Używana Toyota Aygo I ma swoje wady – jest głośna i miejscami dość surowa, w zasadzie nie znajdziemy tu też „normalnego” bagażnika. Ale już pod względem trwałości ten model należy do ścisłej czołówki małych aut tamtych lat. Sprawdzamy, czy i co jednak się tu psuje (i dlaczego kilka rzeczy może was zaskoczyć) oraz który silnik wybrać – i dlaczego jednak ten benzynowy. Wyjaśnimy też, na co zwrócić uwagę podczas oględzin.

  • Tylko dwa silniki, mało skomplikowana konstrukcja i – przeważnie – niska awaryjność.
  • Ceny ruszają od ok. 4000 zł, ale sensowne egzemplarze wyceniane są zazwyczaj co najmniej na 6500-8000 zł.
  • Aygo oraz Citroen C1 I oraz Peugeot 107 to auta w zasadzie bliźniacze pod względem techniki.

Są samochody, które kupuje się sercem, ale są też i takie, które wybieramy na podstawie chłodnej kalkulacji. Tak, wiem – banał, ale zostańcie ze mną. Bo być może was to zaskoczy, ale używana Toyota Aygo I należy do… obu tych grup jednocześnie. Paradoks? Może trochę. Ale też i coś, co da się względnie łatwo wyjaśnić. No bo tak: ceny zakupu i części na pewno kuszą, z punktu widzenia portfela to zatem wybór raczej dobry. Do tego ten wóz też raczej rzadko się psuje, niemal wszędzie się zmieści, no i umie zwracać w zasadzie w miejscu (promień – 9,4 m!).

A że w środku warunki panują raczej spartańskie, a że poza miastem szybko robi się głośno (szumy!), a bagażnik (139 l) bardziej przypomina mały schowek niż miejsce, w którym upchniesz coś więcej niż drobne zakupy? Owszem, pewne wady też się znajdą. Ale potem – często – do gry wkracza serce.

Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?

Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu

Wklej link do ogłoszenia

Zamów raport z inspekcji

Jestem więc w zasadzie pewien, że linie tego auta – mimo upływu lat – wciąż mogą się wielu kupującym podobać. No a poza tym trafiają się egzemplarze w limitowanych lifestylowych wersjach typu ckIN2U (ta akurat została stworzona wspólnie z firmą Calvin Klein). No więc sami widzicie – jest i kalkulacja, są i „emocje”. Co więc może pójść nie tak? Coś jednak może. Sprawdźmy zatem, co.

Używana Toyota Aygo I – dwa nadwozia, dwa silniki. I dwie przekładnie 

Na początek jednak ważne zastrzeżenie – bo choć skupiamy się tu na Toyocie Aygo, to jednak większość poniższych rozważań będzie dotyczyć też i Citroena C1 I i Peugeota 107. A to dlatego, że te trzy auta są niemal identyczne pod względem technicznym i były produkowane w jednej fabryce (Kolin, Czechy). Stąd ich potoczny przydomek – Trojaczki z Kolina. Co ciekawe, mimo niemal identycznej konstrukcji Toyota z tego samego rocznika często kosztuje na rynku wtórnym więcej niż francuscy krewni. Siła znaczka? Coś w tym jest. Ale po kolei, bo do cen jeszcze dojdziemy.

Używana Toyota Aygo I
Z boku różnic między „trojaczkami” wiele nie ma, najłatwiej odróżnić Aygo od francuskich kuzynów patrząc na przednią lub tylną część nadwozia.

Pierwsza generacja Toyoty Aygo zadebiutowała w 2005 r. i utrzymała się na rynku aż do 2014 r. W międzyczasie mieliśmy dwa liftingi: pierwszy w 2009 r., drugi – w trzy lata później. Do wyboru były odmiany trzy- i pięciodrzwiowa, a gama silnikowa należała do najbardziej przejrzystych w całym segmencie. Klienci mogli więc wybierać między benzynowym silnikiem 1.0 VVT-i (R3; konstrukcja Daihatsu) oraz dieslem 1.4 (R4; to silnik dostarczony przez ówczesną grupy PSA). I tyle. 

Skrzynie biegów – całe dwie. Manualna pięciobiegowa i zautomatyzowana MMT (dostępna z silnikiem 1.0) Natomiast ta druga w ogłoszeniach pojawia raczej rzadko, ale może to i dobrze?

Używana Toyota Aygo I – jaki silnik wybrać?

Na tak postawione pytanie odpowiedź brzmi – ten benzynowy. Ale uwaga, bo diesel też ma swoje atuty, więc wcale na straconej pozycji stać nie musi. 

Zaczynamy od jednak wersji 1.0 VVT-i/68 KM (1KR-FE). Także dlatego, że jest zdecydowanie bardziej popularna – diesel to ułamek rynku. Trzycylindrowa konstrukcja wywodzi się z Daihatsu, gdyż marka ta należała wówczas do Toyoty. Więc zamiast robić coś swojego, wystarczyło sięgnąć po produkt od partnera. Proste, prawda?

Wad zbyt wiele tu nie ma, ale akurat w kontekście kultury pracy ten silnik nie porywa. Owszem, to wspólna wada wielu jednostek R3, ale jednak trudno o tym nie wspomnieć. I tak, na biegu jałowym silnik potrafi wyraźnie drżeć, a charakterystyczne grzechotane trzech cylindrów może sprawić, że osobom, które pierwszy raz mają z nim kontakt, łatwo wmówić, że… coś się popsuło. Osiągi przy wyższych prędkościach są raczej mizerne, ale powiedzmy sobie szczerze – autostrada to nie jest naturalne środowisko tego auta. 

Pod maską Aygo montowano dwa silniki: benzynowe 1.0 VVT-i oraz francuskiego diesla 1.4. Moc – odpowiednio 68 i 54 KM.

Od strony technicznej wielu uwag już nie będzie. Mamy tu pośredni wtrysk paliwa, zmienne fazy na wałku ssącym oraz łańcuch rozrządu. Nie znajdziesz tu – co jasne – ani turbosprężarki, ani dwumasowego koła zamachowego ani innych kosztownych elementów, które po latach potrafią skutecznie drenować portfel. Ogólnie ten motor okazał się na tyle dobry, że Toyota wykorzystywała tę jednostkę również w kolejnej generacji Aygo.

A co się psuje? W egzemplarzach z większym przebiegiem może hałasować łańcuch rozrządu, zdarzają się przypadki tzw. piston slap, czyli charakterystycznego stukania tłoków, np. po zimnym rozruchu. Czasem szwankuje osprzęt – np. rozrusznik. Kolektor wydechowy potrafi się rozszczelnić, a w tym silniku zintegrowano go z katalizatorem. Uwaga – czasem wystarcza jedynie wymiana samej uszczelki. Ogólnie – bardzo udany napęd. 

Używana Toyota Aygo I – a możne jednak diesel?

Diesel ma już cztery cylindry, pojemność 1.4, wtrysk common rail, turbosprężarkę i rozwija zawrotne 54 KM mocy. To francuska konstrukcja (PSA), opracowana zresztą przy współpracy z Fordem. Ogólnie nie mylcie jej z dieslem 1.4 od Toyoty – to zupełnie inny silnik.

Paradoks polega na tym, że sam diesel 1.4 stosowany w Trojaczkach (DV4) jest całkiem udany, ale średnio pasuje do charakteru tych aut. Motor ten ma za to prostą konstrukcję – m.in. dwa zawory na cylinder, turbosprężarka bez zmiennej geometrii – i nie korzysta z dwumasowego koła zamachowego. No i co dla wielu ważne – nie powinien też mieć filtra sadzy. Spalanie? Aygo 1.4 D-4D umie jeździć o kropelce (4-5 l/100 km to zazwyczaj jego sufit), więc z punktu widzenia kosztów – niemal ideał. 

Używana Toyota Aygo I
Diesel z oferty Toyoty wypadł szybciej, Francuzi oferowali go jeszcze do 2010 r.

Typowe usterki? Uwaga m.in. na problemy z odmą i zużyte podkładki wtrysków. Pasek rozrządu lepiej wymieniać co około 150–160 tys. km, i to nawet jeśli producent przewidywał dłuższe interwały (240 tys. km). Wiele aut z tym motorem ma też już na koncie spore przebiegi, ale główny „problem” polega jednak na tym, że tak naprawdę trudno znaleźć jakiś poważny argument przemawiający za dieslem.

Benzyniak jest po prostu… za dobry. Silnik 1.0 VVT-i też potrafi mało palić (jasne że nie aż tak mało, ale i tak umie być oszczędny), a przy tym zapewnia lepszą dynamikę. Ogólnie, jeśli nie musi to być coś, co zużywa 3,5 l/100 km, to chyba jednak postawcie na benzynę. W tym wypadku mamy też dłuższy termin przydatności do spożycia, jeśli chodzi o strefy czystego transportu. 

Używana Toyota Aygo I – zawieszenie i skrzynia biegów. Co z korozją?

Przednie zawieszenie pod względem konstrukcji (kolumny MacPhersona) nie wyróżnia się niczym niezwykłym. Najszybciej poddają się łączniki stabilizatora, a objawy to m.in. stuki na poprzecznych nierównościach i kostce brukowej. Do tego – klasyka. Czyli np. zużyte końcówki drążków, sworznie i silentblocki. 

Jeżeli natomiast hałas dochodzi z tylnej części samochodu, to nierzadko jest to kwestia amortyzatorów. Natomiast znacznie większym problemem jest korozja tylnej belki i/lub punktów mocowania zawieszenia. Ale do tego jeszcze wrócimy.

Czasem figle płata elektryczne wspomaganie kierownicy, ale znacznie więcej uwagi warto poświęcić skrzyni biegów. W większości egzemplarzy znajdziemy klasyczny pięciobiegowy manual i właśnie taką wersję najlepiej wybrać. Sama przekładnia jest trwała, jednak z biegiem lat zdarzają się problemy z mechanizmem. Zużyte linki lub elementy wybieraka skutecznie utrudniają precyzyjne wrzucanie przełożeń – czasem pomaga regulacja, innym razem – wymiana. 

Używana Toyota Aygo I
Niska kultura pracy skrzyni biegów to zazwyczaj kwestia cięgien (linek), wybieraka (widełki) i/lub zużytego sprzęgła.

Zautomatyzowana skrzynia MMT z kolei to coś, co trudno z czystym sumieniem polecić. Po części dlatego, że jest ospała, po części dlatego, że podczas przyspieszania da się wyczuć przerwy w przekazywaniu napędu. No i nie jest to też konstrukcja zupełnie bezawaryjna, a nie każdy serwis będzie chciał (i umiał) ją naprawiać.

Osobny temat to sprzęgło. W samochodach używanych głównie w mieście jego żywotność bywa zaskakująco krótka. Zdarza się, że wymiana okazuje się konieczna już po 50-70 tys. km. Ale tu ważna kwestia jeżeli sprzęgło „bierze” wysoko, nie musi to od razu oznaczać jego końca. Czasami wystarcza prawidłowa regulacja, zwłaszcza jeśli komplet wymieniono wcześniej, ale o regulacji już nikt nie pomyślał.

No i na koniec warto koniecznie zajrzeć pod samochód. Korozja pojawia się nie tylko wokół tylnego zawieszenia, ale też w tylnej części podłogi. Oraz na progach. Warto też obejrzeć w jakim stanie znajdują się sztywne przewody hamulcowe.

Używana Toyota Aygo I – karoseria i typowe usterki

Tak, na pierwszy rzut oka Aygo wygląda trochę jak zabawka. Mamy tu np. krótkie zwisy, niemal pionową tylną szybę i wykonaną w całości ze szkła klapę bagażnika. Notabene, ten element stał się zresztą znakiem rozpoznawczym całej „trójki z Kolina”.

Oszczędności? Tu i ówdzie je widać. I tak, w pięciodrzwiowych wersjach tylne szyby jedynie się uchylają; dokładnie tak, jak przed laty w Fiacie Cinquecento. A w odmianach 3d – nie otwierają się wcale. Jednym z typowych problemów jest nieszczelna uszczelka klapy bagażnika. Wilgoć potrafi gromadzić się np. pod wykładziną, a nawet – we wnęce na koło zapasowe. Innym miejscem, które lubi przepuszczać wodę, jest trzecie światło stopu.

Używana Toyota Aygo I
Odchodzący płatami lakier bezbarwny to – niestety – norma w autach z czerwonym lakierem. Uwaga też na korozję – m.in. progi, podłoga.

Ale uwaga, to nie wszystko, bo zdarzają się również nieszczelności uszczelek drzwi. Same uszczelki nie należą do szczególnie trwałych, dlatego dobrze sprawdzić, czy wnętrze nie nosi śladów długotrwałego zawilgocenia. Przy okazji zwróćcie też uwagę na uchwyty służące do zamykania drzwi od środka – zdarza się, że elementy są połamane. Lub po prowizorycznej naprawie.

Kolejny słaby punkt – zamki. Pilot (jeśli na pokładzie mamy centralny zamek) potrafi płatać figle (np. odpadają przyciski), nie zawsze wysoką trwałość mają bębenki. Schodzący płatami lakier bezbarwny? Zdarza się. Zwłaszcza w autach w czerwonym i niebieskim kolorze. Natomiast strzelające ograniczniki drzwi zazwyczaj bardziej irytują, niż naprawdę przeszkadzają. Przyjmijmy zatem, że to bardziej cecha niż wada produktu.

Używana Toyota Aygo I – ceny. Ile dziś kosztuje?

Najtańsze egzemplarze startują dziś z pułapu około 5 tys. zł. To jednak zwykle samochody mocno wyeksploatowane albo takie, które wymagają kilku inwestycji już na starcie (rdza!). Mając w kieszeni 8-15 tys. zł możecie już za to swobodnie szukać zadbanych aut z klimatyzacją, z rozsądnym przebiegiem i z udokumentowaną historią serwisową. Najładniejsze egzemplarze z końca produkcji potrafią kosztować nawet 18-20 tys. zł, choć za takie pieniądze warto już bardzo dokładnie porównać je z młodszymi konkurentami. 

Co ciekawe, Toyota niemal od zawsze trzyma cenę lepiej niż bliźniaczy Peugeot 107 i Citroen C1. Czemu za Aygo z tego samego rocznika sprzedający często oczekują wyższej kwoty? Trudno nie odnieść wrażenia, że w tym przypadku znaczek na masce naprawdę ma wpływ na wartość samochodu.

Dane techniczneToyota Aygo I 1.0 VVTi
Rodzaj silnikabenzynowy, wolnossący
Pojemność skokowa998 cm3
Układ cylindrów/liczba zaworów/rozrządR3/12/łańcuch
Moc maksymalna68 KM
Maksymalny moment obrotowy93 Nm
Napędna przód
Skrzynia biegówman. 5b
Długość/szerokość/wysokość341,5/161,5/146,5 cm
Rozstaw osi234,0 cm
Masa własna/ładowność875/305 kg
Pojemność bagażnika139-782 l
Pojemność zbiornika paliwa35 l
OSIĄGI
Prędkość maksymalna157 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h14,2 s
Zużycie paliwa (l/100 km)5,5/4,0/4,6 

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również