Choć zazwyczaj to kierowca odpowiada za wybór właściwego paliwa, zdarzają się sytuacje, w których to stacja popełnia błąd. Sprawdź, jak dochodzić swoich praw.

Na jednej ze stacji paliw pod Siedlcami na Mazowszu doszło do poważnej pomyłki. Zamiast oleju napędowego do dystrybutora trafiła mieszanka diesla i benzyny. Auta kierowców po tankowaniu odmawiały posłuszeństwa, a część z nich musiała zostać odholowana. Podpowiadamy, co należy zrobić, gdy złej jakości paliwo uszkodziło silnik.

Złej jakości paliwo – jak to się dzieje?

Na szczęście jakość paliw w Polsce znacznie się poprawiła. Przypadki, w których stacja sprzedaje „chrzczoną” benzynę lub olej opałowy zamiast napędowego, zdarzają się już bardzo rzadko. To efekt licznych kontroli prowadzonych m.in. przez Inspekcję Handlową.

Nie oznacza to jednak, że paliwo złej jakości nie może trafić do baku. Czasem wystarczy ludzki błąd. Jeśli kierowca cysterny wleje niewłaściwe paliwo do podziemnego zbiornika, może dojść do poważnych konsekwencji. Tak było na stacji pod Siedlcami, gdzie użytkownicy tankowali mieszankę oleju napędowego i benzyny.

Po uruchomieniu silnika dochodziło do jego uszkodzenia. Zarządca stacji zorientował się, że doszło do pomyłki dopiero po zgłoszeniach od klientów. Wówczas pobrano próbki paliwa do analizy i opróżniono wszystkie zbiorniki.

Złej jakości paliwo – jak walczyć o odszkodowanie

Gdy paliwo okazuje się wadliwe, kierowca powinien w pierwszej kolejności złożyć reklamację bezpośrednio u sprzedawcy – najlepiej w formie pisemnej. W zgłoszeniu należy opisać zdarzenie, wskazać datę i miejsce tankowania oraz dołączyć dowód zakupu, np. paragon lub fakturę. Warto również załączyć dokumentację potwierdzającą powstałą szkodę – rachunki za naprawę, opinię warsztatu czy koszt holowania. Im więcej rzetelnych informacji i dowodów znajdzie się w reklamacji, tym większa szansa na szybkie i pozytywne rozpatrzenie sprawy.

Sprawę warto zgłosić również do Państwowej Inspekcji Handlowej oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), np. korzystając z formularza online. Obie instytucje mają prawo przeprowadzić kontrolę i nałożyć karę finansową.

Większość stacji paliw posiada ubezpieczenie OC obejmujące szkody wynikające ze sprzedaży wadliwego paliwa. Po zgłoszeniu sprawy kierowca otrzymuje dane ubezpieczyciela i numer polisy. Wówczas likwidację szkody przebiega podobnie jak po kolizji drogowej. Kluczowe znaczenie ma tu kompletna dokumentacja. Warto zachować paragon ze stacji, faktury z warsztatu oraz rachunek za ewentualne holowanie.

awaria auto maska uniesiona kierowca dzwoni
Złej jakości paliwo może uszkodzić silnik. Stacja paliw powinna zapłacić za jego naprawę. | Zdjęcie: GettyImages.

Stacja paliw nie zawsze chce płacić za swoje błędy

Jeśli reklamacja zostanie odrzucona, kierowcy pozostaje droga sądowa. Trzeba jednak wykazać, że to właśnie zatankowanie wadliwego paliwa doprowadziło do awarii. W postępowaniu najczęściej powoływany jest biegły, którego opinia ma decydujące znaczenie. Niezbędne będzie również udokumentowanie poniesionych kosztów. Rachunki za naprawę, holowanie czy wynajem samochodu warto uzupełnić opinią rzeczoznawcy, która potwierdzi zasadność wydatków.

Sprzedaż paliwa niespełniającego norm może skutkować nie tylko karą finansową dla stacji, ale również odpowiedzialnością karną. Osobie, która celowo dopuściła się oszustwa, grozi nawet osiem lat więzienia.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również