Ten SUV miał wozić rodzinę. Teraz będzie sterować wojskowymi dronami
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Krzysztof Kaźmierczak

Renault i Thales pokazały wojskowego SUV-a przyszłości. To mobilne centrum dowodzenia oparte na SUV-ie, który nazywa się jak myśliwiec – czyli Rafale.
- Renault wykorzystało cywilnego SUV-a jako bazę dla mobilnego centrum dowodzenia dronami.
- Czy producenci samochodów staną się ważnym elementem europejskiego przemysłu obronnego?
- Współpraca zbrojeniowa może pomóc motoryzacji utrzymać miejsca pracy i moce produkcyjne.
Coraz więcej koncernów motoryzacyjnych szuka zleceń w sektorze militarnym. Z kolei pracownicy objęci dużymi zwolnieniami grupowymi w całej Europie często znajdują zatrudnienie w fabrykach związanych z przemysłem zbrojeniowym. Możliwości poszerzenia działalności interesują także Renault, które coraz śmielej spogląda w kierunku sektora obronnego.

Francuski producent połączył siły z firmą Thales, specjalizującą się w rozwiązaniach dla przemysłu lotniczego i wojskowego, aby opracować nowy pojazd dla armii. Efektem współpracy jest prototyp 4Troop – mobilne centrum dowodzenia przeznaczone do koordynowania działań bezzałogowych systemów powietrznych i lądowych.
Wojskowe Renault Rafale
Nowy pojazd zaprezentowano podczas targów Eurosatory pod Paryżem. Co ciekawe, jego bazą jest Renault Rafale, flagowy SUV segmentu D wyposażony w napęd hybrydowy oraz układ napędu na cztery koła.

To pokazuje, że producenci samochodów nie widzą przeszkód w wykorzystywaniu istniejących platform cywilnych do tworzenia specjalistycznych pojazdów wojskowych.
Znany SUV jako baza
Prototyp wyposażono w zaawansowane systemy przetwarzania danych oraz wsparcie dla platformy cyfrowego pola walki (Combat Digital Platform) opracowanej przez Thales. Rozwiązanie spełnia wojskowe standardy dotyczące łączności i cyberbezpieczeństwa, umożliwiając sprawne zarządzanie operacjami z udziałem dronów oraz innych systemów bezzałogowych.

Według Renault połączenie doświadczenia koncernu w zakresie produkcji seryjnej z kompetencjami Thales w dziedzinie systemów obronnych może umożliwić szybkie wdrażanie tego typu pojazdów przy zachowaniu optymalnych kosztów. Obie firmy nie potwierdziły jednak, czy 4Troop trafi ostatecznie do produkcji.
Renault i Thales
Współpraca Renault i Thales wpisuje się w szerszy trend obserwowany w Europie. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz w obliczu rosnących obaw o przyszłe zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w NATO europejskie państwa zwiększają wydatki na obronność. Stwarza to nowe możliwości dla producentów samochodów, którzy mogą dywersyfikować działalność poprzez realizację kontraktów wojskowych.

Dla branży motoryzacyjnej może to oznaczać szansę na utrzymanie zatrudnienia i lepsze wykorzystanie mocy produkcyjnych w okresie nasilającej się konkurencji ze strony chińskich producentów oraz nierównomiernego tempa elektryfikacji rynku. Z kolei sektor obronny może skorzystać z doświadczenia koncernów motoryzacyjnych w zakresie efektywnej produkcji na dużą skalę.
Umiarkowany optymizm
Analitycy podchodzą do współpracy Renault i Thales z umiarkowanym optymizmem. Inicjatywę należy traktować przede wszystkim jako element dywersyfikacji działalności. To także potencjalne źródło dodatkowych przychodów, a nie istotny czynnik wpływający na wyniki finansowe Renault w najbliższej przyszłości.
Renault nie jest jedynym producentem samochodów badającym możliwości rozwoju w sektorze obronnym. Na początku czerwca Volkswagen zaprezentował podczas targów Enforce Tac w Niemczech wojskowe wersje modeli Amarok i Crafter. Ewentualna produkcja takich pojazdów mogłaby pomóc w zagospodarowaniu niewykorzystanych mocy zakładu w Osnabrück.
Renault w obronności
Francuski koncern już wcześniej sygnalizował zainteresowanie przemysłem obronnym. W tym roku Renault poinformowało o współpracy z firmą Turgis Gaillard przy produkcji wielozadaniowych dronów powietrznych w zakładzie w Le Mans.
Warto przypomnieć, że Renault to nie byłby pierwszy raz przy wspieraniu wysiłków wojennych – podczas I wojny światowej produkowało lekkie czołgi.

Rafale i 4Troop
Wybór Rafale na bazę modelu 4Troop raczej nie jest przypadkowy. SUV z Francji otrzymał taką samą nazwę jak Dassault Rafale oraz przedwojenny samolot Caudron-Renault Rafale. Teraz, jako 4Troop, SUV ponownie służy do latania, choć tym razem chodzi o sterowanie dronami.
Z drugiej strony warto zwrócić uwagę, że 4Troop to także seria wersji Renault 4 przystosowanych do pracy w różnych służbach. Oto ich zdjęcia.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych

Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę

Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
Ostatnie artykuły
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić





