Fiat Grande Punto/Evo: stara miłość trochę już rdzewieje. Opinie, ceny, problemy
Piotr Wróbel
Fiat Grande Punto, Punto Evo, Punto – skomplikowane? Nie, bo to wszystko jedna generacja oznaczona kodem 199 i produkowana od 2005 do 2018 r. Na przestrzeni lat zmieniały się nazwy, zmieniały się silniki i detale w wyglądzie, ale wszystkie te auta łączy jedno – świetna relacja ceny do oferowanych możliwości. I zazwyczaj dość niskie koszty eksploatacji. A jaki motor wybrać? Gdzie szukać korozji? Sprawdzamy.
Było w nowożytnej historii Fiata kilka takich modeli, które koniec końców okazywały się nieco ważniejsze niż inne. No i taka np. Panda II (debiut w 2003 r.) pozwoliła Fiatowi nieco otrząsnąć się po niewypale sprzedażowym, jakim stało się Stilo. Z kolei pokazane w 2005 r. Grande Punto z miejsca podbiło serca kupujących, a dilerzy chwilami nie nadążali z realizowaniem zamówień. Trzecie wcielenie miejskiego hatchbacka początkowo radziło sobie nawet tak dobrze, że Grande Punto plasowało się na szczytach europejskich rankingów sprzedaży. A to było miejsce, w którym Fiata nie widywano już wówczas przesadnie często.
Tajemnica sukcesu? To proste – zamiast wymyślać koło na nowo, Włosi wzięli się za to, co od zawsze umieli najlepiej. Zrobili więc małego hatchbacka, który nie dość, że dobrze wyglądał, to na dodatek oferował zaskakująco obszerne wnętrze i całkiem znośny bagażnik (275 l). I był dość rozsądnie wyceniony (tak, tu patrzymy na ciebie, Stilo).

Czyli tylko tyle i aż tyle. Dziś Punto z lat 2005-18 cenione jest za niskie koszty eksploatacji i za dobrą relację ceny do wieku. Poza tym to auto produkowano tak długo, w tak dużej liczbie wersji i silników, że w zasadzie każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Mamy więc i egzemplarze za kilka tysięcy, ale i takie za ponad 20 tys. zł. Mówiąc krótko – do wyboru, do koloru.
Używany Fiat Grande Punto/Evo/Punto: czym różnią się te wersje?
Omawianie tej generacji Punto zacznijmy jednak od wyjaśnienia małego zamieszania z nazwami. W jakim roczniku było jak? Czym różnią się od siebie np. Punto i Punto Evo? To dość proste.
Otóż w latach 2005-09 na rynku znajdowało się „oryginalne” Grande Punto. Wczesną jesienią 2009 r. model przeszedł drobny lifting nadwozia i wnętrza, pojawiły się nowe silniki i dopisek „Evo” w nazwie. No i taki egzemplarz pokazujemy na zdjęciach. Najważniejsze różnice w stosunku do Punto to m.in: przede lampy ze światłami do jazdy dziennej, ozdobna listwa na przednim zderzaku, nowy kokpit i multimedia oraz zmodyfikowany tylny zderzak plus tylne lampy częściowo w technologii LED.

Ale uwaga: Fiat nie byłby sobą, gdyby czegoś nie namieszał. Bo jeśli myślicie, że debiut Evo oznaczał koniec dla Grande Punto, to jesteście w błędzie. Otóż na wybranych rynkach Grande oferowano i po 2009 r., tyle że z okrojoną gamą silnikową. Nota bene, podobny manewr zastosowała kiedyś Skoda z Octavią i Octavią Tour.
Wracamy jednak do Fiata. Od 2012 r. na rynku dostępna była trzecia iteracja „kropki” generacji typu 199, czyli po prostu – Punto. Ten model zjeżdżał z taśm produkcyjnych do 2018 r. i z wyglądu przypomina nieco Punto Evo, ale ma skromniejszą ofertę silników. I stracił m.in. ozdobną listwę przedniego zderzaka. Ogólnie Punto zniknęło z salonów dopiero wtedy, gdy okazało się, że model już nie do końca spełnia nowoczesne wymogi co do bezpieczeństwa. Bo gdyby nie to, to Włosi produkowaliby ten model chyba do końca świata – nawet w latach 2015-18 na to auto znajdowała się wystarczająca liczba chętnych.
Fiat Grande Punto/Evo: dużo silników, dużo wersji
Jeśli chodzi o technikę, to pokazane w 2005 r. Grande Punto wykorzystało nową płytę podłogową opracowaną z ówczesnym partnerem Fiata – czyli z koncernem GM. A że do GM-u należał wówczas Opel, to tę samą platformę dostała też m.in. Corsa D. Ogólnie oba auta dzielą ok. 30 proc. komponentów, ale każdy z producentów postawił na swoje silniki benzynowe. Diesle? Te Fiat użyczył GM-owi, więc oplowskie CDTI (m.in. 1.3, 1.9 i 2.0) z tego okresu to tak naprawdę jednostki Fiata, tyle że nieco zmodyfikowane pod kątem zastosowania w Oplach.
W 2005 r. Grande Punto należało nie tylko do najładniejszych, ale i do najbezpieczniejszych aut w swoim segmencie. Design to dzieło studia Giugiaro, a NCAP przyznał Fiatowi równe pięć gwiazdek. Pod maskę trafiły silniki benzynowe 1.2 8V, 1.4 8V, 1.4 16V i 1.4 T-jet oraz trzy diesle: 1.3, 1.6 i 1.9 Multijet. W 2007 r. pod odrębną marką Abarth pojawiła się wersja usportowiona, czyli Abarth Grande Punto (znana też jako AGP). Moc? 155 lub 180 KM.

Punto Evo z kolei dostało nowoczesne wówczas jednostki benzynowe z układem Multiair (elektrohydrauliczna regulacja zaworów ssących; bywa kłopotliwa – patrz niżej): to 0.9 TwinAir (R2!), 1.4 i 1.4 Turbo M-air. Dobra wiadomość: wszystkie wersje benzynowe nadal korzystają z wtrysku wielopunktowego (MPI), w ofercie do końca produkcji (czyli aż do 2018 r.) utrzymały się najprostsze konstrukcyjnie motory 1.2 i 1.4 8V bez układu M-air. Oferowane od 2010 r. Abarth Punto Evo (APE) dostało motor 1.4 MA Turbo o mocy 163 lub 180 KM.
Z kolei Fiat Punto z lat 2012-18 wyróżnił się np. tym, że w bazowej wersji Pop stosowano w nim… deskę rozdzielczą z Grande Punto. No i nie miał wersji Abarth. Z czasem z oferty całkowicie zniknęła odmiana 3d, Fiat stopniowo ograniczał też liczbę dostępnych wersji silnikowych.
Fiat Grande Punto: sporo usterek elektryki i elektroniki. I znowu ten alternator
Niezależnie od napędu i odmiany nadwozia, Punto generacji 199 korzysta z zawieszenia prostego i typowego dla tego segmentu. Z przodu mamy więc kolumny resorujące, z tyłu – belkę skrętną. To mało problematyczna konstrukcja, a typowe usterki ograniczają się zazwyczaj do łączników stabilizatora i tulei tylnej belki. Nieco mocniejsze mogłyby być górne łożyska kolumn resorujących, czasem do regeneracji kwalifikuje się już maglownica.
Wspomaganie kierownicy – wyłącznie elektryczne, do tego także z funkcją CITY (zwiększa siłę wspomagania, co ma ułatwiać np. manewrowanie). Jest już mniej awaryjne niż w przypadku np. Punto II, ale i tak potrafi napsuć krwi użytkownikom. Sporo drobnych problemów sprawia elektryka (alternatory, znowu…) i elektronika. Czasem to kwestia spadku napięcia w układzie, czasem uszkodzonego kabla masowego lub zaśniedziałych styków. Typowe bolączki dotyczą też np. nagminnie przepalających się żarówek, figle płata układ ABS (np. koronka).

Ogólnie większość z powyższych kwestii zazwyczaj udaje się ogarnąć względnie niskim kosztem. Po części dlatego, że auto dobrze znają mechanicy (niektórzy robią przy Grandę Punto/Punto Evo z zamkniętymi oczami), po części ze względu na dobry dostęp do części zamiennych.
Niedrogie są zazwyczaj nawet elementy oryginalne, a zamienniki potrafią być już tanie jak barszcz. Ale tu ważna uwaga: najtańsze elementy raczej omijamy, bo w przypadku Fiata często nawet niewielka dopłata oznacza możliwość zakupu części o wyższej jakości.
Fiat Grande Punto: coraz większe problemy z rdzą
Problem z tą generacją Punto polega na tym, że zwłaszcza starsze egzemplarze coraz mocniej korodują. Rdza atakuje np. końcówki progów, rant pokrywy silnika i dolną krawędź klapy bagażnika (widoczne od wewnątrz), sanki przedniego zawieszenia, okolice tylnej belki. Czasem – także błotniki. Najgorzej jest zazwyczaj w przypadku Grandę Punto, bo te auta są najstarsze. I przeważnie najwięcej już w swoim życiu przeszły.
Ogólnie rdza nie jest na pewno tak źle, jak w starszych Fiatach, ale też nie czarujmy się – najstarsze egzemplarze Grande Punto kończą właśnie 20 lat. A to już dużo.
Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?
Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu
Wklej link do ogłoszenia
Zamów raport z inspekcjiMówiąc krótko – oględziny zaczynamy od newralgicznych miejsc. Przy okazji warto zwrócić uwagę na to, czy poprawnie działają tylne klamki (5d) oraz czy przednie lampy (klosze) nie są za mocno zmatowiałe. Norma to także schodzący lakier bezbarwny – dotyczy szczególnie aut w czerwonym kolorze nadwozia.
Fiat Grande Punto i Evo: jaki silnik benzynowy wybrać?
No dobrze, a jaki silnik wybrać? Tu w zasadzie same dobre wiadomości, bo większość jednostek okazuje się godna polecenia. Bazowe odmiany 1.2 i 1.4 8V nie są idealne (np. falowanie obrotów, wycieki oleju), ale zazwyczaj tanie w naprawach.
Złoty środek to wersja 1.4/77 KM – już jakoś jedzie, a przy tym jeszcze w miarę niedużo pali. Motor 1.4 16V o mocy 95 (Starjet) montowano tylko w Grande Punto – mamy tu lepsze osiągi przy podobnym spalaniu jak w 8V, ale do tego dochodzi często nieco podwyższone spalanie oleju silnikowego (zazwyczaj to cecha produktu).

Poszukiwana opcja to motor 1.4 T-jet – znajdziesz go i w cywilnym Grande Punto (120 KM), i w Abarcie (155, 180 KM). To udany silnik, z tym że w wersji z turbo IHI (120 i 155 KM) często dochodzi do pękania kolektora wydechowego i korpusu turbo przy zaworze wastegate. Poza tym uwaga m.in. na wycieki z układu chłodzenia, warto skrócić interwał wymiany paska rozrządu.
Fiat i silniki Multiair: tak, ale... nie?
Punto Evo dostało już natomiast silniki z techniką Multiair. W skrócie – w miejsce fizycznego wałka sterującego zaworami ssącymi mamy dość skomplikowany moduł elektrohydrauliczny. W teorii świetna sprawa, w praktyce nowe rozwiązanie – szczególnie początkowo – sprawiało dużo kłopotów. Wiele modułów M-air wymieniono na gwarancji, za inne słono z własnej kieszeni (2000-3000 zł) płacili właściciele, a skala problemu zmalała dopiero mniej więcej od 2014 r. wzwyż (M-air II).
Technikę M-air znajdziesz w jednostkach 0.9 TwinAir (R2 plus turbo, dźwięk trochę jak w Maluchu), 1.4/105 oraz 1.4 M-air Turbo/135 KM (Abarth: 163 i 180 KM). Ciężko któryś z tych silników wybitnie polecić, bo takie np. 0.9 TwinAir głównie hałasuje, a przy tym sporo pali jak na swoją pojemność. No i wielu mechaników nie chce tej jednostki nawet widzieć na oczy. Wersja 1.4/105 KM też w zasadzie nie daje żadnych korzyści wobec starszej jednostki 1.4/95 KM. A przy tym – jak każdy silnik z M-air – może być kosztowna w utrzymaniu. Jeśli więc już koniecznie coś z Multiairem, to najlepiej 1.4 Turbo. A idealnie – po udokumentowanej wymianie modułu.
Fiat Grande Punto: jakiego diesla wybrać?
Małe auto z dieslem dziś jest już raczej passé, ale jakby ktoś się uparł, to… mamy sporo dobrych wiadomości. Większość silników wysokoprężnych stosowanych w Grande Punto/Punto Evo i Punto to raczej udane konstrukcje.
I tak, w GP początkowo mieliśmy do wyboru odmiany 1.3 16V i 1.9 8V, od 2008 r. w miejsce wersji 1.9 Multijet zaczęła pojawiać się odmiana 1.6 16V. Jeśli chodzi o 1.3, to jego mocną stroną jest niskie spalanie i względnie prosta konstrukcja (np. brak dwumasu w bazowych wersjach mocy), słabszą – dynamika. Kiepsko jadą zwłaszcza odmiany o mocy poniżej 90 KM, dodatkowo przeszkadzać może wyczuwalna turbodziura.

W dieslu 1.3 na pewno trzeba zwrócić uwagę m.in. na łańcuch rozrządu – może się rozciągać. No i na kondycję układu smarowania – mała objętość; nawet niewielki wyciek może być groźny.
Diesle 1.9 8V to dość udane silniki (m.in. brak klapek wirowych w kolektorze ssącym), natomiast dziś cierpią one już głównie z powodu wysokich przebiegów i ogólnego zmęczenia materiału. Nieco gorzej niż słabsze wersje silnika 1.3 w kwestii kosztów wypada też wersja 1.6 16V/120 KM (zawsze z DPF i turbo VGT, do tego problemy z uszczelką smoka olejowego). Poza tym – tak jak i 1.9 – łączono ją ze średnio udaną skrzynią M32 (zużycie łożysk). Uwaga: ten sam problem (łożyska) dotyczy też przekładni M20 (6b) łączonej z wybranymi wersjami silnika 1.3 JTD/M-jet.
Uwaga: wiele starszych egzemplarzy Fiata Grande Punto z dieslami z polskiego rynku nie ma na pokładzie filtra DPF. To znaczy mogą go nie mieć i młodsze Punto, jeśli ktoś DPF z nich wyciął. Chodzi o to, że w wielu autach z początku produkcji filtra nie było fabrycznie.
Ceny oraz sytuacja rynkowa
Obecnie w portalu OTOMOTO wystawionych jest ok. 350 nieuszkodzonych sztuk Punto z lat 2005-18. Należy ich szukać w trzech kategoriach: Fiat Grande Punto i Evo oraz Punto 2012. Ceny cywilnych wersji zawierają się w przedziale od kilku do nieco ponad 20 tys. zł – czyli jest nieźle. Abarth Grande Punto kosztuje zazwyczaj 25-35 tys. zł, natomiast Abarth Punto Evo – 30-40 tys. zł. To przyjemne auta, ale pamiętajcie o tym, że nie jest to jednak absolutny top wśród gorących hatchbacków segmentu B z tamtych lat. Takie np. Clio III RS skręca dużo lepiej.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Używane Mitsubishi Lancer (2007-17) – emocje jak na grzybach? Opinie, usterki, który silnik wybrać

Używana Skoda Citigo (2012-20) – mały samochód, duży sukces. Opinie, typowe usterki, jaki silnik wybrać?

Ten SUV pokazuje, czym jest old money. I wcale nie chodzi o cenę
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy




