Strefy Czystego Transportu stopniowo eliminują starsze samochody z centrów miast, ale diesel wcale nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Sprawdziliśmy, które używane auta z silnikami wysokoprężnymi spełnią wymagania SCT także po 2030 roku i nadal będą bezpiecznym wyborem dla kierowców szukających oszczędności i trwałości.
- Cena do 40 tys. zł i diesel na lata? Te 5 modeli z rynku wtórnego spełnia oba te warunki.
- Prezentowane auta jeszcze długo będą mogły wjeżdżać do SCT w Polsce.
- Sprawdziliśmy na co uważać przy zakupie.
Ograniczenia wjazdowe do stref SCT najbardziej uderzają w auta z silnikiem wysokoprężnym. W naszym materiale sprawdzamy jakie diesle można obecnie kupić patrząc perspektywicznie. Ograniczyliśmy budżet do 40 tys. zł.
Rewolucja ekologiczna najbardziej uderza w diesle. I to nie tylko te stare, ale te całkiem nowe – przynajmniej jak na nasze warunki. W 2030 roku do SCT będą mogły wjeżdżać wyłącznie diesle nie starsze niż 11 lat, spełniające normę Euro 6dt. A zatem jeśli chcesz dzisiaj kupić diesla i sobie nim trochę pojeździć, powinieneś ograniczyć swój wybór do aut wyprodukowanych po 2019 roku.
Oto przegląd takich ofert w cenie do 40 tys. zł.
Diesle nie starsze niż z 2020 roku
W praktyce dla naszych urzędników najważniejsza jest data produkcji samochodu i zapis, że w 2030 roku do SCT będą mogły wjeżdżać diesle nie starsze niż 11 letnie. Jeśli ktoś ma starszy samochód – np. z 2018 roku, ale uważa, że jego auto ma normę Euro 6dt musi o tym przekonać urzędników, dostarczając odpowiednie dokumenty.
W praktyce jest zatem oczywiste, że jeśli ktoś nie chce utrudniać sobie życia, ma zamiar jeździć dieslem i wjeżdżać nim w strefy, powinien skupić się właśnie na dacie produkcji. A żeby naprawdę spać spokojnie, to warto dołożyć jeszcze rok zapasu, czyli szukać aut z 2020 roku lub młodszych.

Kupując samochód należy zwrócić uwagę, czy data produkcji jest taka jak data pierwszej rejestracji. Może się przecież zdarzyć, że jakieś auto stało w salonie 2-3 lata i zostało kupione dopiero po takim czasie z rabatem. A to może oznaczać, że jednak nie załapie się na strefy ekologiczne.
Tylko maluchy i kompakty...
Przeglądając oferty diesli nie starszych niż z 2020 roku i nie droższych niż 40 tys. zł dochodzimy do wniosku, że to wszystko… nie ma większego sensu. Okazuje się bowiem, że w tym przedziale cenowym nie znajdziemy aut, w których diesle sprawdzają się najlepiej. Chodzi o duże samochody rodzinne, minivany czy SUV-y. Przy takich ograniczeniach finansowych i rocznikowych w ogłoszeniach pozostają głównie samochody kompaktowe, w których diesel nie ma aż tylu zalet w porównaniu z silnikiem benzynowym.
Wiele osób lubi jednak jeździć dieslem. Najczęściej wskazywane zalety to niskie zużycie paliwa, doskonała elastyczność, komfort akustyczny przy wyższych prędkościach. W tym ostatnim przypadku chodzi o to, że na autostradzie diesle mają zwykle niższe obroty silnika niż benzynówki. Wynika to z ich wyższego momentu obrotowego i inaczej zestopniowanej skrzyni biegów.
Oto najciekawsze wysokoprężne propozycje w założonym budżecie do 40 tys. zł i nie starsze niż z 2020 roku.
Citroen C3 (2017-2024) 1.5 Blue HDi

C3 to samochód miejski, ale dość pakowny, wygodny i funkcjonalny. Z tego powodu może pełnić rolę samochodu rodzinnego, zwłaszcza jeśli jest to rodzina 2+1.
Diesel w przypadku tego modelu ma aż trzy zalety. Po pierwsze – czyni z C3 dość przyjemnego kompana do jazdy na dalszych trasach. Oczywiście pod warunkiem, że akceptujemy wydanie 30-40 tys. zł na samochód, do którego na wakacyjny wyjazd będziemy zakładać bagażnik dachowy.
Kolejna zaleta – to jedyny 4-cylindrowy silnik w gamie tego modelu. Przekłada się to na wyższą kulturę pracy zwłaszcza w korkach, kiedy często ruszamy. Silniki 3-cylindrowe wpadają wtedy w drgania, a ten 4-cylindrowy diesel nie.
Ostatnia i chyba najważniejsza kwestia: silnik 1.5 Blue HDI nie jest może najbardziej niezawodny na świecie, ale i tak o wiele trwalszy i mniej kłopotliwy niż alternatywna benzynówka 1.2 PureTech z mokrym paskiem rozrządu.
Na to uważaj przed zakupem Citroena C3

Bez wątpienia warto zdjąć osłonę silnika i obejrzeć go pod kątem wycieków oleju. Takie wycieki to w zasadzie norma. Trzeba mieć jednak świadomość tego co się kupuje i całkiem możliwe, że da się na tej podstawie zbić coś z ceny.
Należy także zajrzeć do historii serwisowej i sprawdzić, czy samochód miał wymieniany krótki łańcuch łączący oba wałki rozrządu. To newralgiczny element, który w okolicach 2020 roku przechodził modernizację. Jeśli jest to stary typ – warto zlecić jego wymianę. Jeśli nowy – wymiana będzie niepotrzebna.
C3 irytuje drobnymi problemami z elektroniką, ale ogólnie to dość prosty konstrukcyjnie samochód. Jego koszty eksploatacji pozostają na umiarkowanym poziomie. Niestety ma jeden dość istotny słaby punkt związany z ekologią. Jest to układ AdBlue, który lubi się przytykać, a jego wymiana/naprawa to koszt kilku tysięcy złotych.
Ford Focus (2018-2025) 1.5 TDCI/EcoBlue

Jeden z najbardziej popularnych modeli Forda odszedł z rynku w wielkim stylu. Wciąż się podobał, przegrał nierówny pojedynek z ekologią i modą na SUV-y. Ale do końca był jedną z najciekawszych propozycji w swoim segmencie.
Ford Focus jest jednym z najliczniej reprezentowanych samochodów w naszym zestawieniu. W ogłoszeniach jest sporo egzemplarzy po flotach. Nie brakuje także aut od prywatnych użytkowników. Diesel – kiedyś 1.6 TDCi, później 1.5 TDCi, a następnie 1.5 EcoBlue był zawsze chętnie wybieraną opcją. Zwłaszcza, że główną alternatywą jest 3-cylindrowy, 1-litrowy silnik EcoBoost z mokrym paskiem rozrządu. Pod koniec produkcji poprawiono tę jednostkę i pasek zastąpił łańcuch. Jednak to diesel jest generalnie tym silnikiem, na którym można polegać.
Jednostka 1.5 EcoBlue to oczywiście krewniak techniczny diesla o tej samej pojemności stosowanego w Citroenach i Peugeotach. Początkowo silniki te różniły się dość mocno, później jednak stały się bardzo podobne. I oprócz wspólnych zalet dzielą także wspólne wady. Te główne to wycieki oleju oraz problemy z układem AdBlue.
Na to uważaj przed zakupem Focusa

Jeśli chodzi o zabezpieczenie antykorozyjne, jest lepiej niż może się początkowo wydawać. Większość elementów nadwozia jest ocynkowana. Rdza pojawia się głównie na układzie wydechowym i wymiennych elementach zawieszenia.
Wiele osób obawia się wersji z automatyczną skrzynią biegów. Występują dwie odmiany – 6-biegowe i 8-biegowe. Obie zasługują na zainteresowanie, pod warunkiem, że w chwili zakupu będą działały sprawnie i przejdą pozytywnie przegląd w warsztacie.
Warto wiedzieć, że w 2021 roku samochód przeszedł lifting. Szukając czegoś dla siebie można rozważyć, czy nie lepiej nieco dopłacić za młodszy i odświeżony model.
Kia Ceed III (2018-2025) 1.6 CRDi

Piszemy tu o Kii Ceed, ale wszystko odnosi się także do bliźniaka konstrukcyjnego – Hyundaia i30.
Wiele osób zwraca uwagę na ten model ze względu na 7-letnią gwarancję. Należy jednak pamiętać, że ma ona szereg wyłączeń. Niestety – dotyczą one dość istotnych podzespołów – np. automatycznej skrzyni biegów.
A ta w Kia nie należy niestety do najtrwalszych. Jest to konstrukcja dwusprzęgłowa, która lubi się przegrzewać w korkach. Jest na to prosty sposób – jadąc rano do pracy warto korzystać z trybu manualnego, co w zasadzie eliminuje problem. Ale mało kto tak robi. W efekcie wiele używanych egzemplarzy z automatem szarpie i wymaga już wymiany sprzęgieł.
Na to uważaj przed zakupem Kii Ceed

Kia, podobnie jak Hyundai i wiele innych marek azjatyckich nie przykłada zbyt dużej wagi do zabezpieczenia antykorozyjnego. Przed zakupem warto zatem obejrzeć auto od spodu i albo zrezygnować z zakupu, albo kupić i zakonserwować.
Sam silnik 1.6 CRDI cieszy się dobrą opinią. Jest oszczędny niezawodny i pracuje dość kulturalnie. Ale uwaga! Wersje z miękką hybrydą, czyli tym rozbudowanym alternatorem, mają problem z trwałością napędu paska wielorowkowego. Moment generowany przez ten alternatoro-wspomagacz nadwyręża nie tylko sam pasek, ale także rolki przenoszące napęd.
Opel Astra K (2015-2021) 1.5 CDTI

Poprzednia generacja była hitem. Ta nie odniosła już takiego sukcesu, ponieważ z gamy „wyleciał” silnik 1.4 Turbo idealny do zasilania gazem. Z dieslem 1.5 CDTI ten samochód nie jest niestety najpopularniejszą ofertą.
Auta kuszą wyglądem, stanem i ceną, ale niestety pod maską wersji 1.5 CDTI pracują tylko trzy cylindry. Samochód jest starannie wykonany, ma znacznie lepsze skrzynie biegów niż w poprzedniej generacji modelu, ale na tę odmianę są w stanie się skusić jedynie zagorzali miłośnicy marki i osoby stawiające na pierwszym miejscu niskie zużycie paliwa.
Na to uważaj przed zakupem Opla Astry

Trzeba zaznaczyć, że mały silnik nie oznacza niestety niskich kosztów serwisowych. Wręcz przeciwnie. Są one wysokie, a ryzyko problemów z układem oczyszczania spalin takie jak w innych, większych modelach.
Na plus należy zaliczyć dobre zabezpieczenie przed korozją i ogólnie niezły stan techniczny dostępnych egzemplarzy.
Skoda Octavia III (2012-2023) 1.6 TDI

Wysokoprężna Skoda Octavia to ciągle hit na rynku wtórnym. W założonym budżecie wybór jest mały. Wszystkie ciekawe egzemplarze sprzedają się bardzo szybko.
W zasadzie można wybierać między wersjami 1.6 TDI oraz 2.0 TDI. Ale te dwulitrowe w założonym budżecie mogą być już wyeksploatowane. Więc naszym zdaniem lepiej nastawiać się na odmianę 1.6.
Niestety – 1.6 to zazwyczaj nie tylko słabszy silnik, ale także gorsze wyposażenie i 5-biegowa skrzynia zamiast „szóstki”. Są jeszcze wersje z przekładnią automatyczną DSG. Ale nie należy ona do najtrwalszych, więc po zakupie może wymagać np. wymiany sprzęgieł.
Technicznie jest to samochód bardzo dopracowany. Solidne nadwozie, sporo miejsca, wzorowa funkcjonalność. Kolejne zalety to dobre zabezpieczenie przed korozją, niskie spalanie, szerokie zaplecze części zamiennych.
Na to uważaj przed zakupem Skody Octavii

Rok 2020 był datą zmiany modelu. A zatem w ogłoszeniach znajdziemy trzecią i czwartą generację. Oczywiście ta czwarta pojawia się znacznie rzadziej, ponieważ na ogół na jej zakup trzeba przygotować więcej niż 40 tys. zł.
I jeszcze jedno – Octavia ma swoich krewniaków konstrukcyjnych spod znaku Seata i Volkswagena. Szukając auta warto zatem sprawdzić czy nie ma czegoś ciekawego w ogłoszeniach z Leonem albo Golfem.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Dawniej tanie auto, obecnie poszukiwany klasyk. Ile dziś kosztuje Polonez?

Auta z „Szybkich i Wściekłych” – ikoniczne modele z całej serii

Zasięg samochodów elektrycznych – ranking modeli z największym zasięgiem [2026]
Ostatnie artykuły
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
