Lexus ES w najnowszym wydaniu wszystkiego oferuje więcej. Ma imponujący styl nadwozia, bardzo obszerną kabinę, a także zupełnie niespodziewany napęd. Spokojnie, hybrydy wciąż pozostają w ofercie.

  • Lexus ES 8. generacji znacznie urósł względem poprzednika i otrzymał nadwozie o imponującym wyglądzie.
  • Obok napędów hybrydowych klientom zaoferuje również warianty czysto elektryczne.
  • Na rynku zadebiutuje jeszcze we wrześniu tego roku.

Lexus ES to samochód, który ma tak długą historię, jak ta japońska marka. Zadebiutował w 1989 roku, a do tej pory pokazano 7 generacji tego auta. Ostatnia, która trafiła do Polski, gdzie jest najpopularniejszą limuzyną Lexusa, na rynku zastąpiła również model GS.

2021 Lexus ES
Lexus ES w 7. wydaniu mocno bazował na Toyocie Camry.

Teraz debiutuje nowe wydanie ES-a, które można nazwać wręcz przełomowym. Dlaczego? Otóż wyróżnia się ono „uderzającym” designem, opcjonalnym napędem elektrycznym oraz tym, że bardzo mocno oddala się od Toyoty Camry.

O ile w poprzednim wydaniu Lexus ES był po prostu lepiej urodzonym Camry, o tyle teraz to zupełnie inne auto.

TUTAJ poznasz dane ostatniej generacji Lexusa ES.

2026 Lexus ES: stara platforma, ale...

2026 Lexus ES, tak jak poprzednik, powstał na platformie Lexus Global Architecturer-K, która została mocno udoskonalona. W rezultacie, względem ustępującego modelu wyróżnia się on licznymi wzmocnieniami w podłodze oraz w przedniej i tylnej części nadwozia.

Jak informują Japończycy, przyczyniają się one do poprawy właściwości jezdnych oraz zwiększenia komfortu podróży. 2026 Lexus ES w przednim zawieszeniu nadal wykorzystuje kolumny McPhersona, natomiast z tyłu – po raz pierwszy w swojej historii – układ wielowahaczowy.

2026 Lexus ES
Nowy Lexus ES mierzy aż 514 cm długości.

W tym japońskim aucie zastosowano ponadto zoptymalizowane tuleje wahaczy, a także układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu. To drugie rozwiązanie sprawia, że na drodze 2026 Lexus ES ma być bardziej zwrotny niż poprzednik oraz chętniejszy do dynamicznej jazdy.

I to pomimo wyraźnie większego nadwozia względem ustępującego modelu. Na długość 2026 Lexus ES urósł aż o 16,5 cm, mierząc obecnie 514 cm. Na szerokość ma o 5,5 cm więcej (192 cm), a na wysokość – o 11 cm (155 cm).

Wyraźnie, bo o 8 cm, zwiększył się także jego rozstaw osi, który obecnie wynosi 295 cm.

TUTAJ przeczytasz megatest Dacii Bigster.

Imponujący wygląd i skromny kokpit

2026 Lexus ES wnosi spory powiew świeżości do limuzyn klasy wyższej. Ma sylwetkę w stylu coupe oraz liczne, ostre krawędzie. Uwagę zwracają przede wszystkim światła z podwójnym motywem litery L, czy linia boczna z wcięciem ciągnącym się od tylnego słupka aż do przednich drzwi.

Tył prezentuje się nie mniej oryginalnie. Znajdziemy w nim pas świetlny z napisem Lexus oraz charakterystycznie zakończoną pokrywę bagażnika. Również w niej widać ewidentnie nawiązanie do modeli coupe.

2026 Lexus ES
W kokpicie znalazły się dwa ekrany. Jego rysunek jest minimalistyczny.

Ale wnętrze na tle nadwozia jest zupełnie inne. Ma proste linie i mocno ograniczoną liczbę przycisków oraz przełączników. Lexus chwali się licznymi miękkimi i jakościowymi materiałami oraz klawiszami w technologii Hidden Tech, wkomponowanymi w deskę rozdzielczą.

Co to oznacza? Że są one niewidoczne, jeśli samochód pozostaje wyłączony i „rozbłyskują” po jego uruchomianiu. Japończycy twierdzą, że zapewniają one… klasyczne odczucia z użytkowania.

Centralne miejsce kokpitu zajmuje 14-calowy ekran, a w miejsce zwyczajnych zegarów, znanych z aktualnego wcielenia ES-a, zastosowano cyfrowe. Nowością są także liczne funkcje, jak kluczyk cyfrowy, aplikacje muzyczne i wideorejstrator.

2026 Lexus ES
Nowe fotele mają zapewniać ponadprzeciętną wygodę.

Japończycy są szczególnie dumni z nowych foteli 2026 Lexusa ES. Zapewniają one przede wszystkim optymalne podparcie łopatek i ogólnie wysoki poziom wygody. O to ostatnie dba także dopracowane wyciszenie kabiny.

TUTAJ poznasz wyniki najnowszego rankingu niezawodności.

2026 Lexus ES: zaskakująca moc hybrydy

2026 Lexus ES to pierwsza limuzyna tego japońskiego wytwórcy, korzystająca z napędu elektrycznego. Ale spokojnie, podstawowe odmiany wciąż są wprawiane w ruch przez układ hybrydowy.

Pomiędzy przednimi kołami pracuje w nim 2,5-litrowa jednostka benzynowa w cyklu Atkinsona, która do kompletu ma dwa silniki elektryczne oraz zmodernizowany, bipolarny akumulator litowo-jonowy.

2026 Lexus ES
Do wyboru napęd hybrydowy lub elektryczny.

Co ciekawe, w odmianach dla Europy Zachodniej hybrydowy napęd 2026 Lexusa ES wytwarza 247 KM, natomiast dla Europy Wschodniej – 201 KM. Moment obrotowy z obu silników może być kierowany na przednie lub cztery koła.

TUTAJ przeczytasz, jak jeździ najnowsze Audi A6 C9 Avant.

Dwa napędy elektryczne do wyboru

2026 Lexus ES ma oferować dwa układy elektryczne do wyboru. Odmiana 350e dysponuje mocą 224 KM i napędem na przednie koła. Z kolei 500e wyciska z siebie 343 KM i przekazuje moment obrotowy do obu osi.

Jak donoszą Japończycy, to „inteligenty” układ 4x4, zwany Direct4. Zbiera on dane z różnych czujników i w oparciu o nie, warunki drogowe oraz poczynania kierowcy żongluje momentem napędowym pomiędzy osiami. Może przekazywać go w zakresie od 0 do 100% na północ lub południe.

2026 Lexus ES
Nowy Lexus ES zyskał cyfrowe zegary.

2026 Lexus ES korzysta z nowych osi (eAxles), „integrujących w sobie zarówno jednostkę sterowania mocą, jak i skrzynię biegów. Ich nowa konstrukcja jest lekka i ma kompaktowe opakowanie, co pomaga zoptymalizować przestrzeń w kabinie i w bagażniku” – informują Japończycy.

Niestety, nie podają oni oficjalnych informacji na temat pojemności baterii, ani też zasięgu elektrycznych odmian swojego najnowszego dziecka.

TUTAJ przeczytasz, jak jeździ najnowsze Suzuki e Vitara.

2026 Lexus ES: kiedy w sprzedaży?

Lexus ES kosztuje obecnie od 251 300 zł. Nowe wcielenie tego samochodu będzie można zamawiać we wrześniu 2025 roku, dlatego jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o jego cenach.

Pierwsze egzemplarze do salonów sprzedaży zawitają zaś w październiku.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również