Używana Alfa Romeo Giulietta: piękna… katastrofa? Opinie, typowe usterki, jaki silnik wybrać
Piotr Wróbel
Czy Alfa Romeo Giulietta jest piękna? Kwestia gustu, choć na pewno znamy gorzej narysowane kompakty z tamtych lat. Czy jest awaryjna? Jasne, ten włoski kompakt ma swoje bolączki, ale na pewno znamy bardziej kłopotliwe auta z tamtego okresu. Czyli co – ukryta perła czy pewna wtopa? Sprawdzamy.
- Giuliettę kupisz i za mniej niż 20 tys. zł, ale optymalny budżet to zazwyczaj ok. 25-40 tys. zł
- Lista typowych usterek tego wozu nie jest szokująco długa, ale o kilku sprawach na pewno trzeba pamiętać
- Uwaga na korozję – atakuje zwłaszcza końcówki progów
Myślisz „linka holownicza”, mówisz „Alfa Romeo”? Lepiej tego nie rób, bo możesz pomylić się mocniej, niż przypuszczasz. W przypadku Giulietty ów stereotyp rozjeżdża się bowiem z rzeczywistością na więcej niż jednym poziomie. O co chodzi? Już wyjaśniam. Oto bowiem to właśnie ten model przez kilka lat realnie… holował sprzedaż zasłużonej włoskiej marki. No bo tak: na początku 2011 r. 159 zniknęło z oferty, a Giulii ani Stelvio jeszcze w niej nie było. MiTo? No akurat MiTo dla wielu było jedynie ciekawostką. Powabną, ale wciąż ciekawostką. Wszystko spoczywało więc na barkach Giulietty (dosł. z włoskiego – „Julka”).
Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?
Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu
Wklej link do ogłoszenia
Zamów raport z inspekcjiDruga sprawa: choć o awaryjności Alfy wciąż jeszcze czasem opowiada się wciąż te same stare (i średnio już śmieszne…) historie, to w wielu aspektach Giulietta dość skutecznie im przeczy. Owszem, ten wóz ma swoje słabe punkty (któż zresztą ich nie ma?), ale linka holownicza zazwyczaj nie będzie potrzebna częściej niż w przypadku wielu bardziej „renomowanych” rywali. Ale od początku.
Używana Alfa Romeo Giulietta: w produkcji aż przez 10 lat, dwie większe modernizacje
Alfa Romeo Giulietta zadebiutowała oficjalnie na salonie w Genewie w 2010 r. I przy okazji zluzowała lubiany, aczkolwiek nieco wysłużony już wówczas model 147. Produkcja „Julki” trwała aż do 2020 r., ale akurat to w Grupie Fiata nie stanowiło (i nadal nie stanowi…) zresztą niczego wyjątkowego. Alfa Romeo 147 też zjeżdżała z taśm przez dekadę, a Grande Punto i jego kolejne wcielenia – nawet dłużej. Mało? No to rzut oka w obecne (przełom 2025/26 r.) cenniki Fiata, a tam – Pandina. Czyli auto de facto produkowane od drobnych 13 lat.
Zła wiadomość jest natomiast taka, że po zakończeniu produkcji Giulietty Alfa Romeo zniknęła z segmentu C. Przerwa trwała do 2022 r., a wtedy światło dzienne ujrzało Tonale. Też kompakt, ale już SUV. No ale takie mamy czasy.

Ale wracamy do Giuletty. Model ten przeszedł kilka mniejszych modernizacji, no i dwie nieco większe. I tak, w 2013 r. pojawiły się np. nowe multimedia (UConnect), zaś w 2016 r. – inny grill (Scudetto), a miejsce (i czcionkę) zmienił napis „Giulietta” na tylnej klapie. Nadwozie? Włosi (słusznie) uznali je za na tyle udane, że nie wymagało rewolucji. Więc w tym wypadku zmiany na przestrzeni lat były kosmetyczne. I ograniczyły się np. do nowych kolorów felg i nadwozia.
Używana Alfa Romeo Giulietta: Auris to to nie jest...
Tak jak i wiele innych modeli tej marki, Giuliettę od początku kupowało się oczami. Odkrywcze? Niespecjalnie. Prawdziwe? Jeszcze jak. No i nawet dziś ten wóz przyciąga tych, którzy chcą pokazać, że motoryzacyjna nuda ich nie interesuje. A że niektórym Giulietta nieco się już opatrzyła? Trudno, i tak wygląda ciekawiej niż np. Toyota Auris.
Złe wiadomości też jednak są. I tak, chromowane elementy potrafią się łuszczyć, emblematy często brzydko blakną, a oprawki halogenów łapią brązowy nalot (nie dotyczy wersji z plastikowymi ramkami). Tylne lampy miewają problemy z gromadzeniem się wilgoci, klosze potrafią się też rozszczelnić. Zdarzają się usterki klapki wlewu paliwa i anteny – w tym wypadku przestaje działać wzmacniacz sygnału, radia można słuchać głównie w mieście. Albo ogólnie w pobliżu nadajnika.

Czerwony lakier bywa podatny na degradację warstwy bezbarwnej (tzw. klar), a LED-y do jazdy dziennej nie zawsze działają tak, jak powinny (nierzadko to problem sterownika). Do listy bolączek na pewno trzeba też dopisać wiązkę pokrywy bagażnika. W tym wypadku usterka może oznaczać kłopoty z działaniem np. tylnych lamp, wycieraczki i spryskiwacza tylnej szyby. W trakcie produkcji Włosi wprowadzili poprawioną (bardziej trwałą) wiązkę.
Rdza? W starszych egzemplarzach czasem „kwitną” blachy w miejscu połączenia progów i przednich błotników. Uwaga jednak głównie na końcówki progów – to typowe miejsce, w którym piękna „Julka” lubi zacząć gnić. Czasem ocenę sytuacji utrudniają plastikowe nakładki progowe.
Alfa Romeo Giulietta z fabryczną instalacją LPG – piękne oszędzanie
Pod maską natomiast dość znacząca zmiana w stosunku do 147 – mamy tu wyłącznie jednostki z doładowaniem. Gamę benzyniaków otwiera wersja 1.4 TB (to nic innego, jak poczciwy fiatowski T-jet) w wersjach 105 i 120 KM, mamy też jednostki 1.4 Multiair Turbo rozwijające 150 i 170 KM oraz topowe 1.75 TBi – 235 lub 240 KM (Quadrifoglio Verde, Veloce). Ciekawostka to 1.4 TB z fabryczną instalacją LPG – tę wersję oferowano m.in, w Polsce. Diesle? To dobrze znane silniki z rodziny JTDm – 1.6 i 2.0 o mocach od 105 aż do 175 KM.
Krok wstecz względem 147 stanowi za to przednie zawieszenie Giulietty. Nie mamy tu już dwóch wahaczy na stronę, a „jedynie” kolumny MacPhersona z pojedynczym wahaczem poprzecznym. Ale uwaga: o ile prowadzenie może i jest odrobinę gorsze, o tyle rekompensują to znacznie niższe koszty napraw niż miało to miejsce w 147. A to chyba dobrze?
Używana Alfa Romeo Giulietta: jaki silnik wybrać?
Diesle 1.6 i 2.0 JTDm uchodzą za trwałe, a poza typowymi problemami starszych diesli (np. EGR, DPF, osprzęt i układ wtryskowy ) nie ma tu zbyt wielu poważnych wtop. Wyjątek – uszczelnienie smoka pompy oleju. Tworzywo z czasem twardnieje, co z kolei sprawia, że połączenie pompa-smok traci szczelność. Objaw – komunikat o zbyt niskim ciśnieniu oleju (np. po tzw. zimnym rozruchu). Problem rozwiązuje wymiana uszczelki lub montaż dedykowanego adaptera. W tym wypadku chodzi o niefabryczną uszczelkę wykonaną z materiałów odpornych na kontakt z olejem silnikowym i na wysokie temperatury. W teorii taka naprawa powinna wystarczyć na całe życie pojazdu.
Czasami pojawiają się też drobne wycieki, głównie z okolic pompy vacuum (podciśnieniowa) i korka wlewu oleju. Znamy też przypadki pękniętej chłodnicy EGR. Rozrząd? Pasek najlepiej wymieniać profilaktycznie co 100 tys. km.

Jeśli natomiast chodzi o silniki beznynowe, to najbardziej znany problem dotyczy wersji 1.4 TB Multiair. W tym wypadku w pierwszych rocznikach lubił psuć się elektrohydrauliczny moduł sterujący zaworami dolotowymi. Usterka pojawiała się często nawet w autach regularnie serwisowanych. I także w takich, w których wymieniano/czyszczono filtr (śrubę) układu Multiair. Objawy usterki to m.in. nierówna praca, szarpanie i wypadanie zapłonu.
Ważne: nie zawsze aktywator MA kwalifikuje się do wymiany. Czasem wystarczy regeneracja – czyszczenie starych osadów olejowych wraz z wymianą elementów mechanicznych (dotyczy jednak tylko tych, które występują osobno!). Koszt to ok. 2000 zł, czyli nawet dwa razy mniej niż nowy aktywator MA.
Natomiast w jednostkach 1.4 TB (T-jet; 105 i 120 KM) zdarzają się pęknięcia korpusu turbosprężarki przy zaworze wastegate, uwaga też na niedomagania układu chłodzenia. Problemy z kolektorem wydechowym? Są, ale rzadziej niż w pierwszych rocznikach produkcji silników T-jet (2007-10). Topowe 1.75 TBi to m.in. wycieki z pompy vacuum, problemy z separatorem odmy i podwyższony pobór oleju. Zdarzają się też wycieki oleju do gniazd świec zapłonowych.
Używana Alfa Romeo Giulietta: zawieszenie Multilink, czyli... jakie?
Każda Giulietta, i to niezależnie od wersji silnikowej, korzysta z kolumn McPhersona (przód) i z osi tylnej typu Multilink. To dość skomplikowany układ wielodrążkowy, dla uproszczenia często nazywany też „wielowahaczowym”. Z przodu najczęściej dają o sobie znać maglownice, łożyska kolumn oraz pękające sprężyny. Z tyłu zużywają się tuleje zwrotnic i wahaczy poprzecznych, a „rozjechana” geometria szybko prowadzi do nierównego zużycia opon. Uwaga – dość często pojawia się skrzypienie przy pokonywaniu nierówności.
Manualne skrzynie C635 (Fiat) potrafią na zimno działać ze sporym oporem – problem np. z wrzuceniem jedynki. Dwusprzęgłowa przekładnia TCT korzysta z suchych sprzęgieł i wymaga fachowej obsługi; zdarzają się wycieki z pompy hydraulicznej (aktywator).
Alfa Romeo Giulietta: w środku trochę gorzej. Jaki bagażnik?
Wnętrze Giulietty budzi uczucia nieco mieszane. Projekt niby jest miły dla oka, ale z drugiej strony – tworzywa okazują się miejscami dość toporne. A miejscami po prostu tanie. Przestrzeni użytkowych jest mało, pozycja za kierownicą – specyficzna. Czyli dość wysoka. Znalezienie odpowiedniej pozycji za kółkiem nieco utrudnia raczej wąski zakres regulacji kierownicy. Do kieszeni w drzwiach nie zmieści się żadna większa butelka, a podłokietnik nie ma regulacji. Można go tylko złożyć lub otworzyć.
Z czasem schodzi farba z kierownicy, podatna na uszkodzenia jest gałka lewarka zmiany biegów, a wewnętrzne klamki potrafią pękać. Wymiana – teoretycznie tylko razem z boczkiem. W praktyce da się klamkę wymienić osobno. Problemy sprawiają też elementy układu klimatyzacji, w tym np. dmuchawa, klapa recyrkulacji, sprężarka.

Bagażnik ma pojemność 350–1045 l i nawet w dniu premiery jakoś specjalnie nie imponował. No chyba że dość wysokim progiem załadunku.
Używana Alfa Romeo Giulietta: ceny i sytuacja rynkowa
Ceny startują od około 15 tys. zł za diesle z początku produkcji. Benzynowe egzemplarze też da się znaleźć i poniżej 20 tys. zł, choć auta niewymagające inwestycji „na już” przeważnie są nieco droższe. Górna granica to ok. 70-80 tys. zł za wersje Veloce z końca produkcji.
Ogólnie jednak najrozsądniejszy budżet na zadbaną, cywilną Giuliettę to przeważnie ok. 25-40 tys. zł. Na tle bardziej „renomowanych” rywali z podobnych lat ceny „Julki” pozostają więc dość atrakcyjne.
Reasumując – Giulietta psuje się znacznie mniej niż Alfy sprzed lat. Do tego wciąż dobrze wygląda, nie kosztuje fortuny, no i potrafi dać sporo frajdy z jazdy. Pazur znany z 147 czy 156 może i jest tu już nieco stonowany, ale w zamian dostajemy wóz dojrzalszy i bardziej przewidywalny. Rdza na progach i kilka potencjalnie kosztownych usterek (zwłaszcza – Multiair) to główne minusy. Ale „piękna katastrofa”? Nic z tych rzeczy.
| Dane techniczne | Alfa Romeo Giulietta 1.6 JTDm-2 |
| Rodzaj silnika | turbodiesel |
| Pojemność skokowa | 1598 cm³ |
| Układ cylindrów/liczba zaworów/rozrząd | R4/16/pasek |
| Moc maksymalna | 105 KM |
| Maksymalny moment obrotowy | 320 Nm (Dynamic) |
| Napęd | na przód |
| Skrzynia biegów | man. 6 (C635) |
| Długość/szerokość/wysokość | 435,1/179,8/146,5 cm |
| Rozstaw osi | 263,4 cm |
| Masa własna/ładowność | 1385/430 kg |
| Pojemność bagażnika | 350-1045 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 60 l |
| OSIĄGI | |
| Prędkość maksymalna | 185 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 11,3 s |
| Średnie zużycie paliwa (miasto/trasa/cykl mieszany) | 5,0/3,4/4,0 l/100 km (NEDC) |
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Używane Mitsubishi Lancer (2007-17) – emocje jak na grzybach? Opinie, usterki, który silnik wybrać

Używana Skoda Citigo (2012-20) – mały samochód, duży sukces. Opinie, typowe usterki, jaki silnik wybrać?

Ten SUV pokazuje, czym jest old money. I wcale nie chodzi o cenę
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy




