Miniony tydzień obfitował w ciekawe informacje ze świata motoryzacji. Tym ważniejszym poświęciliśmy osobne artykuły. Jednak były też takie, które, choć interesujące, łatwo spuentować jednym lub kilkoma zdaniami. Oto krótkie podsumowanie ostatnich 7 dni.

Zbyt wolny rozwój infrastruktury ładowania

EV Shell Recharge Shenzhen Airport

Liczba ładowarek na terenie Unii Europejskiej rośnie zbyt wolno. Zgodnie z danymi pochodzącymi od ACEA, obecnie mamy 630 000 punktów ładowania, co oznacza, że w zeszłym roku przybyło ich raptem 150 000. Celem wyznaczonym przez władze jest 3,5 mln w 2030 roku. Oznacza to, że rocznie musiałoby powstawać ich około 410 000.

Jakby tego było mało, liczba punktów ładowania w latach 2017-2023 rosła trzykrotnie wolniej niż sprzedaż aut na prąd. Aby więc sprostać przyszłemu zapotrzebowaniu, według ACEA w 2030 roku przydałoby się nie 3,5 mln, a 8,8 mln takich punktów.

Jak widać, europejscy politycy wszystko dokładnie przemyśleli i policzyli.

Nowa Honda Prelude będzie autem...

Honda Prelude

...hybrydowym. Jak wynika z raportu japońskiego serwisu BestCarWeb, do jej napędu posłuży układ hybrydowy, znany z Civica e:HEV. O ile w tym kompaktowym aucie oferuje on 184 KM, o tyle w Prelude ma wyciskać z siebie 210 KM. Moment obrotowy będzie trafiał tutaj wyłącznie do kół przedniej osi.

Auto ma być gotowe do produkcji jeszcze w tym roku i oferowane zarówno z kierownicą po lewej, jak i po prawej stronie. Koncepcyjną Hondę Prelude Japończycy pokazali w październiku zeszłego roku podczas wystawy motoryzacyjnej Japan Mobility 2023. Była ona jedną z gwiazd targów.

Nowa Honda Prelude już raczej nie będzie równie sportowym autem, co poprzednik. Koncept prezentuje się jednak bardzo atrakcyjnie.

Kontrrewolucja w natarciu

W czasach, w których pojęcie „elektromobilność” odmienia się przez wszystkie przypadki, Ferrari prezentuje 12Cilindri. Nazwa tego modelu zdradza zarazem kulminacyjny punkt programu, jakim jest potężna, wolnossąca 12-cylindrówka pod maską. Ma 6,5 l pojemności skokowej i generuje moc 830 KM. Silniki elektryczne? A może chociaż układ hybrydowy?

Nie, to nie ten adres. W przypadku 12Cilindri mamy do czynienia z klasyczną motoryzacją w najczystszym wydaniu. Auto dostępne jest w dwóch wariantach nadwozia: coupe i spider. I choć osiągi – 2,9 s od 0 do 100 km/h – nie robią dziś na nikim oszałamiającego wrażenia, to jednak sam fakt, że nowy model z takim napędem pojawił się na rynku w trzeciej dekadzie XXI w. sprawił, że... w zasadzie wszystkie egzemplarze już wyprzedano.

To jest właśnie to słynne, włoskie dolce vita w najlepszym wydaniu.

Ruch w salonach na bogato

Volvo XC60

Główny Urząd Statystyczny opublikował dane dotyczące sprzedaży detalicznej w I kwartale br. Przynoszą one ciekawe wnioski dotyczące kondycji rynku motoryzacyjnego. Kategoria „pojazdy samochodowe, motocykle i części” była najszybciej rosnącą zdefiniowaną gałęzią produktów w omawianym okresie, notując wzrost o 18,7% w porównaniu do analogicznego okresu 2023 roku.

A jak ten wzrost przekładał się na ruch w salonach? Rozszerzmy perspektywę o jeden miesiąc. W okresie od stycznia do kwietnia zarejestrowano w Polsce 183 079 nowych samochodów osobowych, co stanowi wzrost o 15,5% względem analogicznego okresu minionego roku. Co ciekawe, w gronie 10 najpopularniejszych marek znalazło się aż 4 producentów z segmentu premium. Mercedes zajął 4. miejsce, BMW było 7., Volvo 8., a Audi – 9. Całą klasyfikację zdominowała natomiast Toyota, tuż za nią uplasowała się Skoda, a najniższe miejsce podium przypadło w udziale Volkswagenowi.

Jak widać, Polaków wcale nie trzeba kusić ceną.

Zapłać za to, co już masz

TESLA MODEL Y PODROŻAŁA W POLSCE

Stało się to, co wielu przeczuwało od dawana. Elon Musk poinformował, że niektóre podstawowe egzemplarze Tesli Model Y (tylnonapędowy wariant Standard Range) mają realny zasięg większy niż... w praktyce oferują swoim właścicielom. Aby odblokować sztucznie ograniczone możliwości już wyprodukowanych pojazdów, trzeba będzie zapłacić od 1500 do 2000 dolarów (6000-8000 zł). Za te pieniądze użytkownicy będą mogli zyskać od 64 do 97 km zasięgu więcej.

Dotyczy to egzemplarzy Modelu Y „wyprodukowanych w ciągu kilku ostatnich miesięcy”. Niestety Elon Musk nie podał żadnej bardziej precyzyjnej daty, poinformował za to, że obecnie Tesla pracuje nad uzyskaniem odpowiednich zgód, by móc wcielić ten plan w życie.

„Twój abonament na podgrzewane fotele wygasł” – głosi jeden z żartów o aktualnej polityce cenowej motoryzacyjnych gigantów. Niestety, z każdym dniem jest coraz mniej zabawny.

Kody na nieśmiertelność

wypadek mazda
Zdjęcie: KWP w Gorzowie Wlkp.

Miał 2,5 promila alkoholu w organizmie i skasował samochód uderzając na autostradzie w naczepę ciężarówki. Jakkolwiek przerażająco brzmi to zdanie, to jednak informacja, że sprawca całego zamieszania spędził noc w policyjnej celi sprawia, że człowiek mimowolnie przypomina sobie te wszystkie filmiki z pijanymi Słowianami, którzy po wypadnięciu z okna na 4. piętrze bloku, natychmiast otrzepują się i o własnych siłach wracają na brawurowo opuszczoną, a suto zakrapianą imprezę.

Mimo wszystko rzut oka na skalę zniszczeń podopowiada, że od tragedii było o krok. Dlatego apelujemy o trzeźwość „za kółkiem”.

Gwiazda topless, czyli to, co tygryski lubią najbardziej

Mercedes-Benz CLE CabrioletMercedes-Benz CLE Cabriolet

Nareszcie! U progu wiosny w polskich salonach Mercedesa zameldował się nowy kabriolet. To druga odmiana nadwoziowa modelu CLE, która dostępna jest w pięciu wersjach napędowych o mocach od 197 do 381 KM.

Choć pod maską próżno szukać silnika V8, wartym odnotowania faktem jest obecność 6-cylindrowej odmiany CLE 450. Pod maską ma 3-litrowy silnik benzynowy, a jej 381 KM mocy trafia na wszystkie koła. I choć prędkość maksymalną ograniczono do 250 km/h, to pierwsza „setka” pojawi się na liczniku już po 4,7 s. Ceny? Od 289 800 zł za 204-konne CLE 200.

To teraz nie pozostaje nam już nic innego, jak tylko czekać na zapowiedziany wcześniej wariant AMG!

Arystokrata po kuracji botoksem

Rolls-Royce Cullinan Series II przód

Rolls-Royce Cullinan w tym roku świętuje 4. urodziny. Z tej okazji ten potężny i niebywale luksusowy SUV został poddany kuracji odmładzającej. Najwięcej „botoksu” trafiło na „twarz” – bowiem to właśnie po pasie przednim najłatwiej rozpoznać odświeżonego Cullinana. Nowe reflektory otrzymały pionowy pas LED-owy przy krawędziach nadwozia, a olbrzymi grill jest teraz podświetlany. Choć to modny gadżet, jednak czy ślepe podążanie za trendami przystoi arystokracie? Trudno oprzeć się wrażeniu, że poważny SUV wygląda z nim nieco... dyskotekowo.

XXI wiek zapukał również do wnętrza tego nobliwego pojazdu, gdzie tradycyjne zegary musiały ustąpić miejsca cyfrowym. Dla bardziej konserwatywnych klientów może to być niemała rewolucja, na szczęście reszta kabiny wciąż pozostaje tak analogowa, jak tylko pozwala na to współczesność. Mamy tu więc tradycyjne pokrętła do sterowania klimatyzacją i kilka innych fizycznych przycisków. Całość wieńczy analogowy zegarek i figurka Spirit of Ecstasy, będąca znakiem rozpoznawczym Rolls-Royce'a.

Na szczęście pod maską obyło się bez nowomodnych ekstrawagancji. Honoru rodowych tradycji wciąż broni potężny silnik V12 o pojemności 6,75 l. Ot, brytyjski konserwatyzm. Szkoda tylko, że dostępny dla nielicznych...

Elektryczne supersamochody? A komu to potrzebne? A dlaczego?

Rimac Nevera

Rimac to marka na wskroś egzotyczna, a o jej istnieniu wiedzą tylko najbardziej zaprawieni w bojach fani motoryzacji. Nic dziwnego – ten chorwacki producent działa ledwie od kilkunastu lat i sprzedaje wyłącznie elektryczne supersamochody. Stanowi więc niszę w niszy, ale też... przodownika elektrycznej rewolucji. W końcu Rimac postawił wszystko na prąd w czasach, gdy pojazdy akumulatorowe wciąż jeszcze przebijały się do głównego nurtu.

Tym bardziej zdumiewające są słowa dyrektora generalnego tej marki, który podczas wydarzenia Financial Times Future of the Car przyznał bez ogórek, że nabywcy aut z najwyższej półki nie chcą już elektrycznych supersamochodów. Chcą za to się wyróżniać, więc gdy pojazdy na prąd trafiły wreszcie do głównego nurtu i powoli stają się dostępne dla szerokich mas, najbogatsi kierowcy mówią basta! I w kontrze do rzeczywistości rynkowej – teraz chcą silników spalinowych i analogowego charakteru.

Cóż, nie powinno nas to dziwić. W końcu o tym, że rewolucja pożera własne dzieci, ludzkość wie już od schyłku XVIII wieku.

Piraci drogowi w szoku

radiowóz na torze wyścigowym
Zdjęcie: Pomorska Policja.

Jak poucza nas wydział behawiorystki FBI – jeśli chcesz złapać przestępcę, musisz myśleć tak jak on. I choć przenoszenie tak radykalnych schematów na sprawców wykroczeń wydaje się zbyt daleko idącym posunięciem, to jednak dobrze wiedzieć, że policjanci z polskiej drogówki potrafią nie tylko chować się w przydrożnych krzakach.

138 funkcjonariuszy z pomorskiej grupy Speed wzięło udział w szkoleniu przeprowadzanym na Autodromie Pomorze. Mundurowi doskonalili technikę jazdy m.in. na płycie poślizgowej, gdzie ćwiczyli jak zachować się za kierownicą w czasie trudnych warunków atmosferycznych. Pokonywano również slalomy, doskonalono hamowanie awaryjne czy dynamiczne przejeżdżanie zakrętów oraz zachowania w nagłych i nieoczywistych sytuacjach drogowych.

Piraci drogowi, strzeżcie się!

Ostateczne M4

BMW M4 CS drift

BMW zaprezentowało właśnie topowy, wielkoseryjny wariant modelu M4. CS – bo o nim mowa – stoi pomiędzy M4 Competition xDrive a limitowanym do 1000 sztuk modelem specjalnym BMW M4 CSL.

Nowe CS ma pod maską 3-litrowy silnik o 6 cylindrach, generujący moc 550 KM. Napęd przenoszony jest na obie osie, a kierowca ma do dyspozycji wyłącznie 8-biegową przekładnię automatyczną. Osiągi? Pierwsza setka pojawia się na liczniku już po 3,4 s, a prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 302 km/h. Dlaczego postawiono na tak „nieokrągłą” liczbę? Trudno powiedzieć.

Wiadomo za to, że M4 CS pokonało Północną Pętlę Nürburgringu w 7:21,989 min, jest naszpikowane nowoczesnymi technologiami i... z pewnością będzie rzadkim widokiem na polskich drogach.

Szkoda z... Photoshopa!

Zdjęcie: Liverpool Victoria

Kreatywni oszuści z Wielkiej Brytanii zaczęli powodować szkody samochodów w... programach do obróbki graficznej. Informuje o tym firma ubezpieczeniowa Liverpool Victoria (LV), która niedawno otrzymała zgłoszenie dotyczące Forda Transita Connecta. Na zdjęciu tego auta widniał rzekomo uszkodzony zderzak. Do dokumentacji dołączono fakturę na kwotę (po przeliczeniu) około 5100 zł.

Gdy rzeczoznawcy LV postanowili bliżej przyjrzeć się sprawie, szybko wyszło na jaw, że szkoda została sfałszowana. Ba, w mediach społecznościowych natknęli się na ten sam egzemplarz samochodu, ale bez rzekomych uszkodzeń. Gdyby nie ich szybka reakcja, prawdopodobnie oszust otrzymałby zwrot pieniędzy za naprawę.

To nie pierwszy taki przypadek. Firma Allianz donosi, że w samym 2023 roku manipulowanie zdjęciami, nagraniami wideo i dokumentami wzrosło o... 300%!

Bugatti opracowało nowy silnik!

Bugatti pochwaliło się nowym silnikiem. Dotychczas stosowana jednostka W16, wyróżniająca się m.in. czterema turbosprężarkami, odchodzi do lamusa. Jej miejsca zajmie zupełnie nowe, wolnossące V16 o długości... niemal 1 m. Zamiast doładowania mechanicznego, otrzyma ono technologię hybrydową.

To w zasadzie wszystkie oficjalne informacje. Reszta to spekulacje. Według niemieckiego magazynu Auto Motor und Sport nowa jednostka napędowa Bugatti ma mieć pojemność 8,3 l, kręcić się do 9000 obr./min i współpracować z trzema silnikami elektrycznymi. Łączna moc? Rzekomo 1800 KM!

Tak to już w życiu jest. Bogaci mogą niemal wszystko, natomiast biedni niech jeżdżą sobie swoimi samochodami z 3-cylindrowyni jednostkami w duchu downsizingu.

Toyota z napędem chińskiego BYD-a?

Toyota w najbliższych 2-3 latach planuje wprowadzić na rynek chiński kilka nowych modeli. Wszystkie mają być hybrydami typu plug-in, wykorzystującymi napęd, opracowany przez BYD-a – informuje portal AutoHome.

Według przecieków, hybrydowe Toyoty otrzymają system DM-i, który w niedalekiej przyszłości ma zadebiutować w piątej już odsłonie. Zapewni on łączny zasięg do 2000 km przy średnim zużyciu paliwa na poziomie niecałych 3 l/100 km. Przy pomocy zapożyczonej technologii Japończycy będą w stanie mocno obniżyć ceny swoich samochodów. To bardzo istotne, ponieważ PHEV-y cieszą się w Chinach wyjątkowym powodzeniem.

Świat oszalał. Synonim auta hybrydowego ma kupować hybrydowe napędy od... Chińczyków!

Masz głośny wydech w aucie? Jesteś podejrzany!

układ wydechowy hałas

Okazuje się, że ludzie lubiący głośne wydechy w samochodach nie do końca mają poukładane pod „kopułą” – tak wynika z najnowszego badania, w którym udział wzięło 529 studentów płci męskiej i żeńskiej. Przeprowadziła je profesor Julie Aitken Schermer z wydziału psychologii oraz studiów z zakresu zarządzania i organizacji na Western University w Londynie, w Ontario.

W swoim badaniu zapytała ona ankietowanych, czy podobają się im głośne samochody i czy zmodyfikowaliby własne auta, aby stały się głośniejsze. Przy okazji też mieli oni do wypełnienia test, mający na celu wykrycie czterech mrocznych cech osobowości: narcyzmu, sadyzmu, psychopatii i makiawelizmu. Choć w swoim badaniu Schermer spodziewała się wykazać związek głośnych wydechów z narcyzmem, okazało się, że wcale on nie dominuje.

Otóż uwielbienie do głośnych wydechów jest bardziej powiązane z... sadyzmem i naturą psychopatyczną. „To potwierdza, że psychopaci prawdopodobnie czerpią radość z obserwowania zaskoczenia ludzi” – komentuje wyniki badania Schermer.

I tym samym stwierdzenie „chodź Maleńka, pokażę ci głośny wydech w moim aucie”, nabiera podejrzeń.

Wadliwa Omoda 5?

Omoda, której zapowiedzi pojawienia się w Polsce trwają już od zbyt długiego czasu, ma problem ze swoim modelem 5. Otóż w Malezji przeprowadzana jest właśnie akcja naprawcza obejmująca 600 egzemplarzy tego auta z powodu możliwej awarii wahacza w tylnej osi. Właśnie taka usterka przytrafiła się pewnej posiadaczce tego chińskiego pojazdu. W jej wyniku pod koniec kwietnia tego roku doszło do przesunięcia tylnego koła, co uniemożliwiło dalszą jazdę.

W związku z tym Malezyjski Departament Transportu Drogowego szybko wycofał z użytku 600 egzemplarzy Omody 5. Chery, będące właścicielem tej chińskiej marki, w swoim oświadczeniu stwierdziło, że doszło do usterki u poddostawcy części, w wyniku błędnie skalibrowanej spawarki. Choć Chińczycy przeprowadzą akcję naprawczą wszystkich aut wyprodukowanych w dniach 14-17 sierpnia 2023 roku, uważają, że problem dotyczy jedynie około 60 egzemplarzy tego auta.

A gdyby tak usterka przytrafiła się na autostradzie? Strach pomyśleć.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również