Prywatne parkingi bez szlabanów budzą coraz większe kontrowersje – skarżą się nie tylko kierowcy, ale też posłowie. Mimo to resort sprawiedliwości nie planuje zmian.

Na parkingach przy dyskontach i restauracjach coraz częściej zamiast szlabanu pojawia się prywatny parkometr. Choć postój przez określony czas bywa darmowy, obowiązuje jeden warunek. Kierowca musi pobrać bilet i umieścić go za szybą. Brak oznacza opłatę dodatkową od 100 do 300 zł, nawet jeśli pojazd stał zaledwie kilka minut. Postój na parkingu prywatnym to zawsze ryzyko dla właściciela pojazdu, szczególnie gdy oznaczenia są nieczytelne lub wprowadzają w błąd.

Postój na parkingu prywatnym – liczne kontrowersje

Nieuwaga kierowcy lub nieczytelna informacja o konieczności pobrania biletu mogą skutkować nieprzyjemną niespodzianką – wezwaniem do uiszczenia opłaty dodatkowej. W związku z rosnącą liczbą skarg, poseł Michał Wójcik skierował interpelację do Ministra Sprawiedliwości. Pytając m.in. o legalność pobierania opłat, zakładania blokad na koła oraz brak przejrzystych zasad obowiązujących na prywatnych parkingach. Jak zauważył parlamentarzysta problem dotyczy tysięcy obywateli rocznie i od lat pozostaje nierozwiązany – również z powodu rozbieżności w orzecznictwie sądów.

Ministerstwo Sprawiedliwości, odpowiadając na interpelację, jednoznacznie stwierdziło, że nie planuje wprowadzenia nowych regulacji. Wskazano, że obecne przepisy Kodeksu cywilnego zapewniają wystarczające podstawy prawne do oceny sytuacji na prywatnych parkingach. W tym legalności opłat i warunków zawierania tzw. umowy dorozumianej.

Postój na parkingu prywatnym – kluczowe znaczenie ma regulamin

Resort podkreślił, że właściciele prywatnych terenów mogą pobierać opłaty za parkowanie. Podstawę do ich egzekwowania stanowi regulamin traktowany jako wzorzec umowy. Warunkiem skuteczności takiej umowy jest zapewnienie kierowcy realnej możliwości zapoznania się z jej treścią – co w praktyce często bywa kwestionowane.

W przypadku zawyżonych lub nieproporcjonalnych opłat kierowca może dochodzić swoich praw na drodze sądowej – np. domagając się unieważnienia umowy lub obniżenia świadczenia, jeśli warunki zostaną uznane za rażąco niekorzystne. Regulaminy mogą również podlegać kontroli Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W odpowiedzi ministerstwa jednoznacznie zaznaczono, że prywatne firmy nie mają prawa zakładać blokad na koła. Takie działania są zastrzeżone wyłącznie dla Policji i straży miejskiej, zgodnie z ustawą – Prawo o ruchu drogowym. Resort uznał, że zakładanie blokad przez podmioty prywatne jest nielegalne, narusza prawo własności i nie znajduje uzasadnienia w przepisach dotyczących obrony koniecznej lub ochrony posiadania.

market
Wystarczy chwila nieuwagi, aby postój na parkingu prywatnym pod marketem zakończył się kilkuset złotową karą za brak pobrania darmowego biletu. | Zdjęcie: GettyImages.

Niesłuszna opłata dodatkowa – pomoże sąd

Mimo że problem dotyczy również osiedli mieszkaniowych czy terenów przy przychodniach, Ministerstwo Sprawiedliwości nie planuje zmian w przepisach – ani w zakresie umów cywilnych, ani w kwestii zakładania blokad. Wskazano, że ewentualna nowelizacja prawa o ruchu drogowym leży w gestii Ministra Infrastruktury.

W praktyce kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność podczas korzystania z prywatnych parkingów – niezależnie od tego, czy znajdują się one przy sklepie, restauracji, czy bloku mieszkalnym. Jeśli dojdzie do sporu, pozostaje jedynie droga sądowa. W wielu sytuacjach istnieje możliwość skutecznego zakwestionowania niesłusznie naliczonej opłaty. Oto, jak kierowcy walczą o swoje prawa.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również