Choć to koncept, wygląda jak auto gotowe do produkcji. Porsche Mission X jest spadkobiercą absolutnie niesamowitych 959, Carrery GT i 918 Spyder, a jego powstaniu przyświecał jeden cel. Jaki?

Jaki to cel? Proste, pokazać środkowy palec aktualnemu rekordziście toru Nurburgring. Jest nim Mercedesa z swoim hybrydowym AMG One, który w zeszłym roku przejechał pętlę „Zielonego Piekła” w czasie 6:35,183 min (TUTAJ przeczytasz o tym więcej).

W odróżnieniu od niego, Porsche Mission X to samochód o napędzie czysto elektrycznym. Jego mocy Niemcy nie zdradzili, jednak w przypadku silników na prąd nietrudno uzyskać ogromną liczbę koni mechanicznych. Niektórzy sugerują, że może być ich nawet 1500.

2022 Mercedes-AMG ONE
Mercedes-AMG One to aktualny rekordzista toru Nurburgring.

Większe znaczenie ma to, o czym Niemcy piszą w swojej informacji prasowej. To stosunek masy do mocy, mający wynosić około 1 kg na 1 KM. Czyli porównywalny z supersportowymi motocyklami.

Porsche Mission X: urodzinowy prezent

Mission X stanowi zwieńczenie 75. urodzin marki z Zuffenhausen. Jest też pierwszym modelem, noszącym jego odnowiony herb (TUTAJ przeczytasz o nim więcej) i pierwszym elektrycznym hipersamochodem Porsche.

Na centymetry blisko mu do 918 Spydera. Porsche Mission X mierzy 459,6 cm długości, 199,9 cm szerokości oraz 119,9 cm wysokości. Ma więc stosunkowo kompaktowe wymiary, choć okazuje się wyższe i szersze niż wspomniane 918. Rozstaw osi wynosi z kolei 272,8 cm.

Nadwozie nowego hipersamochodu zostało zbudowane z włókna węglowego i oparte na monokoku z tego samego materiału. Jego najbardziej uderzający element, poza wyraźnie odcinającym się od reszty nadwozia nadkolami, to unoszone ku górze drzwi. Stanowią one nawiązanie do Porsche 917, ścigającego się w 24-godzinnym wyścigu Le Mans (TUTAJ dowiesz się, która marka wygrała tu najczęściej).

Porsche Mission X
Nadwozie w żaden sposób nie jest dramatycznie stylizowane.

Drzwi zostały przymocowane do słupka A i dachu, natomiast nad pasażerami rozciąga się lekka kopuła ze szkła. Pośrodku dachu znalazł się egzoszkielet, wykonany z tworzywa wzmacnianego włóknem węglowym (CFRP).

W pobiciu Mercedesa-AMG One na torze Nurburgring, oprócz unikalnego stosunku masy do mocy, ma pomóc również dopracowana aerodynamika nadwozia. Siła docisku ma być wyraźnie lepsza niż w aktualnym 911 GT3 RS (TUTAJ poczytasz o nim więcej) z jego 860 kg przy 285 km/h.

Rekordowo szybkie ładowanie

Porsche Mission X otrzymało akumulator trakcyjny, który jest zabudowany w innym miejscu niż w aktualnie wytwarzanych elektrykach. Zamiast w podłodze, umieszczono go centralnie – za siedzeniami. Układ ten nosi nazwę „e-core” i według Porsche zapewnia podobne doznania w czasie jazdy, co pojazdy z centralnie umieszczonym silnikiem spalinowym.

Porsche Mission X
Migocząca litera „E” w napisie Porsche pulsuje podczas ładowania.

Pojemność akumulatora nie jest znana, ale 900-woltowa architektura ma zapewnić dwa razy szybsze ładowanie niż w przypadku Porsche Taycana (do 280 kW). Podczas nabijania baterii pulsuje litera „E” w napisie Porsche, umieszczonym pomiędzy wąskimi paskami tylnych świateł.

Porsche Mission X: wyścigowy kokpit

Kabina Porsche Mission X wyróżnia się przede wszystkim asymetryczną koncepcją kolorystyczną. Wykony z CFRP fotel kierowcy w górnej części jest utrzymany w barwie szarej Kalahari. Z kolei siedzenia pasażera – brązowe (Andalusia Brown).

Kokpit bezpośrednio nawiązuje do świata wyścigów samochodowych. Kierownica składa się z dwóch ramion i jest zaopatrzona w liczne przełączniki oraz… łopatki zmiany biegów (w elektryku!). Na pokładzie Porsche Mission X umieszczono wiele kamer, które rozpoczynają nagrywanie po wciśnięciu przycisku REC.

Porsche Mission X
Kierowcą otaczają dwa ekrany: górny, nad kierownicą oraz drugi, umieszczony z jej boku.

Po stronie pasażera znalazło się miejsce na opcjonalny moduł analogowego stopera z cyfrowym wyświetlaczem.

Wspaniali poprzednicy

Jeśli Porsche Mission X trafi do produkcji, będzie bezpośrednim spadkobiercą trzech niesamowitych hipersamochodów ze stajni tej marki. Czyli modeli 959 (debiut w 1985 r.), Carrera GT (2003 r.) oraz 918 Spyder (2013 r.).

Porsche 959
Porsche 959 zostało wyprodukowane w liczbie 373 + 8 sztuk.

Pierwszy z nich – Porsche 959 – to ikona lat 80. XX wieku. Jego podwójnie doładowany silnik typu bokser wytwarzał 450 KM i pozwalał na uzyskanie prędkości maksymalnej 317 km/h. W tamtych czasach stanowiło to rekordowe osiągnięcie (TUTAJ poznasz TOP 5 auto o najwyższej prędkości maksymalnej).

Porsche Carrera GT
Porsche Carrera GT imponuje absolutnie niesamowitym dźwiękiem swojego wysokoobrotowego V10. Sprzedano 1270 sztuk tego auta.

Porsche Carrera GT wprawdzie żadnego rekordu oficjalnie nie pobiło, ale… z pewnością mogłoby stanąć w szranki na najlepszy dźwięk silnika. Niesamowite doznania akustyczne zapewniała w nim bowiem, zamontowana centralnie, 612-konna jednostka V10.

Porsche 918 Spyder
Cena Porsche 918 Spyder? 781 000 euro!

Pozostało jeszcze Porsche 918 Spyder (moc systemowa: 887 KM), które w historii motoryzacji zapisało się swoim wyczynem na torze Nurburgring. Otóż z czasem 6:57 min było pierwszym samochodem seryjnym, który zszedł poniżej 7 minut!

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również