Mazda słynie z nietypowych rozwiązań. Tym razem firma poszła z głównym nurtem i postawiła na ekrany. Teraz broni swojej decyzji.

  • Mazda przez lata broniła technologii, które konkurenci uznawali za ślepe uliczki.
  • Czy ekran dotykowy naprawdę rozprasza mniej niż klasyczne przyciski?
  • Japońska marka nie wyklucza powrotu do tradycyjnych rozwiązań, jeśli zażądają tego klienci.

Mazda to firma, która od zawsze chodzi własnymi ścieżkami. Często wręcz płynie pod prąd. Takim flagowym przykładem tego nietypowego podejścia są choćby decyzje Mazdy o kontynuowaniu prac rozwojowych nad silnikiem Wankla.

Mazda 787b
Mazda 787B zwyciężyła w 24h Le Mans.

Cała branża uznała go za ślepy zaułek, a Mazda z determinacją nad nim pracowała. Wygrała nawet wyścig 24h Le Mans w 1991 roku modelem 787B wyposażonym w taki motor. Ostatnio inżynierowie z Hiroszimy zastosowali ten silnik także w elektrycznym modelu MX-30 jako generator prądu.

Mazda idzie swoją drogą

Sama MX-30 również jest dobrym przykładem nieortodoksyjnego podejścia, ze swoimi małymi drzwiami otwieranymi pod wiatr czy akumulatorem trakcyjnym o bardzo niewielkiej pojemności.

Mazda MX-30 R-EV
Nietypowy napęd Mazda MX-30 R-EV.

Skoro już jesteśmy przy elektryfikacji, warto zauważyć, jak Mazda zaplanowała wersje napędowe swojego elektrycznego 6e. Chodzi o to, że bazowy napęd generuje 258 KM, a droższy wariant z większym akumulatorem, o pojemności 80 kWh zamiast 68,8 kWh, jest słabszy i rozwija 245 KM.

Mazda CX-5

W ofercie Mazdy są jednak także bardziej wyważone propozycje. Jednym z najbardziej udanych i cenionych modeli jest Mazda CX-5. W jej przypadku niemal wszystko odbywa się „normalnie”, czyli zgodnie z najnowszymi trendami motoryzacyjnymi.

Nowa Mazda CX-5 2026
Mazda CX-5 miałą wiele przycisków. Dziś ma duży ekran.

Oczywiście wolnossący silnik o pojemności 2,5 l jest w dobie małych jednostek turbodoładowanych nietypowy, ale przynajmniej pozostaje klasycznym silnikiem tłokowym.

Kontrowersja w kwestii wnętrza

To jednak nie jest jedyna kontrowersja związana z tym modelem. Inżynierowie Mazdy uznali, że należy zmienić konserwatywne podejście do wnętrz pełnych przycisków i postawić na nową erę – erę ekranów. I w typowy dla Mazdy sposób firma przeszła od jednego ekstremum do drugiego. Nowy CX-5 praktycznie nie ma przycisków na konsoli środkowej, a większością funkcji steruje się za pomocą ekranu o przekątnej 15,6 cala.

Nowa Mazda CX-5 2026
Przyciski byłyby zbyt nisko

Takie posunięcie sprawiło, że firmę posądzono o oszczędności. W końcu projektowanie fizycznych przycisków jest zdecydowanie droższe i bardziej pracochłonne niż montaż dużego monitora oraz zaprogramowanie przełączników w menu. Sama Mazda twierdzi jednak, że to nieprawda i konsekwentnie broni swojej decyzji.

Kierowca mniej się rozprasza?

Najpierw Matthew Valbuena, kierownik projektu Mazdy odpowiedzialny za technologie samochodowe i interfejs człowiek–maszyna, powiedział Motor1 w lutym, że firma „koncentruje się na minimalizowaniu rozproszenia uwagi kierowcy”.

Nowa Mazda CX-5 2026
Znajomy profil, ale zupełnie nowe wnętrze.

Z kolei w lipcu ubiegłego roku Tamara Mlynarczyk, menedżer ds. publicznych w Mazda North American Operations, stwierdziła w oświadczeniu, że nowy interfejs użytkownika powstał „w oparciu o opinie klientów”.

Japończycy bronią decyzji

Teraz oliwy do ognia dolewa kolejna osoba związana z japońską marką. Kierownik programu CX-5, Koichiro Yamaguchi, wyjaśnił w rozmowie z australijskim magazynem Drive, dlaczego jego zdaniem bezpieczniej jest korzystać z dużego ekranu niż z tradycyjnego sterowania.

Według niego „klimatyzację obsługuje się palcem, a jeśli będziemy musieli umieścić fizyczny przycisk, znajdzie się on pod ekranem. To oznacza, że kierowca będzie musiał spojrzeć w dół, gdzie czekać będzie na niego 15 podobnie wyglądających przełączników. Będzie musiał podjąć decyzję i wybrać właściwy przycisk. To wymaga oderwania wzroku od drogi. Dlatego lepiej mieć tę kontrolę na ekranie i zminimalizować zmianę kierunku patrzenia [rozproszenie]”.

Nowa Mazda CX-5 2026
Gigantyczny ekran bo... tak jest bezpieczniej. Czyżby?

Czy ma rację? Oczywiste jest, że potrzeba czasu, aby zrozumieć, gdzie wszystko się znajduje. Kiedy jednak układ zostanie zapamiętany, naturalne staje się sięganie do poszczególnych elementów sterujących z minimalnym rozproszeniem uwagi dzięki pamięci mięśniowej.

Mazda zostawia sobie furtkę

Wygląda na to, że sama Mazda nie jest do końca pewna, czy postępuje słusznie. W wywiadzie dla Australijczyków Yamaguchi pozostawił otwarte drzwi dla powrotu do bardziej tradycyjnych przycisków w przyszłych modelach. Zaznaczył jednak, że stanie się tak wyłącznie na podstawie opinii klientów.

CX-5 nie jest jedyną Mazdą, która podąża tą drogą. Modele 6e i CX-6e również wyposażono w minimalistyczne deski rozdzielcze zdominowane przez duże ekrany systemu informacyjno-rozrywkowego. Te dwa samochody nie są jednak w całości dziełem japońskich inżynierów. Łączy je wiele z chińską motoryzacją, a klienci w Chinach od dawna preferują rozbudowane wyświetlacze.

Krzysztof Kaźmierczak

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również