Używane Volvo V50: ile Szwecji w… Fordzie? Opinie, usterki, jaki silnik wybrać
Piotr Wróbel
Podobno nie kupuje się aut na „F”. Ale co, jeśli chodzi o „nieco” zmodyfikowanego Forda Focusa II ze znaczkiem Volvo? To już można, czy też lepiej nie? Sprawdźmy. No i przy okazji podpowiemy, na jaką wersję ewentualnie postawić.
- Płyta P1 wywodzi się z fordowskiej C1, część silników jest taka sama, jak w Focusie II. Zaleta? I tak, i... nie.
- Jak na kombi od Volvo, V50 jest dość małe, ale może być namiastką auta rodzinnego.
- Poszukiwane są silniki R5 – i diesle, i benzynowe. I słusznie, choć na pewne wersje trzeba uważać.
Volvo V50 z lat 2004-12 to jeden z tych modeli, które od lat prowokują dość zażarte dyskusje. No bo tak – więcej w nim szwedzkiego DNA czy jednak wpływ obcych genów czuć aż za bardzo? A co jeśli się okaże, że to właśnie taki złoty środek? Czyli przyjemność z posiadania Volvo plus (względnie) niskie koszty eksploatacji? No, to byłoby coś. Ale od początku.
Volvo S40 II (sedan) i V50 (kombi; techniczna baza – identyczna; to tak naprawdę jeden model, ale dwie nazwy) zadebiutowało w salonach w 2004 r. Produkcja obu odmian trwała do 2012 r., a po drodze (w 2007 r.) auto przeszło modernizację (m.in. zmieniony przód i tył, korekty w gamie wersji napędowych). Drobne zmiany wprowadzano na bieżąco do końca produkcji, pojawiały się nowe silniki (np. D2), na koniec jeszcze nieco inny wygląd zyskała przednia część nadwozia (grill). Co ciekawe, poprzednik „V50-ki” nosił nazwę V40, tak samo jak zresztą i jego następca (uwaga: V40 II to już hatchback). Efekt jest więc taki, że oznaczenie „V50” dotyczy tylko jednego, konkretnego modelu. Czyli tego, który opisujemy. No i nie ma tu miejsca na żadne pomyłki.
Z kolei pokazany w 2006 r. hatchback dostał nazwę „C30”. Z wyglądu nieco nawiązuje do P1800 i 480, ale pod blachą korzyta w dużej mierze z tej samej techniki co S40 II/V50. Czyli z tej częściowo zaczerpniętej od Forda i od koncernu PSA.
Używane Volvo V50: pokrewieństwo z Fordem to wada czy zaleta?
Podstawę dla S40 II/V50 stanowi platforma P1, czyli wariant tej samej konstrukcji (C1), którą znajdziemy m.in. w Fordzie Focusie II i Maździe 3 I. Większość wersji V50 ma napęd na przód, a odmiana AWD (Haldex) w Europie była dostępna wyłącznie z benzynowym 2.5 T (T5). Trochę szkoda, że tylko tak, ale z drugiej strony – dobrze, że w ogóle.

Design? Choć V50 wygląda jak prawdziwe Volvo i zachowuje typową dla marki kanciastość, jest autem stosunkowo niewielkim. Przy długości nieco ponad 4,5 metra i rozstawie osi wynoszącym 2,64 m bliżej mu do segmentu C niż do klasy średniej. Dla porównania – pokazane w rok później BMW serii 3 E90/91 miało aż 2,76 m rozstawu osi. Druga strona medalu: niektóre ówczesne auta klasy średniej (np. Audi A4 B6; 2000-04 i Saab 9-3 NG; 2003-11) wcale nie były ani dużo większe, ani nie miały dużo większego rozstawu osi. Ogólnie przyjmijmy jednak, że V50 to kompakt. Ale taki z aspiracjami.
Używane Volvo V50: jaki silnik benzynowy wybrać?
Jeśli chodzi o wersje benzynowe, to oferta obejmuje jednostki od 1.6 R4 do 2.5 T R5 (100–230 KM). Czterocylindrowe benzyniaki nie są konstrukcjami Volvo, bo pochodzą albo z Forda (1.6 Duratec), albo z kooperacji Ford–Mazda (1.8 i 2.0; Duratec HE). No i te silniki mają jeden, ale za to poważny problem – często pobierają olej. Albo – co gorsza – duże ilości oleju.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku silników pięciocylindrowych 2.4 i 2.5 – to już autorskie dzieło Szwedów. I to raczej dobra wiadomość.

Wszystkie wersje benzynowe mają pośredni, wielopunktowy wtrysk paliwa, co teoretycznie sprzyja montażowi LPG. W praktyce mechanicy zalecają ostrożność przy 1.6, 1.8 i 2.0 (kwestie głowic), natomiast znacznie lepiej z gazem radzą sobie 2.4 i 2.5. Co jasne, pod warunkiem, że będziemy pilnować terminowej regulacji zaworów. Uwaga: w silnikach R5 (np. 2.4) zdarzają się problemy z odmą. Objaw: hałasy (gwizd, pisk), nierówna praca.
No i warto też pamiętać o rozrządzie: silniki 1.6 oraz 2.4/2.5 mają pasek – najlepiej wymieniać go po mniej więcej 100-120 tys. km. Pozostałe odmiany benzynowe korzystają z łańcucha. Co ważne, zazwyczaj jest on względnie bezobsługowy.
Używane Volvo V50: diesel od PSA czy od Volvo?
Czterocylindrowe diesle też nie są dziełem Volvo. No a ponieważ Ford ściśle współpracował wtedy z ówczesnym koncernem PSA, to pod maski S40 II/V50 trafiły znane (i zazwyczaj lubiane) jednostki 1.6 i 2.0 HDi (TDCi). Popularny motor 1.6 (najpierw 16V, potem 8V) miał problemy z turbosprężarką i łańcuszkiem spinającym wałki rozrządu – dotyczy wersji 16V z wczesnych lat produkcji. Uwaga też na wycieki spod podkładek wtryskiwaczy.
Diesel 2.0 R4 zazwyczaj jest przez użytkowników i mechaników chwalony, choć po dużych przebiegach jakieś wyeksploatowanie jest zazwyczaj nieuniknione (filtr sadzy, EGR, turbo wtryski etc.). Na plus: dobry dostęp do części, wielu mechaników naprawia te jednostki z zamkniętymi oczami.

Uwaga: większość czterocylindrowych diesli korzysta z tzw. mokrego filtra DPF. To ten wymagający dolewania specjalnego płynu obniżającego temperaturę wypalania sadzy (choć są wyjątki: np. 1.6 D2 z suchym filtrem, a w pierwszych latach produkcji trafiały się diesle w ogóle bez DPF). Pięciocylindrowe diesle Volvo? Tak, ale... Te silniki kuszą brzmieniem i osiągami, ale trzeba liczyć się z wyższymi kosztami utrzymania. No i 2.0 R5 znamy kilka przypadków pękniętego bloku, za to w 2.4 szwankuje głównie osprzęt. Z tych dwóch opcji zdecydowanie stawiamy więc na 2.4.
Automaty od Aisina, dwusprzęgłówka – od Forda
Automaty stosowane w S40 II/V50 to Aisin AW55 (5b) i TF80-SC (6b). Pierwsza z nich jest dość przeciętna, ale przy regularnej wymianie oleju potrafi działać bez (większych) dramatów. Inna sprawa, że często tak nie jest, bo Volvo oficjalnie wymiany oleju w AW55 nie zalecało, a efekt to m.in. usterki elektrozaworów, mechatroniki.

Pod koniec produkcji i wybranych wersjach stosowano także skrzynię Aisin TF80-SC (6b). To lepsza opcja, ale znane są m.in. z usterki sterowników. Natomiast dwusprzęgłowego Powershifta (diesel 2.0) od Forda chyba lepiej omijać. No chyba że chodzi o egzemplarz z udokumentowaną historią napraw.
Używane Volvo V50: a co tu tak stuka?
Przednie zawieszenie V50 nie jest szczególnie skomplikowane, ale swoje bolączki ma. Zużywają się łączniki stabilizatorów i łożyska przednich kół, a korozja śrub potrafi utrudnić naprawy — podobnie jak w Focusie. Stuki przy przyspieszaniu i hamowaniu mogą oznaczać zużycie półosi lub poduszek silnika. Zdarza się też tarcie sprężyn o górne łożysko kolumny MacPhersona.

Z tyłu konstrukcja jest bardziej rozbudowana, ale według mechaników potrafi wytrzymać nawet 150 tys. km bez większych ingerencji. Plus za dostępność części wspólnych z Fordem, bo to realnie obniża koszty utrzymania.
Rdza? Najczęściej atakuje elementy zawieszenia, tylną część podłogi i sporadycznie przednie błotniki. Trzeba też uważać na zatkane odpływy szklanego dachu oraz uszczelkę przedniej szyby.
Używane Volvo V50: wnętrze i bagażnik
Jak na kompakt sprzed ponad 20 lat, wnętrze „V50-ki” nadal robi dobre wrażenie. Materiały są przyzwoite, wiele egzemplarzy ma bogate wyposażenie, a fotele – jak to w Volvo – zasługują na pochwałę. Nawet te „bazowe”. Na plus: dostępne dobre audio Premium Sound.
Są jednak i minusy: charakterystyczna konsola środkowa wygląda efektownie, ale jest średnio praktyczna. Nie zawsze poprawnie działa stacyjka, plastiki na konsoli łatwo się rysują, a w odmianach z wykończeniem z aluminum norma to „kratery” i różnorakie wgniecenia. Brakuje wygodnego miejsca na telefon, kieszenie w drzwiach są niewielkie. A część aut nie ma nawet uchwytów na napoje – powinny znajdować się pod roletą między przednimi fotelami.

Bagażnik ma 417 od 1307 l – nawet jak na tamte czasy to raczej bez fajerwerków. Po złożeniu oparć powstaje płaska podłoga, ale wcześniej trzeba podnieść siedzisko tylnej kanapy. Na plus – foremne kształty bagażnika, roletę można schować pod podłogą, a przewożenie gabarytów ułatwia siatka oddzielająca bagażnik od przestrzeni pasażerskiej.
Używane Volvo V50: ceny i sytuacja rynkowa
Najtańsze egzemplarze na portalach ogłoszeniowych zaczynają się już poniżej 5 tys. zł. No i w sumie trudno się temu dziwić, bo mówimy o konstrukcji sprzed ponad 20 lat. Na drugim biegunie są auta z końca produkcji, zwłaszcza z benzynowym silnikiem T5, które potrafią kosztować nawet 40-45 tys. zł.
Realistycznie rzecz biorąc, kwota 15–25 tys. zł daje już względną swobodę wyboru. Warto pamiętać, że wersje nadwoziowe potrafią się różnić cenami: trzydrzwiowe C30 bywa droższe ze względu na styl, a sedan S40 – z powodu mniejszej podaży w porównaniu do kombi.
Reasumując: Volvo V50 to przyjemnie wykonane wnętrze, wygodne fotele, często bogate wyposażenie i stosunkowo niskie ceny części, a do tego niezłe zabezpieczenie przed korozją. Z drugiej strony – dość ciasna kabina i pobór oleju w popularnych benzynowych silnikach znanych również z Forda.
| Dane techniczne | Volvo V50 1.6 |
| Rodzaj silnika | benzynowy, wolnossący |
| Pojemność skokowa | 1596 cm³ |
| Układ cylindrów/liczba zaworów/rozrząd | R4/16/pasek |
| Moc maksymalna | 100 KM |
| Maksymalny moment obrotowy | 150 Nm |
| Napęd | na przód |
| Skrzynia biegów | man. 5 |
| Długość/szerokość/wysokość | 451,4/177,0/145,2 cm |
| Rozstaw osi | 264,0 cm |
| Masa własna/ładowność | 1374/516 kg |
| Pojemność bagażnika | 417-1307 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 52-62 l (w zależności od wersji) |
| OSIĄGI | |
| Prędkość maksymalna | 185 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 12,0 s |
| Średnie zużycie paliwa (miasto/trasa/cykl mieszany) | 9,5/5,8/7,2 l/100 km (NEDC) |
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Używane Mitsubishi Lancer (2007-17) – emocje jak na grzybach? Opinie, usterki, który silnik wybrać

Używana Skoda Citigo (2012-20) – mały samochód, duży sukces. Opinie, typowe usterki, jaki silnik wybrać?

Ten SUV pokazuje, czym jest old money. I wcale nie chodzi o cenę
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy


