Nowy Mercedes-AMG CLA 45 4MATIC+. Ten kompakt ma 680 KM i zdolności aktorskie
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOMikołaj Adamczuk

Mercedes-AMG CLA 45 4MATIC+ przechodzi na napęd elektryczny. Nowy model ma trzy silniki, 680 KM, napęd na cztery koła, akumulator 94 kWh i zasięg przekraczający 670 km. Do tego dochodzi tryb, który ma udawać spalinowe AMG – z dźwiękiem, symulowanymi zmianami biegów, a nawet z wibracjami foteli.
- Mercedes-AMG CLA 45 4MATIC+ ma 680 KM i 1759 Nm: to liczby, które jeszcze niedawno kojarzyły się z supersamochodami.
- Sprint od 0 do 100 km/h w zależności od trybu trwa 3,0-2,7 s.
- Akumulator ma 94 kWh pojemności netto, a ładowanie od 10 do 80 proc. ma zajmować 22 minuty.
Mercedes CLA jest dziś najmniejszym i najtańszym modelem w ofercie niemieckiej marki – i właśnie doczekał się wersji sportowej, z „magicznymi” literkami AMG. Nowy Mercedes-AMG CLA 45 4MATIC+ ma parametry, które jeszcze kilka lat temu byłyby zarezerwowane dla dużo droższych i większych samochodów, albo wręcz supersamochodów. Tylko spójrzcie na te liczby.
Trzy silniki i 680 KM

Nowy CLA 45 4MATIC+ korzysta z trzech silników elektrycznych o strumieniu osiowym. Dwa pracują przy tylnej osi, trzeci napędza przednią. Łączna moc układu wynosi 680 KM, a maksymalny moment obrotowy to… 1759 Nm.
Silniki osiowe są bardziej kompaktowe od klasycznych jednostek elektrycznych. Przedni motor ma 9 cm szerokości, a dwa tylne po 8 cm. Mercedes podkreśla, że pozwala to uzyskać wysoką gęstość mocy przy mniejszych rozmiarach i niższej masie napędu.
Przedni silnik pełni funkcję wspomagającą. Może osiągać 360 KM, ale nie pracuje przez cały czas. Przy niewielkim obciążeniu układ potrafi go odłączyć, żeby ograniczyć straty energii. Gdy kierowca mocniej przyspieszy albo samochód potrzebuje dodatkowej trakcji, silnik wraca do pracy w ułamku sekundy.

Napęd AMG Performance 4MATIC+ rozdziela moment między przednią i tylną oś, a także między dwa tylne koła. To ma znaczenie nie tylko przy starcie spod świateł, ale również w zakrętach, gdzie precyzyjne sterowanie momentem obrotowym może stabilizować auto i poprawiać reakcje na gaz.
Osiągi jak w supersamochodzie
Najważniejsza liczba to przyspieszenie. Mercedes podaje, że CLA 45 4MATIC+ osiąga 100 km/h w 3,0 s. W pomiarze z tzw. 1-foot rollout, stosowanym m.in. w Stanach Zjednoczonych i pomijającym pierwszy fragment ruszania, czas spada do 2,7 s.

Prędkość maksymalna wynosi standardowo 250 km/h. Po dokupieniu pakietu AMG Dynamic Plus rośnie do 270 km/h, co jest typowo „spalinowym” parametrem. Auta elektryczne zwykle nie są tak szybkie.
Akumulator 94 kWh i architektura 800 V
Źródłem energii jest akumulator litowo-jonowy o pojemności netto 94 kWh. Mercedes zastosował instalację 800 V, co pozwala na bardzo szybkie ładowanie i ograniczenie strat przy wysokich mocach.

Zasięg też ma być mocnym argumentem. Wersja sedan ma przejechać ponad 670 km według WLTP, a odmiana Shooting Brake ponad 640 km. Maksymalna moc ładowania DC wynosi 330 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. ma trwać 22 minuty, a po 10 minutach ładowania można odzyskać zasięg przekraczający 270 km. Standardem jest wieloźródłowa pompa ciepła, która wykorzystuje powietrze otoczenia, ciepło odpadowe z układu napędowego oraz akumulatora. System potrafi też przygotować baterię do szybkiego ładowania przed dojazdem do stacji.
CLA 45 AMG to elektryk, który ma udawać model spalinowy
Najbardziej kontrowersyjnym elementem auta może być tryb AMGFORCE S+. Mercedes nie próbuje w nim ukrywać, że elektryczne AMG nie ma naturalnego dźwięku silnika spalinowego. Zamiast tego tworzy cyfrową interpretację (albo imitację) dawnych emocji.

Punktem odniesienia było brzmienie czterocylindrowego silnika ze spalinowego Mercedesa-AMG A 45 S. Producent zarejestrował je na hamowni przy użyciu 13 mikrofonów i wykorzystał ponad 1600 pomiarów dźwięku. W trybie AMGFORCE S+ samochód odtwarza dźwięk przez głośniki, symuluje zmiany biegów, wyświetla wirtualny obrotomierz i wskaźnik przełożeń, a nawet generuje wibracje foteli zsynchronizowane z pracą „wirtualnego” napędu.
To rozwiązanie jednych kierowców przekona, innych zirytuje. Z technicznego punktu widzenia nie jest potrzebne do szybkiej jazdy. Ma jednak odpowiedzieć na spory problem elektrycznych aut sportowych: świetne osiągi nie zawsze oznaczają emocje, które kierowca zapamiętuje po jeździe.
Dwie wersje nadwoziowe

Nowy Mercedes-AMG CLA 45 4MATIC+ będzie oferowany jako sedan i Shooting Brake. W gamie zabraknie klasycznego hatchbacka, który był charakterystyczny dla wcześniejszych kompaktowych modeli AMG spod znaku klasy A.
Obie wersje mają otrzymać typowe elementy AMG: osłonę chłodnicy z dziesięcioma pionowymi listwami w stylu Panamericana, sportowe zderzaki, poszerzone błotniki, tylny dyfuzor i 19-calowe felgi w standardzie. Opcjonalnie dostępne będą obręcze 20-calowe. W „pakiecie”: zaawansowana aerodynamika, zawieszenie z adaptacyjnym tłumieniem i bardzo duże hamulce.
To ważne, bo masa auta ma lekko przekraczać 2,3 tony. Elektryczny napęd daje ogromną moc i natychmiastową reakcję, ale duży akumulator oznacza również sporą masę. Dlatego przy takim modelu równie istotne jak przyspieszenie są chłodzenie, hamulce, praca zawieszenia i powtarzalność osiągów.

Cena pozostaje niewiadomą
Mercedes nie podał jeszcze cen nowego AMG CLA 45 4MATIC+. Można jednak zakładać, że auto będzie znacznie droższe od zwykłych wersji CLA, bo układ napędowy, bateria 94 kWh, instalacja 800 V, trzy silniki osiowe i zaawansowane systemy AMG muszą kosztować.

Jedno jest pewne: liczby, jak na samochód kompaktowy, są po prostu niesamowite.Pytanie brzmi, czy cyfrowe dźwięki, symulowane biegi i wibracje foteli wystarczą, by kierowcy uznali to za prawdziwe AMG. Pamiętamy przecież, że klienci Mercedesa nie zaakceptowali czterech cylindrów w klasie C AMG.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
Ostatnie artykuły
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę