Stellantis właśnie przyznał, że jego elektryczna strategia była zbyt optymistyczna. W rezultacie odpisał aż 22 mld euro i po raz pierwszy od lat anulował dywidendę dla akcjonariuszy. To twardy sygnał, że plany dotyczące aut na prąd trzeba pisać od nowa, bliżej rynku i realnych kosztów.

  • Stellantis odpisał 22 mld euro z inwestycji w elektryki.
  • Jednocześnie anulował dywidendę, stawiając na stabilizację finansów.
  • Elektryczna strategia zostaje „zresetowana” i podporządkowana kosztom.

Odpis aktualizacyjny w wysokości 22 mld euro to jasny sygnał, że Stellantis „przejechał się” na swoich planach dotyczących elektromobilności. Zresztą zbyt dużą wiarę w auta na prąd w ostatnich latach wykazywał niemal każdy europejski producent.

Nowy Opel Astra 2026
Stellantis w swoim portfolio ma ponad 60 modeli na prąd. Jednym z nich jest Astra, oferowana również w odmianie elektrycznej.

Szczególnie mocno z tego powodu ucierpiało m.in. Porsche, którego zysk w zeszłym roku spadł do 40 mln euro (z 4 mld euro w 2024 r.).

Stellantis nie wypłaci dywidendy

Ale dzień 6 lutego 2026 roku z pewnością zostanie mocno zapamiętany w świecie motoryzacji. Odpis aktualizacyjny to księgowe przyznanie, że część majątku firmy jest dziś warta mniej niż wcześniej zakładano.

Anulowanie dywidendy oznacza z kolei, że Stellantis woli wzmacniać finanse i zmieniać strategię zamiast wypłacać pieniądze akcjonariuszom. Teraz priorytetami mają więc być stabilizacja i przebudowa planów, a nie nagradzanie inwestorów.

Antonio Filosa CEO Stellantis
Nowy prezes Stellantisa – Antonio Filosa – musi gasić pożary po poprzedniku.

Przy okazji Stellantis zmienia podejście do aut na prąd. Przede wszystkim ich tempo rozwoju ma być wolniejsze niż do tej pory. Poza tym ma się odbywać z większą kontrolą kosztów i z uwzględnieniem ostrzejszych kryteriów opłacalności.

Ponad 60 modeli na prąd

Były szef Stellantisa – Carlos Tavares – jeszcze kilka lat temu snuł bardzo ambitne plany dotyczące elektromobilności. Zapowiadał, że w 2030 roku 100% sprzedaży tego koncernu w Europie będzie opierać się na autach na prąd. Z kolei w USA miało to być 50%.

Tak się jednak nie stanie. I to pomimo faktu, że w portfolio Stellantisa znajduje się obecnie ponad 60 samochodów elektrycznych, w tym m.in. Fiat 500e, Peugeot e-208 czy Citroen e-C5 Aircross.

Alfa Romeo Stelvio Giulia
Następcy Giulii i Stelvio zostali mocno opóźnieni.

Z powodu zmiany strategii wewnątrz tego amerykańsko-francusko-włoskiego giganta szczególnie mocno „oberwało się” Alfie Romeo. We wrześniu zeszłego roku mieliśmy ujrzeć nową generację Stelvio, a w tym roku – Giulii. Tak się jednak nie stanie i kolejne wcielenia tych aut są planowane dopiero na 2028 rok.

Podobno wciąż się rozstrzyga sprawa, czy powstaną one na multienergetycznej platformie STLA Large, czy też na Giorgio EVO. Druga z nich stanowi zmodernizowaną architekturę obecnych modeli, ale przystosowaną do elektryfikacji.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również