Pierwszy chiński supersamochód oficjalnie w Europie? Ma ponad 1500 KM
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

Pierwszy chiński supersamochód: ten tytuł jest wciąż do zdobycia, ale nie na długo. BYD szykuje brytyjską premierę modelu Denza Z.
- Pierwszy chiński supersamochód w Europie?
- Nadchodzi auto, które może otrzymać ten tytuł.
- BYD szykuje brytyjską premierę modelu Denza Z.
Europa jest miejscem inwazji chińskich marek. Od dwóch lat obserwujemy premierę za premierą. Witamy nowe marki, submarki i modele. Nie wszystkie odnoszą sukcesy, ale wszystkie są nowe.

Zajmują kolejne segmenty rynku i zyskują coraz większą rzeszę klientów oraz entuzjastów. Jednak w tym gąszczu marek i modeli cały czas nie mamy pełnoprawnego supersamochodu z Chin.
Supersamochód z Chin: czy istnieje?
Owszem, niedawno byliśmy świadkami otwarcia polskiego przedstawicielstwa Lotusa, który jest dziś w rękach Chińczyków. Ale czy jest to producent supersamochodów z Państwa Środka? Odpowiedzią na to pytanie może być inne pytanie. Jeżeli Lotusa uznajemy za chińskiego, to czy Volvo również jest chińskie? Szukajmy dalej.

Na polskich i europejskich drogach coraz częściej można spotkać choćby Xiaomi SU7 Ultra. Jednak ten samochód, choć piekielnie szybki, nie jest supersamochodem ze względu na typ nadwozia, a dodatkowo nie jest oficjalnie oferowany na Starym Kontynencie. Z jednego z tych powodów odpada także Denza Z9 GT. Choć jest oficjalnie dostępna w Europie i dysponuje astronomiczną mocą, pozostaje dużym, czterodrzwiowym autem, a nie supersamochodem. Szukajmy dalej.
Tytuł wciąż do zdobycia
W takim razie może MG Cyberster? Jest dwuosobowy, jest kabrioletem i ma drzwi otwierane do góry. Poza tym, w przeciwieństwie do Lotusa czy Volvo, MG – choć ma brytyjskie korzenie – jest dziś powszechnie uznawane za chińską markę. Naszym zdaniem Cybersterowi można przyznać tytuł pierwszego chińskiego roadstera w Europie, ale spójrzmy prawdzie w oczy – to nadal nie jest supersamochód.

Wychodzi więc na to, że tytuł pierwszego chińskiego supersamochodu w Europie wciąż pozostaje do zdobycia. Wszystko jednak wskazuje na to, że sytuacja ta nie utrzyma się zbyt długo. A to za sprawą koncernu BYD i jego marki Denza.
Denza Z
Podczas tegorocznych targów Auto Shanghai marka zaprezentowała koncept Denza Z – elektrycznego modelu, który od początku był odbierany jako zapowiedź pierwszego prawdziwego supersamochodu z Chin. Teraz producent potwierdził, że auto bardzo szybko trafi do produkcji i zadebiutuje na rynkach zagranicznych. Światowa premiera wersji produkcyjnej została zaplanowana na 9 lipca podczas Festiwalu Prędkości w Goodwood w Wielkiej Brytanii.

Według informacji ujawnionych przez chińskie media seryjna Denza Z ma dysponować mocą sięgającą nawet 1604 KM. Samochód będzie korzystał z trzech silników elektrycznych oraz najnowszej generacji napędu opracowanego przez BYD. Oznacza to nie tylko napęd na cztery koła, ale także zaawansowane systemy sterowania momentem obrotowym i osiągi, które mają pozwolić konkurować z najmocniejszymi supersamochodami świata.

Denza zapowiada również wykorzystanie szeregu nowoczesnych technologii. Auto ma otrzymać system steer-by-wire, czyli elektroniczny układ kierowniczy pozbawiony mechanicznego połączenia z kołami, aktywne zawieszenie DiSus-M oraz wyjątkowo lekką konstrukcję z elementami wykonanymi z włókna węglowego.
Premiera w Wielkiej Brytanii
Co istotne, producent od początku nie ukrywa globalnych ambicji modelu. Skoro światowa premiera odbędzie się w Wielkiej Brytanii, można zakładać, że Europa będzie jednym z pierwszych rynków eksportowych.

Jeśli te zapowiedzi się potwierdzą, Denza Z może zostać pierwszym pełnoprawnym chińskim supersamochodem oficjalnie oferowanym na Starym Kontynencie. I wygląda na to, że tym razem trudno będzie podważyć ten tytuł.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
Ostatnie artykuły
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę