Alfa Romeo Giulia – Co poszło nie tak? | Test OTOMOTO TV

Juliusz Szalek
Niektórzy twierdzą, że to prawdziwy samochód. Inni, że kolejna średnio udana Alfa. Jedno jest pewne, Alfa Romeo Giulia, choć na rynku jest już ładnych kilka lat, nadal potrafi zachwycić. Stylem, wyglądem, osiągami i przyjemnością jazdy. A o awaryjności już dawno wszyscy zapomnieli.
Alfa Romeo Giulia została zaprezentowana w 2015 roku, ale produkcja ruszyła rok później. Włosi rozpoczęli od wysokiego C, ponieważ pierwszą zaprezentowaną wersją nowego sedana była sportowa odmiana Quadrifoglio wyposażony w silnik benzynowy V6 2,9 l mający swoje korzenie w Ferrari. Moc była tak piorunująca, jak samochody z Maranello, 510 KM miało położyć na łopatki konkurencje spod znaku BMW M, Mercedesa AMG i Audi RS. Czy tak się stało?
Auto zachwyciło nie tylko wyglądem, jakością wykończenia, ale i osiągami no i tylnym napędem. Trudno się dziwić silnik z Ferrari, a przynajmniej jego główne elementy potrafią rozpalić emocje. Zmodyfikowany silnik Ferrari F154 – V8 o pojemności 3,9l z uciętymi dwoma cylindrami opracowali inżynierowie Ferrari, z resztą na potrzeby powstania Giulii powstał specjalny team, który werbował ludzi głównie z Maranello.

Zbudowana na bazie tylnonapędowej płyty podłogowej Giorgio, wykorzystywanej w samochodach Maserati, a później SUV-ie Stelvio Alfa ma silnik umieszczony z przodu, napęd na tylne koła lub na cztery w przypadku odmiany QV. Zawieszenie to multilink Alfy, czyli odmiana wielowahaczowa wykonana z aluminium. Co ciekawe wał napędowy jest wykonany z karbonu.
Charakterystycznym elementem auta jest atrapa chłodnicy, tzw. scudetto, miękkie linie nadwozia i łagodne przetłoczenia. Wnętrze także było na wskroś nowoczesne.
Facelifting(i)
Alfa Romeo Giulia ma już swoje lata, a włosi są mistrzami w tworzeniu liftingów, wersji specjalnych i limitowanych. Test używanej Giulii możecie zobaczyć TUTAJ. Pierwsze zmiany pojawiły się już w 2018 roku wraz z pojawieniem się wersji specjalnej. Niektóre elementy zostały w Giulii na dłużej. Podobnie jest i dzisiaj, kiedy po kolejnym faceliftingu do oferty weszła odmiana Competizione.
W połowie 2020 roku samochód przeszedł pierwszy a w zasadzie już drugi face lifting. Zmieniono m.in. klosze lamp tylnych, grill przedni, wprowadzono nowe wzory aluminiowych felg o rozmiarze do 21 cali, do wyposażenia opcjonalnego dołączył tytanowy wydech opracowany przez Akrapovica. We wnętrzu zmieniono kierownicę, lewarek zmiany biegów, zmodyfikowana została konsola środkowa.
Pojawiła się opcja wyboru koloru pasów bezpieczeństwa, a na zamówienie standardowe fotele mogły być karbonowe kubełki Sparco. Model otrzymał także nowy system multimedialny, z ekranem dotykowym o przekątnej 8,8 cala.
W październiku 2022 roku auto przeszło drugą a w zasadzie trzecią modernizację. Zmieniono reflektory, ale nie ich kształt, tylko technologię. Zmodernizowano również grill oraz tylne światła – np. Stelvio ma przydymione klosze z czarnym błyszczącym wykończeniem.
W środku w standardzie pojawił się wirtualny kokpit, a centralny wyświetlacz zyskał nowe funkcjonalności.
Nowością jest też wersja Competizione, która pojawiła się po liftingu i łączy elementy z wersji Veloce ze wszystkim, co Alfa ma najlepszego.
Wersja Super wyposażona dodatkowo jest w m.in. 17-calowe alufelgi, drewniane i chromowane wykończenie wnętrza, skórzaną tapicerkę, podgrzewane przednie fotele, elektrycznie sterowane fotele z 8-płaszczyznową regulacją i pamięcią ustawień fotela kierowcy, podgrzewaną kierownicę.
Alfa Romeo Giulia – jaki silnik?
Wśród silników benzynowych w gamie Giulii znajdują się 4-cylindrowe rzędówki. To jednostki z bezpośrednim wtryskiem o pojemności 2.0 l i mocy 200 lub 280 KM. Obie są doładowane, a mocniejsza z nich ma dwie turbiny.
Perłą w koronie jest podwójnie doładowane V6 o pojemności niemal 3 litrów i mocy 510 KM. Auto z tym silnikiem do setki przyspiesza w 3,9 sekundy, a jej maksymalna prędkość to 307 km/h.
Silnik diesla pracował także pod maską Giulii pierwszej generacji, jeszcze w latach 70. Był to wolnossący 1.8 l. W nowej Giulii silnik jest większy (2.2 l) i generuje w zależności od wersji: 136, 150, 180 lub 210 KM. Przed liftingiem wersja 150 KM była najsłabsza, a i tak pozwalała rozpędzić się do setki w 8,3 sekundy.
Dzisiaj, po liftingu w gamie Alfy Giulii pozostały dwie benzyny i jeden Diesel. Te pierwsze to oczywiście QV, czyli silnik V6 o mocy 510 KM i R4 o mocy 280 KM, drugi 210.
Alfa Romeo Giulia – ile kosztuje?
Nowa Alfa Romeo Giulia wyceniana jest przynajmniej na 230 tys. zł. Tyle trzeba zapłacić za wersję Super. Sprint to już wydatek 241 tys. zł., TI 252 tys. zł, Veloce 263 a Competizione 282 tys. zł.
Auto z Dieslem pod maską startuje od wersji TI i wycenione jest na 281 tys. zł. Droższa o 11 tys. jest odmiana Veloce.
A Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio? To już zupełnie inna bajka. Bajka za blisko pół milion a złotych.
W tym odcinku testujemy Alfę Romeo Giulię. Są samochody, które mają odmienić oblicze marki. Czy takim autem jest nowa Alfa Romeo Giulia? Jak wypada przy niemieckiej konkurencji, takiej jak Audi, BMW czy Mercedes? Jak zmieniała się Giulia po 8 latach od premiery? Czy jest się czego bać, kupując Alfę? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w najnowszym filmie OTOMOTO TV.
Zapraszamy do oglądania. Testowany model to Alfa Romeo Giulia z silnikiem 2.0 TURBO o mocy 280 KM.

Cześć. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z długim stażem, prezenterem, producentem wideo i człowiekiem ciekawym świata. Znajdziecie mnie na YT ale i na platformach podcastowych. No i tutaj. Na Motopedii. Wszystko w moim życiu kręci się jednak wokół motoryzacji, dlatego także prywatnie od samochodów nie uciekam. Ważne miejsce w moim... garażu zajmują klasyki. A jak już zacznę o nich mówić, to trudno mnie zatrzymać.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?

Przejechałem Teslą Model Y 3000 km. Po miesiącu widzę jeden poważny problem

To nim wielu kierowców zaczyna przygodę z motoryzacją. Sprawdziłem, czy Suzuki Swift daje frajdę

26 zł za 100 km. Najtańsza hybryda Toyoty ma jednak duży problem

Używane Volvo V40 II – (nie)bezpieczny zakup?

Nowy chiński koncern wszedł do Polski. Jeździłem pierwszym SUV-em w ofercie
Ostatnie artykuły
- Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?
- Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa
- Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem



