Volkswagen stawia na hybrydy plug-in, mimo że „należą one do przeszłości”

Maciej Struk

Choć według szefa Volkswagena – Thomasa Schafera – hybrydy plug-in „należą do przeszłości”, niemiecki koncern w najbliższym czasie planuje skupić się na rozwoju tego typu napędu. Elektryki pozostaną jednak w grze.
Podobnie jak elektryczne układy napędowe, również hybrydy plug-in przeszły długą drogę od swoich początków. Pierwsze oferowały bardzo skromny zasięg na prądzie, sięgający 10-15 km. Kilka lat temu pojawiły się układy, zapewniające realnie około 30-50 km.
Obecne hybrydy plug-in, oferowane w najnowszych europejskich samochodach, potrafią bez udziału silnika spalinowego, pokonać dystans nawet ponad 100 km. Prym wiodą tutaj jednak Chińczycy, a w szczególności BYD, który zapowiedział wprowadzenie w przyszłym roku hybrydowego układu napędowego o łącznym zasięgu sięgającym 2000 km (TUTAJ przeczytasz o tym więcej).
Hybrydy plug-in to przeszłość, ale...
Thomas Schafer – szef Volkswagena – na niedawnej konferencji w Londynie praktycznie powtórzył słowa dyrektora generalnego Nissana – Makoto Uchidy – oraz prezesa Hyundaia, Jose Munoza. Wcześniej zasugerowali oni, że firmy samochodowe powinny skupić się nie na jednym rodzaju napędu, a na utrzymaniu elastyczności w tym względzie.
To zresztą stanowisko od lat promowane przez dyrektora generalnego Toyoty – Akio Toyodę. Japończyk, znany z głoszenia swoich dużych obaw dotyczących elektromobilności, od lat utrzymuje stanowisko, że auta elektryczne nigdy nie zdobędą więcej niż 30% rynku. Dlatego niezbędna jest dywersyfikacja układów napędowych (TUTAJ przeczytasz o tym więcej).

Thomas Schafer, zapytany przez przedstawiciela brytyjskiego magazynu Autocar, czy Volkswagen nadal będzie inwestował w hybrydy, stwierdził, że „hybrydy należą już do przeszłości”.
„Jeśli zadałbyś to pytanie w zeszłym roku, odpowiedziałbym: zapomnij o hybrydach. To droga technologia” – stwierdził Schafer. Teraz nagle wszyscy chcą jednak tego napędu, o czym więcej przeczytasz TUTAJ.
„Kiedy zapowiedzieliśmy, że będziemy oferować hybrydowe układy napędowe w Tiguanie, Golfie, Passacie i tak dalej, spotkaliśmy się z niezadowoleniem. Ludzie twierdzili, że Volkswagen powinien szybciej zmierzać w kierunku pełnej elektryfikacji. Teraz bardzo się cieszę, że tak zrobiliśmy. Mamy solidną ofertę i prawdopodobnie będziemy musieli ją nawet poszerzyć” – mówi szef Volkswagena.

Według niego hybrydy „to technologia pomostowa. Napęd akumulatorowy znajduje się obecnie w fazie stagnacji, dlatego teraz tym bardziej potrzebujemy hybryd” – uważa Schafer. Mimo tego, według niego przyszłość motoryzacji będzie czysto elektryczna.
Volkswagen będzie rozwijał PHEV-y
Hybrydowe układy napędowe w końcu mają zniknąć, ustępując miejsca autom w pełni elektrycznym. Ale zanim tak się stanie, Volkswagen ma zamiar rozwijać swoje plug-iny.
Schafer sugeruje, że obecnie dostępny układ ma być wykorzystywany w coraz szerszej gamie modeli tej niemieckiej marki. W najnowszym wydaniu korzysta on z 1,5-litrowego silnika eTSI, a więc z układem miękkiej hybrydy. Do kompletu ma 6-biegową przekładnię DSG, jednostkę elektryczną oraz dużą baterię trakcyjną.

Ta ostatnia wraz z pojawieniem się systemu drugiej generacji została mocno powiększona. O ile wcześniej dysponowała pojemnością 10,6 kWh, o tyle obecnie to 19,7 kWh. Przy okazji też poprawiono szybkość ładowania. Akumulator przyjmie obecnie prąd stały z mocą do 50 kW.
„Będziemy się dalej rozwijać, ale czy stworzymy zupełnie nowy hybrydowy układ napędowy? Nie sądzę” – mówi Schafer. Dodaje też, że zarządzana przez niego marka niekoniecznie potrzebuje PHEV-ów w każdym regionie świata.
Obniżanie kosztów
Prace rozwojowe dotyczące hybryd plug-in skupią się na obniżeniu ich kosztów i zwiększaniu zasięgu na samym prądzie. Obecne wcielenia Golfa, Passata i Tiguana są w stanie pokonać bez udziału silnika spalinowego nawet 100 km.

Schafer dodaje, że prace nad doskonaleniem hybrydowych układów napędowych nie odbędą się kosztem rozwoju nowej platformy dla pojazdów elektrycznych.
Najpierw, w 2025 roku, ma się pojawić zaktualizowane MEB, określane mianem Plus. Rok później zadebiutuje nowa architektura SSP.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Tańsze paliwo na koniec wakacji? Rząd może wrócić do CPN
- Audi pokazało największy model w historii. Przy Q9 nawet Q7 wydaje się małe
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk


