Dziesiątki tys. zł oszczędności to nie koniec. C5 Aircross dowodzi, ze Citroen znalazł na siebie pomysł | PIERWSZA JAZDA
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOMateusz Zardzewiały

Citroen ma przed sobą trudne zadanie – nie tylko musi konkurować na coraz trudniejszym rynku SUV-ów, ale i odróżnić się od pozostałych marek koncernu Stellantis. Nowe C5 Aircross potwierdza, że Francuzi wreszcie odnaleźli swoją drogę. Dokąd ona prowadzi?
- 2026 Citroen C5 Aircross to przestronny SUV.
- Najnowsza generacja tego auta wyraźnie potaniała w porównaniu do poprzednika.
- C5 Aircross dostępne jest z napędami hybrydowymi (w tym plug-in) oraz elektrycznymi.
C5 Aircross to flagowy model Citroena. Jeszcze na początku XXI wieku to zaszczytne miano przypadało awangardowo stylizowanej limuzynie segmentu E. Jednak rynkowa porażka modelu C6 – bo o nim mowa – już dawno skłoniła Francuzów do gruntownej zmiany swej filozofii.

W efekcie obecny okręt flagowy Citroena jest już nie tylko SUV-em, ale i pojazdem segmentu C. Czyli przedstawicielem najpopularniejszego segmentu w Europie, a zarazem pojazdem o dwa numery mniejszym niż wspomniana „C-szóstka”.
Auto mierzy 465 cm długości i ma rozstaw osi wynoszący 278 cm. Jest więc o 15 cm dłuższe od poprzednika, a odległość między osiami zwiększyła się o 5 cm. Oznacza to też, że 2026 Citroen C5 Aircross jest jednym z bardziej wyrośniętych przedstawicieli segmentu C.
2026 Citroen C5 Aircross: wnętrze ma swój sznyt
Jak łatwo się domyślić, zwiększenie wymiarów zewnętrznych odbiło się pozytywnie na przestronności kabiny. I to do tego stopnia, że przedstawiciele Citroena mówią o występowaniu w 2026 C5 Aircrossie „efektu limuzyny”.

I rzeczywiście może być coś na rzeczy. Zarówno z przodu, jak i z tyłu miejsca jest pod dostatkiem – i to w każdym z kierunków. Pasażerowie kanapy docenią też niski tunel środkowy – jest on niemal niedostrzegalny i mierzy zaledwie kilka cm wysokości.
Ich wygodę powiększa również regulowane (w zakresie 21-33 stopni) oparcie kanapy. Także bagażnik nie daje powodów do narzekań – niezależnie od wersji mieści solidne 565 l. Krótko mówiąc – Citroen C5 Aircross dysponuje przestronną i dobrze przemyślaną kabiną. Być może nie deklasuje klasowych konkurentów, ale też przed żadnym z nich nie musi czuć kompleksów.

Nieco więcej miejsca należy poświęcić jakości wykończenia. O ile spasowanie elementów wnętrza jest solidne, czym C5 Aircross wpisuje się po prostu w rynkowy standard w swoim segmencie, o tyle pewne zastrzeżenia można już mieć do użytych materiałów.
Niejednoznaczna jakość
Plastiki są twarde, miejscami nawet bardzo. Jednak, o dziwo, subiektywne poczucie ogólnej jakości jest znacznie wyższe niż sugerować by mogło „obstukiwanie” poszczególnych elementów wnętrza. Ten efekt uzyskano w banalnie prosty sposób.
Otóż duże połacie boczków drzwiowych oraz deski rozdzielczej w C5 Aircrossie wykończono miękką, materiałową tapicerką. Nie tylko ciekawie ona wygląda, ale też jest nad wyraz przyjemna w dotyku. A to wyraźnie poprawia odczucia płynące z kontaktu fizycznego z elementami wnętrza. W rezultacie ogólny efekt okazuje się lepszy niż suma poszczególnych składników.
Materiałowa tapicerka
Jeśli chodzi o przestrzeń na drobiazgi, C5 Aircross wręcz zachwyca. Od razu widać, że doświadczenie Citroena z czasów produkcji minivanów nie rozpłynęło się w powietrzu wraz z wycofaniem z oferty ostatniego z modeli serii Picasso (choć u schyłku rynkowej kariery minivan ten nosił już nazwę pozbawioną nazwiska słynnego malarza).

Zarówno z przodu, jak i z tylu wygospodarowano masę schowków, półek czy kieszeni. Wśród nich uwagę zwracają przede wszystkim dwa rozwiązania.
Pierwszym z nich jest obszerny, chłodzony schowek w podłokietniku, który wyposażono w regulowaną szufladę na drobiazgi. Drugim są kieszenie na smartfony w górnych częściach oparcia foteli, co z pewnością docenią pasażerowie kanapy. Szczególnie, że oprócz nich mają do dyspozycji również tradycyjny gazetownik w dolnej części oparcia, obszerne kieszenie w drzwiach oraz 2 uchwyty na kubki ukryte w rozkładanym podłokietniku.
2026 Citroen C5 Aircross: obsługa – cyfrowo, ale stabilnie
Jak już wspomnieliśmy, przebywanie w kabinie nowego Citroena C5 Aircrossa należy do przyjemnych doświadczeń. A obsługa auta nie psuje tego wrażenia.
Za kierownicą znalazł się 10-calowy ekran zegarów. Można w nim ustawić kilka trybów wyświetlania danych (w tym mapę z wbudowanej nawigacji), a te prezentowane są w sposób czytelny. Ot, nic niezwykłego.

Jednak ekran centralny to zupełnie inna sprawa. Przede wszystkim wyróżnia się pionową orientacją, a do tego oferuje czytelnie rozplanowane i intuicyjne menu. Wyświetlacz sprawnie reaguje na dotyk i nie rozczarowuje czytelnością – nawet w ostrym słońcu Majorki, gdzie Citroen prezentował nowego C5 Aircrossa.
Wisienką na torcie pozostaje zaś fakt, że w kokpicie nie zrezygnowano z fizycznych elementów obsługi. Co prawda za ich pomocą sterujemy tylko najważniejszymi funkcjami (jak np. uruchamianie zamkniętego obiegu powietrza), a szczegółowe ustawienia klimatyzacji ukryte zostały w menu systemu multimedialnego.

Wszystko to sprawia, że całościowy odbiór jest pozytywny. Citroen C5 Aircross zdecydowanie przekonuje do siebie intuicyjną obsługą i czytelnie rozplanowanym menu systemu informacyjno-rozrywkowego.
2026 Citroen C5 Aircross: wrażenia z jady hybrydą plug-in
Mieliśmy okazję sprawdzić dwie wersje auta – hybrydę typu plug-in oraz elektryka. Zacznijmy od tej pierwszej.
Kosztuje od 181 700 zł, a jej moc systemowa (195 KM) pochodzi z 4-cylindrowego silnika 1.6, połączonego z jednostką elektryczną. Czerpie ona prąd z akumulatora trakcyjnego o pojemności 17,8 (netto). Według producenta taki C5 Aircross powinien przejechać do 96 km bez uzupełniania prądu w baterii. Jak ten wynik ma się do realiów drogowych?

W czasie pierwszych jazd otrzymaliśmy auto naładowane do 89% i w trybie wyłącznie elektrycznym przejechaliśmy solidne 74 km. Z drugiej jednak strony ten wynik sugeruje, że z w pełni naładowanym akumulatorem hybryda plug-in w Citreonie C5 Aircross przejechałaby około 83 km. Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że trasa testowa obejmowała pełen przekrój warunków drogowych – autostradę, trasy lokalne oraz małe miasteczka.
Po wyczerpaniu prądu kontynuowaliśmy jazdę przez 53 km w trybie hybrydowym. Średnie zużycie paliwa na tym odcinku – czyli po wyczerpaniu prądu w baterii trakcyjnej – wyniosło 5,5 l/100 km. Z kolei średnia z całej, 127-kilometrowej trasy – a więc z uwzględnieniem ładowania energii elektrycznej z zewnętrznego źródła – to satysfakcjonujące 2,4 l/100 km
| DANE TECHNICZNE | Citroen C5 Aircross Plug-in hybrid |
| Rodzaj silnika | benzynowy + elektryczny |
| Pojemność skokowa | 1598 cm3 |
| Układ cylindrów | R4 |
| Moc maksymalna (systemowa) | 195 KM |
| Maksymalny moment obrotowy (silnik spalinowy) | 350 Nm. |
| Napęd | na przednie koła |
| Skrzynia biegów | automatyczna/7-biegowa |
| Długość/szerokość/wysokość | 465,2/210,8/169,0 cm |
| Rozstaw osi | 278,4 cm |
| Masa własna | 1874 kg |
| Pojemność bagażnika | 565 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 55 l |
| Rozmiar opon | 235/50 R20 |
| Wynik testu Euro NCAP | 4 gwiazdki |
| OSIĄGI | |
| Prędkość maksymalna | 220 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 8,3 s |
| Średnie zużycie paliwa | 2,7-2,9 l/100 km |
| CENA | od 181 700 zł |
Krótko mówiąc – test z ekonomii zdany na piątkę. Również kultura pracy napędu nie rozczarowuje. Skrzynia biegów (dwusprzęgłowy automat o siedmiu przełożeniach) sprawnie reaguje na kickdown, a silnik słychać wyłącznie w czasie dynamicznego przyspieszania. Przełączanie się układu pomiędzy jednostką elektryczną a spalinową jest w zasadzie niewyczuwalne.
Odmiana elektryczna
Po stronie elektrycznej mieliśmy do dyspozycji 231-konny wariant Long Range. Według Citroena taki C5 Aircross powinien przejechać na jednym ładowaniu do 680 km. Zawdzięcza to baterii o pojemności 96,9 kWh (netto). My pokonaliśmy tym autem 55 km, uzyskując zużycie energii na poziomie 17,7 kWh/100 km.

Układ napędowy pracuje harmonijnie, auto ochoczo się rozpędza (katalogowo: 8,8 s „do setki”) i trudno mu cokolwiek zarzucić. Natomiast specyfika jazd testowych nie pozwoliła na zweryfikowanie tak ważnych parametrów jak np. stabilność ładowania.
Warto jednak docenić pracę zawieszenia. Choć czasy hydropneumatyki w Citroenach dawno odeszły w niepamięć, nowe C5 Aircross zdecydowanie stawia na komfort podróżowania. Jasne, nie jest to poziom wygody znany z najlepszych czasów tej marki, ale też nie ma na co narzekać. Tym bardziej że mimo miękkich nastawów, francuski SUV wciąż zapewnia wystarczający poziom informacji zwrotnych z drogi.
PODSUMOWANIE
Co zrozumiałe, Citroen prezentując swój nowy model postawił na topowe wersje silnikowe. Jednak znacznie ciekawiej jest po drugiej stronie cennika. I to właśnie tam najwyraźniej widać nowy pomysł na siebie, jaki od premiery aktualnej generacji modelu C3 wdraża ta marka.

Krótko mówiąc – ma być tanio i dobrze. I tak, bazowy wariant C5 Aircrossa kosztuje 132 900 zł (odmiana Hybrid 145). To o 9700 zł mniej niż wyjściowa cena poprzednika. Miał on jednak benzynową jednostkę 1.2 połączoną z manualną skrzynią biegów. Po zrównaniu układu napędowego (w poprzednim modelu jest to wariant MHEV o mocy 136 KM i z „automatem”) różnica rośnie już do 25 150 zł. Uwaga – dla poprzedniej generacji bazujemy na cenniku z marca 2024 roku, gdy w ofercie była jeszcze pełna gama silnikowa tego auta.
I dopiero patrząc z tej perspektywy można w pełni ocenić potencjał C5 Aircrossa. Łączy on renomę europejskiej marki z przystępną ceną oraz niezłym wyposażeniem. Już w „podstawie” francuski SUV ma bowiem 18-calowe felgi aluminiowe, reflektory LED, 2-strefową klimatyzację automatyczną czy tempomat adaptacyjny.

Całość puentuje wyjątkowo długa, trwająca do 8 lat, gwarancja. A w zasadzie program dodatkowej ochrony, który można aktywować po upłynięciu standardowej gwarancji, o którym więcej przeczytasz w tym artykule.
Czyżby Citroen chciał stawić czoła ekspansji chińskich marek? Wszystko na to wskazuje. Czy się uda? Cóż, bez wątpienia C5 Aircross ma argumenty, by przyciągnąć klientów oczekujących solidnego auta w przystępnej cenie.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Używane Mitsubishi Lancer (2007-17) – emocje jak na grzybach? Opinie, usterki, który silnik wybrać

Używana Skoda Citigo (2012-20) – mały samochód, duży sukces. Opinie, typowe usterki, jaki silnik wybrać?

Ten SUV pokazuje, czym jest old money. I wcale nie chodzi o cenę
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy



