Czy testy narkotykowe wykrywają leki z marihuaną lub amfetaminą? Wątpliwości rozwiewa policja
Sebastian Sulowski

Czy zażycie leków zawierających substancje kontrolowane może skutkować utratą prawa jazdy, jeśli kierowca zostanie poddany badaniu drogowego? Niestety tak – pozytywny wynik testu uruchamia procedurę zatrzymania uprawnień.
Leki stosowane w terapii ADHD lub preparaty przeciwbólowe na bazie konopi mogą spowodować zatrzymanie prawa jazdy. Policja potwierdza, że testy narkotykowe wykrywają leki, a właściwie obecność substancji zakazanych u kierowców. Choć wstępne badanie nie przesądza o winie, jego wynik wystarcza, by sprawa została skierowana do dalszych czynności.
Testy narkotykowe wykrywają leki, ale nie rozróżniają ich źródła
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich skierowało pytania do Komendy Głównej Policji w sprawie możliwości rozróżnienia substancji pochodzących z leków od tych przyjętych w celach niemedycznych. Z odpowiedzi udzielonej przez zastępcę KGP wynika, że testery używane przez funkcjonariuszy wykrywają określone grupy substancji psychoaktywnych – m.in. amfetaminę i THC – ale nie pozwalają ustalić ich źródła ani formy.
Pozytywny wynik testu ślinowego nie stanowi dowodu winy, ale uruchamia dalsze procedury, w tym pobranie próbki krwi lub moczu do analizy laboratoryjnej. Dopiero opinia biegłego toksykologa przesądza, czy istnieją podstawy do postawienia zarzutów.
Testy narkotykowe wykrywają leki na ADHD i dają wynik pozytywny
Szczególne wątpliwości dotyczą leków stosowanych w leczeniu ADHD, które zawierają nieaktywne cząstki amfetaminy. Organizm przekształca je w aktywną d-amfetaminę – identyczną z tą obecną w substancjach nielegalnych. Jeśli jej stężenie przekroczy uznany poziom wpływający na kierującego, osoba – mimo działania zgodnego z zaleceniem lekarza – może ponieść odpowiedzialność karną.
Podobne wątpliwości pojawiają się przy wykrywaniu THC. Testy reagują nie tylko na aktywny składnik marihuany, ale również na jego metabolity, które utrzymują się w organizmie długo po ustaniu działania odurzającego. To rodzi pytanie, czy obecność samych metabolitów uzasadnia postawienie zarzutów. Rzecznik Praw Obywatelskich postuluje jasne i jednoznaczne uregulowanie tej kwestii.

Co z zatrzymanym prawem jazdy?
Policja podkreśla, że żadne z używanych obecnie urządzeń nie pozwala określić, czy wykryta substancja pochodzi z leku, czy z innego źródła. Każdą sprawę funkcjonariusze analizują indywidualnie. Jeśli test da wynik pozytywny, kierowca uczestniczył w wypadku lub wykazywał nietypowe zachowanie, policja może skierować go na dalsze badania. W takim przypadku prawo jazdy zostaje zatrzymane.
Jeżeli badania laboratoryjne potwierdzą obecność substancji działającej na ośrodkowy układ nerwowy, sprawa trafia do sądu. W polskim prawie – w przeciwieństwie do przepisów dotyczących alkoholu – nie określono dopuszczalnych poziomów stężenia narkotyków we krwi kierowcy. Brakuje też rozróżnienia na „po użyciu” i „pod wpływem”. Te w przypadku alkoholu decydują o tym, czy czyn stanowi wykroczenie, czy przestępstwo.
Decydujące znaczenie ma opinia toksykologa, który ocenia rodzaj wykrytej substancji, jej stężenie oraz wpływ na zachowanie osoby prowadzącej pojazd. Nawet jeśli środek pochodzi z leku, sąd może uznać go za substancję działającą podobnie do alkoholu. W takim przypadku orzeka karę – nawet do 3 lat więzienia i do 15 lat zakazu prowadzenia pojazdów.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Nazwa z przeszłości powraca. Japończycy we wrześniu przywrócą legendę
- Tańsze paliwo na koniec wakacji? Rząd może wrócić do CPN
- Audi pokazało największy model w historii. Przy Q9 nawet Q7 wydaje się małe
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana