Polacy zmieniają sposób kupowania samochodów. Chińskie marki przyspieszają ten proces
Mikołaj Adamczuk

Polski rynek motoryzacyjny naprawdę szybko się zmienia. Samochody są coraz droższe, park aut pozostaje relatywnie wiekowy, a chińskie marki zdobywają klientów, którzy wcześniej częściej wybierali auta używane.
- Średni wiek samochodu osobowego w Polsce przekracza 16 lat.
- Chińskie marki mogą w 2026 roku osiągnąć nawet 17% rynku nowych aut.
- Coraz częściej liczy się nie cena samochodu, ale miesięczny koszt jego użytkowania.
Polska pozostaje rynkiem, na którym bardzo ważną rolę odgrywają samochody używane. Średni wiek auta osobowego wynosi 16,24 roku, a import wciąż jest jednym z głównych źródeł zasilania krajowego parku samochodowego.
O tym, jak szybko zmienia się dziś struktura rynku i sposób finansowania samochodów, rozmawiano podczas konferencji Volkswagen Financial Services w Warszawie, na której byliśmy. Przedstawione tam dane pokazują kilka bardzo wyraźnych trendów.

Na koniec 2025 roku po polskich drogach jeździło ponad 21 mln samochodów osobowych, w ciągu roku zarejestrowano blisko 600 tys. nowych aut i sprowadzono około 858 tys. używanych. Różnica między tymi dwoma kanałami pozostaje duża, ale stopniowo się zmniejsza.
To właśnie na styku rynku nowych i używanych samochodów zachodzą dziś najciekawsze zmiany. Coraz więcej klientów prywatnych wchodzi do salonów, chińskie marki przyciągają osoby wcześniej rozważające kilkuletnie auta, a finansowanie zaczyna odgrywać większą rolę w decyzjach zakupowych.
Nowych samochodów kupujemy rekordowo dużo

Jeszcze w 2015 roku w Polsce zarejestrowano około 355 tys. nowych samochodów osobowych. W 2025 roku było ich już blisko 597,5 tys., a prognoza na 2026 rok zakłada niemal 670 tys. To byłby kolejny rekord.
Co ciekawe, ogromną część tegorocznego wzrostu mają zapewnić marki chińskie. Jeszcze kilka lat temu niemal nie istniały w statystykach rejestracji. W 2025 roku odpowiadały już za 8,2% rynku, a od stycznia do września 2026 roku ich udział sięgnął 13,7%. Prognoza IBRM SAMAR na cały rok mówi nawet o około 17%.
Jeżeli się sprawdzi, chińskie marki będą odpowiadały za zdecydowaną większość wzrostu całego rynku nowych samochodów w Polsce. Według przedstawionych podczas konferencji danych na prognozowany przyrost o 72,2 tys. aut aż 66,2 tys. ma przypadać właśnie na producentów z Chin.
Jeszcze mocniejsza jest ich pozycja w nowych technologiach napędowych. W 2026 roku chińskie marki mogą odpowiadać za ponad 60% rejestracji hybryd plug-in oraz około 22% samochodów elektrycznych.
Część klientów przesiada się z używanych do nowych
Rynek nowych samochodów rośnie nie tylko dzięki firmom i flotom. Coraz większą rolę zaczynają odgrywać klienci prywatni.

Według prognozy IBRM SAMAR w 2026 roku osoby fizyczne mogą zarejestrować około 221 tys. nowych samochodów, czyli o prawie 19% więcej niż rok wcześniej.
Część z nich to osoby, które wcześniej szukały kilkuletniego auta używanego, ale dziś decydują się na samochód nowy – szczególnie wtedy, gdy chińska marka oferuje bogate wyposażenie i konkurencyjną miesięczną ratę.
Samochody podrożały tak mocno, że patrzymy na ratę
Mediana ceny samochodu kupowanego w leasingu wzrosła z 118,3 tys. zł w 2020 roku do 173,7 tys. zł w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku.
Jeszcze mocniej podrożały auta kupowane przez klientów prywatnych. Mediana wzrosła z 88,4 tys. do 146,1 tys. zł, czyli o około 65%. W takiej sytuacji sama cena katalogowa zaczyna mieć mniejsze znaczenie niż to, ile samochód będzie kosztował miesięcznie. Widać to również po zmianach w finansowaniu.
Jeszcze kilka lat temu najem długoterminowy był produktem kojarzonym niemal wyłącznie z flotami. Dzisiaj coraz częściej trafia także do klientów indywidualnych.

Volkswagen Financial Services podaje, że udział najmu długoterminowego w jego finansowaniu detalicznym wzrósł z zaledwie 0,3% w 2022 roku do 25,7% w 2026 roku. Innymi słowy, już mniej więcej co czwarta nowa umowa w portfelu firmy dotyczy najmu.
Klient nie zawsze chce już posiadać samochód
Przez lata samochód był aktywem, które kupowało się na własność i użytkowało możliwie długo. Dzisiaj coraz więcej klientów podchodzi do niego podobnie jak do telefonu czy abonamentu. Liczy się miesięczna rata, okres użytkowania i możliwość zmiany auta po trzech czy czterech latach.
Nie oznacza to oczywiście, że klienci nie kupują już aut na własność. W Polsce nadal pozostaje to bardzo ważne, szczególnie na rynku wtórnym. Widać jednak wyraźnie, że model użytkowania staje się coraz bardziej zróżnicowany.
Leasing i zarządzanie flotą (CFM) odpowiadały w 2025 roku za ponad połowę rejestracji nowych samochodów. W 2026 roku ich udział ma nieco spaść, ale głównie dlatego, że bardzo szybko rośnie właśnie sprzedaż klientom prywatnym.
Co dzieje się z autem po leasingu?
To kolejny ciekawy wątek poruszony podczas konferencji. Rosnąca popularność leasingu i najmu oznacza, że po dwóch, trzech czy czterech latach na rynek wraca coraz większa liczba stosunkowo młodych samochodów z udokumentowaną historią.
VW FS prognozuje, że w 2026 roku do jego ekosystemu wróci około 23 tys. samochodów. Jeszcze w 2024 roku było ich około 10 tys., a w 2028 roku liczba może wzrosnąć do 47 tys. Z punktu widzenia rynku wtórnego może to mieć większe znaczenie, niż początkowo się wydaje.
Polski rynek aut używanych nadal w dużej mierze korzysta z samochodów sprowadzanych z zagranicy. Coraz większym uzupełnieniem tej oferty są auta wracające z leasingu i najmu, które trafiają ponownie do sprzedaży jako stosunkowo młode egzemplarze z udokumentowaną historią użytkowania.
Diesel znika, ale nie z dnia na dzień

Zmienia się również struktura napędów. Jeszcze w 2015 roku samochody z silnikami Diesla odpowiadały za około jedną trzecią nowych rejestracji. W 2026 roku ich udział ma spaść poniżej 10%.
W tym samym czasie szybko rosną hybrydy, które mogą odpowiadać już za około jedną czwartą rynku. Hybrydy plug-in i samochody elektryczne łącznie mają natomiast osiągnąć około 17%.
To pokazuje, jak mocno rynek rozwarstwił się technologicznie. Jeszcze dekadę temu klient najczęściej wybierał między benzyną a dieslem. Dzisiaj obok nich ma klasyczne hybrydy, hybrydy plug-in, elektryki i kilka wariantów każdego z tych napędów. W przyszłości zróżnicowanie „paliwowe” z pewnością będzie się tylko powiększać.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Odblaski mogą zmylić samochód. ADAC ujawnił groźną wadę systemów hamowania

Czy to flagowe BMW? Nie, to nowy SUV z Chin. Jest też bardziej rodzinna wersja

Rachunek za diesla rośnie. Znamy ceny maksymalne na środę

Volkswagen chce chińskiej technologii w Europie. Może zaoszczędzić miliardy

Ceny hurtowe diesla rosną. Kiedy tankować przed wyjazdem na Wszystkich Świętych?

JAECOO 7 na trzy sposoby. Którą wersję wybrać?
Ostatnie artykuły
- Odblaski mogą zmylić samochód. ADAC ujawnił groźną wadę systemów hamowania
- Czy to flagowe BMW? Nie, to nowy SUV z Chin. Jest też bardziej rodzinna wersja
- Rachunek za diesla rośnie. Znamy ceny maksymalne na środę
- Volkswagen chce chińskiej technologii w Europie. Może zaoszczędzić miliardy
- Ceny hurtowe diesla rosną. Kiedy tankować przed wyjazdem na Wszystkich Świętych?
- JAECOO 7 na trzy sposoby. Którą wersję wybrać?
- A2 coraz droższa. Rząd sprawdza, czy można zakończyć umowę koncesyjną
- Polacy zmieniają sposób kupowania samochodów. Chińskie marki przyspieszają ten proces
- Reflektory LED stają się zmorą kierowców. Co czwarty ma dość jazdy nocą
- Google Maps z ważną nowością w CarPlay. Sprawdziliśmy, działa już po polsku