Fiat wprowadził zmiany w cenniku Pandiny. Teraz można nabyć ją jeszcze taniej niż do tej pory. Oto szczegóły oraz potencjalni rywale tego włoskiego mieszczucha.

  • Fiat Pandina w wersji Pop dostępny w promocyjnej cenie od 59 800 zł z silnikiem 1.0 Hybrid 70 KM.
  • Podstawowe wyposażenie obejmuje systemy ADAS, 6 poduszek powietrznych i cyfrowe zegary.
  • Wśród alternatyw są Dacia Sandero, Hyundai i10 czy elektryczny BYD Dolphin Surf.

Fiat Panda to tani, praktyczny samochód. Pierwsza generacja trafiła na rynek w latach 80. ubiegłego wieku. W Polsce pojazd zadomowił się dopiero w 2003 roku, kiedy to fabryka w Tychach zaczęła produkować model drugiej generacji. Polacy przyzwyczaili się do tego 5-drzwiowego hatchbacka w ofercie Fiata – do 2009 roku na nasze drogi wyjechało ponad 100 tys. egzemplarzy Pandy.

Jednak włoski producent postanowił zmienić nomenklaturę i odrobinę skomplikował nazwy odnoszące się do azjatyckiego ssaka z rodziny niedźwiedziowatych. Teraz są dwie „Pandy” – większa Grande Panda oraz Pandina. Tę drugą nazwę Fiat nadał Pandzie obecnej na rynku od 2011 roku.

Fiat Pandina za 60 300 zł

Włosi właśnie przecenili podstawową odmianę Pandiny, zwaną Pop, w rezultacie czego trzeba za nią zapłacić od 59 800 zł. Tym samym zeszli poniżej magicznej granicy 60 tys. zł, choć jest tu pewien haczyk. Jak zaznacza Fiat, do podanej kwoty doliczona będzie opłata transportowa w wysokości 500 zł brutto, więc mówimy o samochodzie za 60 300 zł.

Pandina oferowana jest z 70-konnym silnikiem 1.0 Hybrid, współpracującym z przekładnią manualną. Niewielka moc wystarcza, aby rozpędzić ten ważący 1045 kg samochód od 0 do 100 km/h w 13,9 s. Pandina osiąga prędkość maksymalną 164 km/h.

Większa siostra Pandiny, czyli Grande Panda.

Standardowe wyposażenie obejmuje rozwiązania wspierające kierowcę zarówno w ruchu miejskim, jak i poza nim. Wśród nich znajduje się komplet systemów ADAS, czyli asystenci hamowania awaryjnego (zmniejsza ryzyko kolizji), utrzymywania na pasie ruchu, wykrywania zmęczenia kierowcy oraz znaków drogowych.

Wyposażenie standardowe

Fiat Pandina Pop standardowo ma cyfrowy 7-calowy zestaw wskaźników oraz instalację do montażu radioodtwarzacza. Poza tym w jej wyposażeniu znajdują się tylne czujniki parkowania oraz sześć poduszek powietrznych.

Wypada nadmienić, że specyfikacja wersji Pop jest bardzo podstawowa i stworzona z myślą o klientach szukających prostego oraz taniego środka transportu. Jest to wersja 4-osobowa, w której brakuje choćby regulacji wysokości fotela kierowcy.

FiatPandina
Kokpit kompletnie wyposażonej Pandiny w wersji Cross.

Klienci szukający przyzwoicie wyposażonego samochodu do prywatnego użytku powinni rozważyć wybór odmiany Icon za 66 500 zł. Ta kompletacja ma choćby radio DAB z wyświetlaczem o przekątnej 5 cali czy regulowany na wysokość fotel kierowcy. Jest to także pełnoprawny wariant 5-miejscowy, a więc z trzema pasami bezpieczeństwa oraz trzema zagłówki z tyłu.

Fiat Pandina – alternatywy

Za 61 300 zł można nabyć Dacię Sandero Essential. Auto ma 92-konny silnik benzynowy. Do wyposażenia należą szyby przednie regulowane elektrycznie, centralny zamek i system Media Control bez ekranu. Pojazd ma komplet wyposażenia z zakresu ADAS.

69 300 zł kosztuje Hyundai i10 z silnikiem 1.0 MPI o mocy 63 KM i manualną, pięciobiegową przekładnią. Z wyposażenia warto zwrócić uwagę na fakt, że standardowo kierownica jest obszyta skórą, a na pokładzie znajduje się manualna klimatyzacja. Na dodatek Hyundaia zaopatrzono w cyfrowe zegary i 8-calowy system multimedialny. Auto ma kompletne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa, w tym systemy ADAS.

Wśród konkurencji należy także wymienić przynajmniej jeden model elektryczny. W zasięgu jest np. BYD Dolphin Surf, który kosztuje 82 700 zł za bazową wersję Active z silnikiem o mocy 88 KM i baterią 30 kWh. Samochód ma niezłe wyposażenie (choćby obracany ekran centralny, pełną elektrykę szyb czy klimatyzację).

Dlaczego wymienia się go tutaj pomimo wyższej ceny? Ponieważ można ją obniżyć o dopłatę z programu NaszEauto, wynoszącą od 18 750 do nawet 40 000 zł.

Krzysztof Kaźmierczak

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również