Byłem przy starcie produkcji Cupry Raval. To od tego modelu może zależeć przyszłość marki

W hiszpańskim Martorell ruszyło wytwarzanie Cupry Raval – jednego z najważniejszych samochodów w historii marki. Miałem okazję uczestniczyć w inauguracji produkcji i zobaczyć z bliska fabrykę, która po wielomiliardowej modernizacji ma stać się jednym z najważniejszych zakładów koncernu w Europie i nie tylko.
- Produkcja Cupry Raval ruszyła 3 czerwca 2026 roku w Martorell pod Barceloną.
- Bazowa wersja ma 116 KM, a najmocniejsza odmiana VZ rozwija 226 KM.
- Ceny w Polsce mają startować od 99 900 zł.
Mniej więcej 40 minut jazdy z samego centrum Barcelony przenosi nas do krainy, której nie da się określić inaczej niż jako „miasto Seata i Cupry”. Owszem, na hiszpańskich ulicach i tak można zauważyć dużo aut tych marek – co ani trochę nie powinno dziwić. W końcu na dowolnym parkingu we Francji trudno nie zauważyć żadnego Renault czy Peugeota, a w Czechach zdecydowanie rządzą Skody. Ciekawe, jak byłoby, gdybyśmy i w Polsce mieli „naszą” markę…
Tak czy inaczej, im bliżej Martorell, tym trudniej spotkać samochód inny niż pochodzący z Hiszpanii. Pod samą fabryką można odnieść wrażenie, że obowiązuje wręcz zakaz jeżdżenia Fordami, Oplami czy Citroenami. Formentor, Leon, Formentor, Terramar, Ibiza, Arona… i tyle! Nic dziwnego.
To najważniejsze miejsce dla hiszpańskiej motoryzacji
Przez lata zakład w Martorell kojarzył się przede wszystkim z produkcją modeli Seata i Cupry z silnikami spalinowymi. Do dziś takie modele są tam zresztą wytwarzane, co widziałem na własne oczy. Ale jednocześnie, dziś miejsce to przechodzi jedną z największych transformacji w swojej historii. Po inwestycjach przekraczających 3 mld euro sama fabryka została przygotowana do produkcji nowej rodziny miejskich samochodów elektrycznych grupy Volkswagena.
To właśnie tutaj ruszyła seryjna produkcja Cupry Raval oraz Volkswagena ID. Polo
Oba modele powstają w ramach projektu Electric Urban Car Family, który obejmuje cztery samochody trzech marek produkowane w Hiszpanii. Poza wspomnianymi autami, to jeszcze Skoda Epiq i Volkswagen ID.Cross. Według przedstawicieli koncernu projekt ma pomóc w „popularyzacji elektromobilności w segmencie aut miejskich i kompaktowych”. Mówiąc krócej: koncern VAG wreszcie pokazuje rozsądnie wycenione auta na prąd, z porządnymi parametrami w kwestii zasięgu czy czasu ładowania.
Cupra Raval ma być elektrykiem „dla mas”
Auto ma 404,6 cm długości, 178,4 cm szerokości i 151,8 cm wysokości, a rozstaw osi wynosi 260 cm. Mimo stosunkowo kompaktowych wymiarów bagażnik mieści 441 litrów.
Raval został zbudowany na nowej platformie MEB+. Producent przygotował kilka wersji napędowych. Podstawowa odmiana otrzyma silnik o mocy 116 KM oraz akumulator o pojemności 37 kWh, który ma zapewnić około 300 km zasięgu. Wyżej pozycjonowany wariant Plus rozwija 135 KM i korzysta z tego samego akumulatora.
Najciekawiej prezentują się jednak wersje wyposażone w większą baterię o pojemności 52 kWh. Odmiana Endurance rozwija 210 KM i według producenta może przejechać do około 450 km na jednym ładowaniu. Topowy Raval VZ oferuje 226 KM, przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,8 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 175 km/h.
Maksymalna moc ładowania DC wynosi do 105 kW, co pozwala uzupełnić energię od 10 do 80 proc. w około 24 minuty.
Volkswagen ID.Polo to propozycja o nieco mniej sportowym charakterze
Wyjeżdżający z tego samego zakładu model Volkswagena zaoferuje moc do 211 KM, akumulator o pojemności do 52 kWh oraz zasięg do 456 km według WLTP.
Podział jest jasny: Cupra ma oferować nieco niższy prześwit, bardziej bezpośrednie wrażenia z prowadzenia i większą moc. Volkswagen będzie tym „rozsądniejszym”, środkowym z rodzeństwa, a Skoda to propozycja typowo dla tych, dla których liczy się głównie praktyczność – z jej mnogością schowków, jeszcze wyższym prześwitem i mniej sportowym charakterem. Z kolei ID.Cross to auto skierowane do miłośników podniesionych modeli o crossoverowym stylu i charakterze.
Widziałem nowe modele tuż po zjechaniu z taśmy
Nowoczesny, wielki zakład w Martorell teraz będzie jeszcze mocniej tętnił życiem. Świeże Cupry i Volkswageny wzbudzały wielkie zainteresowanie przybyłych z tej okazji do fabryki dziennikarzy, ale pracownicy mieli już sporo czasu, by oswoić się z tym wyglądem. Dla nich ten widok to już codzienność co najmniej od kilku tygodni przygotowań.
Jakie są moje wrażenia z wizyty w hiszpańskiej fabryce? Z pewnością robi wielkie wrażenie tym, że mimo swojej skali, działa jak świetnie naoliwiona maszyna. Jestem też miłośnikiem stylistyki obydwu nowych modeli – ze szczególnym uwzględnieniem niebieskiego lakieru z ID.Polo. Czekam z niecierpliwością na jazdy testowe.
Pierwsze egzemplarze Cupry Raval trafią do klientów już latem 2026 roku.
Ceny na polskim rynku mają rozpoczynać się od 99 900 zł, ale dopiero od września, gdy do gamy dołączą bazowe wersje. Obecnie cennik startuje od 142 900 zł za wersję o mocy 211 KM. Już teraz Cupra i ID.Polo mogą stać się częstym – jak na modele elektryczne – widokiem na naszych drogach, ale prawdziwą popularność zapewne zyskają jesienią, gdy staną się naprawdę niedrogie.