Nowy gracz na polskim rynku chce zamieszać w segmencie niedrogich aut uterenowionych. DR Automobiles to aż 11 modeli – większość z fabrycznym LPG, cenami od 85 tys. zł i wyposażeniem, którego nie powstydziliby się bardziej znani rywale. Sprawdzamy, co dokładnie zaoferuje kierowcom z Polski.

  • 11 modeli – od crossoverów po terenówki i pick-upa.
  • Ceny od 85 000 do 234 000 zł, większość z LPG w standardzie.
  • Gwarancja na 5 lat i bogate wyposażenie już w podstawie.

DR Automobiles istnieje od 1985 roku i od początku ma silny związek ze sportami motorowymi. Założycielem marki jest kierowca wyścigowy, Massimo Di Risio. Z czasem uznał on, że samo ściganie to za mało i warto wejść w biznes sprzedaży aut na większą skalę.

W efekcie od 2007 roku DR Automobiles we Włoszech oferuje samochody marek Chery, BAIC czy JAC. Tyle że pod własnym logo DR. Są one montowane w systemie SKD. Gotowe elementy z Chin trafiają do zakładu DR Automobiles w regionie Molise. Tutaj pracownicy składają je, a całe samochody dostosowują do europejskich wymogów homologacyjnych.

Samochody DR Automobiles są składane w prosty montażu SKD.

Firma ma sieć ponad 400 salonów i serwisów w samych Włoszech. Swoje auta sprzedaje także w Hiszpanii, Belgii, Luksemburgu, na Słowacji i w Czechach. Teraz do tej listy dołączy Polska.

Pięć marek pod jednym dachem: DR, EVO, Sportequipe, ICH-X i Tiger

Grupa DR Automobiles to sześć marek, z czego pięć pojawi się oficjalnie w Polsce: DR, EVO, Sportequipe, ICH-X i Tiger. Sprzedaż ma ruszyć w pierwszym kwartale 2026 roku. Wszystkie modele obejmie gwarancja na 5 lat lub 100 000 km oraz ubezpieczenie assistance.

Szef DR Automobiles w Polsce, Alessandro Renda, dobrze zna nasz rynek – wcześniej zarządzał marką Peugeot. Teraz wraca nad Wisłę z zupełnie innym projektem. Jak sam podkreśla, kluczem mają być szeroka gama SUV-ów, włoski styl i fabryczne instalacje LPG dostępne praktycznie w całej gamie.

Szeroka gama modeli i 5 lat gwarancji to wspólny mianownik modeli DR Automobiles.

„Szeroka gama modeli SUV idealnie odpowiada potrzebom polskich klientów. Włoski styl, nowoczesne technologie, maksymalne bezpieczeństwo, bogate wyposażenie seryjne oraz dostępność silników z fabrycznie montowaną instalacją LPG w całej gamie to nasze atuty” – mówi Renda.

Brzmi to jak klasyczny folder reklamowy, ale za tymi „okrągłymi słowami” stoi dość konkretna oferta. Czyli od budżetowego crossovera, przez rodzinne SUV-y, aż po terenówki z napędem 4x4 i pick-upa z jednostką wysokoprężną.

EVO Cuatro – najtańszy SUV za 85 000 zł

EVO Cuatro to najtańsza przepustka do świata DR Automobiles. Auto ma 4,4 m długości, 1,83 m szerokości i 1,65 m wysokości, a rozstaw osi wynosi 2,6 m. W praktyce oznacza to rozmiary bardzo zbliżone do typowych kompaktowych crossoverów – rywalami będą choćby Toyota C-HR czy Renault Captur.

DR Automobiles - EVO Cuarto
To auto stanowi bilet wstępu do świata DR Automobiles.

Pod maską pracuje 4-cylindrowy silnik benzynowy 1.5 o mocy 117 KM, połączony z 5-biegową skrzynią ręczną. Producent deklaruje zużycie benzyny na poziomie 8,2 l/100 km. Ale kluczowy pozostaje fakt, że auto ma mieć fabrycznie montowaną instalacją LPG marki BRC.

W standardowym wyposażeniu znajdą się m.in. fotel kierowcy sterowany elektrycznie w 6 kierunkach, dach panoramiczny, 7-calowy cyfrowy zestaw wskaźników oraz 10,25-calowy ekran systemu multimedialnego.

DR5 i DR6 – kompaktowe SUV-y z turbo i LPG

DR5 to kompaktowy SUV o długości około 4,3 m. W standardzie oferuje m.in. elektrycznie sterowane siedzenia z tapicerką z ekoskóry, panoramiczny dach, automatyczną klimatyzację, 7-calowy wirtualny kokpit, 10-calową stację multimedialną oraz tempomat adaptacyjny.

DR Automobiles - DR5
DR5 to nic innego, tylko Chery Tiggo 4.

To wyposażenie, które u części konkurentów ląduje w katalogu z dopłatami. Napęd zapewnia silnik benzynowy 1.4 Turbo o mocy 160 KM, współpracujący z 7-biegową dwusprzęgłową skrzynią automatyczną. DR5 będzie kosztować od 99 000 zł, a w ofercie ma być także wariant z instalacją LPG.

O pół rozmiaru wyżej plasuje się DR6. To już 4,5-metrowy SUV z silnikiem 1.5 Turbo o mocy 188 KM. Napęd na przednią oś przekazuje tutaj 7-biegowy dwusprzęgłowy automat. W seryjnym wyposażeniu znajdziemy m.in. elektrycznie sterowane fotele z pamięcią, tapicerkę z ekoskóry, szklany dach, 10-calowy zestaw zegarów i 12,3-calową stację multimedialną z Android Auto i Apple CarPlay.

DR Automobiles - DR6
DR6 to rywal m.in. MG HS-a.

DR6 kosztuje od 119 000 zł, pozycjonując się jako tańsza alternatywa dla kompaktowych SUV-ów renomowanych rywali.

Tiger Six i Tiger Eight – większe SUV-y z 1.5 Turbo

Marka Tiger celuje w kierowców, którzy szukają większego auta, ale dalej liczą się z kosztami paliwa. Six to model spokrewniony z BAIC-em 5. Ma 4,6 m długości, 1,9 m szerokości i 1,7 m wysokości. Rozstaw osi przekracza 2,7 m, co przekłada się na przestronne wnętrze.

DR Automobiles - Tiger 6
Tiger 6 w Polsce jest znany jako BAIC 5.

Pod maską pracuje silnik benzynowy 1.5 Turbo o mocy 176 KM i momencie obrotowym 300 Nm. Napęd trafia na przednie koła za pośrednictwem 7-biegowej dwusprzęgłowej skrzyni automatycznej. Producent deklaruje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w około 7 s. Średnie zużycie paliwa to 7,9 l benzyny na 100 km lub 10,4 l LPG. Cena? Od 129 000 zł, a w przypadku wersji z instalacją LPG to od 135 000 zł.

Tiger Eight stawia na styl i komfort. Wykorzystuje ten sam silnik 1.5 Turbo o mocy 176 KM z 7-biegowym automatem. Tyle że ma większe nadwozie i bardziej komfortowy charakter. Średnie zużycie paliwa ma wynosić 7,8 l benzyny lub 10,3 l gazu LPG na 100 km.

DR Automobiles - Tiger 7
To auto również znamy nad Wisłą, gdzie oferowane jest jako BAIC 7.

W wyposażeniu pojawiają się m.in. tapicerka z Alcantary i automatycznie otwierana pokrywa bagażnika. Tiger Eight kosztuje od 139 000 zł, a z fabryczną instalacją LPG – od 145 000 zł.

Sportequipe 6, 7 i 8 GT – bardziej sportowe oblicze DR Automobiles

Sportequipe 6 zwraca uwagę agresywnie stylizowanym, 4,6-metrowym nadwoziem. Na pokładzie znajdziemy system kamer 360 stopni i niemal 16-calowy ekran centralny z Android Auto/Apple CarPlay. Pod maską pracuje silnik 1.6 Turbo o mocy 186 KM, mający do pary 7-biegową skrzynię DCT.

Według danych producenta auto zużywa 7,6 l benzyny lub 9,9 l LPG na 100 km. Sportequipe 6 kosztuje od 145 000 zł. W odwodzie będzie też wersja z LPG.

DR Automobiles - Sportequipe 7
Sportequipe 7 ma 4,7-metrowe nadwozie i silnik o mocy 185 KM.

Sportequipe 7 oferuje dłuższe, 4,7-metrowe nadwozie. Silnik 1.6 Turbo o mocy 185 KM według producenta ma zużywać 9,9 l benzyny lub 11,2 l gazu LPG na 100 km. Cena startowa wynosi 150 000 zł.

Na szczycie gamy stoi Sportequipe 8 GT. Auto ma 4,7-metrowe nadwozie, wąskie reflektory LED i porusza się na 20-calowych kołach. Silnik 1.6 Turbo o mocy 185 KM może współpracować z fabryczną instalacją LPG. Sportequipe 8 GT kosztuje od 168 000 zł.

ICH-X K3 i K2 – terenówki z napędem 4x4

Dla kierowców, którzy częściej patrzą na mapę szutrowych dróg niż na konfigurator felg, DR Automobiles proponuje modele marki ICH-X. K3 powstało na bazie Jetoura T2. To auto celuje w klientów, którym do gustu przypadają takie modele jak Toyota Land Cruiser czy Land Rover Defender.

DR Automobiles - ICH-X K3
ICH-X K3 to tak naprawdę Jetour T2.

Ma kanciaste nadwozie, masywną sylwetkę i 20-calowe koła. ICH-X K3 korzysta z silnika benzynowego 2.0 Turbo o mocy 245 KM, napędu 4x4 i dwusprzęgłowej automatycznej skrzyni biegów. W Polsce ma kosztować od 184 000 zł, a wariant z instalacją LPG – od 193 000 zł.

ICH-X K2 ma agresywnie stylizowane nadwozie o długości 4,6 m. Pod jego długą maską pracuje silnik Diesla o mocy 162 KM i momencie obrotowym sięgającym 390 Nm. Do tego dochodzą napęd 4x4 i 22 cm prześwitu.

DR Automobiles - ICH-X K2
ICH-X K2d dysponuje silnikiem wysokoprężnym i napędem 4x4.

Producent deklaruje zużycie oleju napędowego na poziomie 10 l/100 km. Cena? Od 234 000 zł.

Evo Cross 4 – pick-up z dieslem dla tych, którzy naprawdę wożą

Na deser DR Automobiles przygotowało propozycję dla kierowców, którzy potrzebują auta do pracy. Evo Cross 4 to ponad 5,3-metrowy pick-up z podwójną kabiną, układem 4x4 i 2-litrowym silnikiem wysokoprężnym o mocy 136 KM.

Napęd przenosi 6-biegowa przekładnia ręczna, a producent podaje przyspieszenie 0-100 km/h na poziomie 11,5 s oraz prędkość maksymalną 150 km/h. Innymi słowy – nie jest to pick-up do ścigania się, ale do ciągnięcia przyczep i wożenia ładunku.

DR Automobiles - EVO Cross 4
Silnik Diesla i niewygórowana cena to atuty Evo Crossa 4.

Cena Evo Crossa 4 startuje od 106 500 zł netto. Taka cena stawia to auto w pozycji budżetowej alternatywy dla popularnych, pick-upów o ugruntowanej pozycji na polskim rynku. Do tego dochodzą napęd 4x4 i prosta konstrukcja.

Nowy gracz na trudnym rynku – szansa czy ciekawostka?

DR Automobiles wchodzi do Polski z bardzo szeroką i bogatą ofertą. Wspólnymi mianownikami modeli tego wytwórcy są: fabrycznie montowane instalacje gazowe, bogate wyposażenie standardowe i 5-letnia gwarancja.

Brzmi to jak sensowna odpowiedź na rosnące ceny aut i paliw. Jak zawsze w przypadku nowych marek pytaniem numer jeden pozostają trwałość, jakość serwisu oraz faktyczna utrata wartości po kilku latach.

Jak na DR Automobiles zareagują klienci i… chińscy producenci obecni nad Wisłą? Czas pokaże!

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również