niż zwykła strefa

Różnica między SPP i ŚSPP nie kończy się na weekendach. W śródmiejskiej strefie maksymalna stawka za pierwszą godzinę postoju może być trzy razy wyższa niż w zwykłej strefie. W SPP limit wynosi 0,15% minimalnego wynagrodzenia, a w ŚSPP – 0,45%.

Przy minimalnym wynagrodzeniu 4806 zł ustawowy sufit w ŚSPP wynosi:

  • pierwsza godzina – 21,62 zł;
  • druga godzina – 25,95 zł;
  • trzecia godzina – 31,14 zł;
  • czwarta i każda kolejna godzina – 21,62 zł.

W teorii doba postoju może więc kosztować maksymalnie 532 zł, a cały weekend – ponad 1050 zł.

Sopot, Giżycko, Zakopane. Kurorty już korzystają z nowych zasad

W Sopocie Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania działa od 1 maja 2026 r. Miasto wprowadziło podział na ŚSPP i zwykłą SPP, a w śródmiejskiej strefie pobiera opłaty również w weekendy.

Giżycko również zmieniło zasady od 1 maja 2026 r. W sezonie od 1 maja do 30 września działa tam ŚSPP oraz płatne parkingi. Opłaty obowiązują siedem dni w tygodniu w godzinach od 8:00 do 20:00, a strefa obejmuje m.in. rejon Ekomariny i kolejne ulice ważne dla turystów.

Zakopane uruchomiło ŚSPP już 2 grudnia 2025 r. Opłaty obowiązują od poniedziałku do niedzieli, także w święta, w godzinach 8:00–21:00. Dla turystów oznacza to dużą zmianę, bo wcześniej weekendowy postój nie wiązał się z takim obowiązkiem.

Śródmiejska strefa działa też w Krynicy-Zdroju. Tam kierowcy płacą codziennie od poniedziałku do niedzieli w godzinach 8:00–18:00. Stawka wynosi 4 zł za godzinę, a opłata dodatkowa za brak biletu – 200 zł.

Nie wszędzie zmiany przechodzą bez oporu. W Rabce-Zdroju projekt ŚSPP był analizowany, ale na razie wypadł z porządku obrad. Lokalne media informowały, że burmistrz wycofał uchwałę po protestach mieszkańców.

Największe ryzyko? Parkowanie „na pamięć”

Najbardziej narażeni są kierowcy, którzy wracają do znanych miejscowości i zakładają, że zasady się nie zmieniły. W ubiegłym sezonie parking mógł być darmowy, a teraz opłata może obowiązywać i to przez cały weekend. W innym miejscu parkomaty stały już wcześniej, ale działały tylko w dni robocze.

Dlatego przed zostawieniem auta trzeba patrzeć nie tylko na parkomat, ale też na znaki i tablice z regulaminem. To one pokazują, czy działa SPP, ŚSPP albo płatny parking poza drogą publiczną. Różnice mają znaczenie, bo inne mogą być godziny, stawki, abonamenty i opłaty dodatkowe.

Brak biletu może kosztować dużo więcej niż sam postój. Ustawowy limit opłaty dodatkowej wynosi – 480,60 zł. Przed wakacyjnym wyjazdem warto więc sprawdzić zasady parkowania tak samo jak ceny noclegów czy opłaty za atrakcje. W wielu kurortach zasada „w niedzielę nie trzeba płacić” właśnie przestała działać.