Elektryczne auta miejskie przestały być drogą ciekawostką. Dziś to w pełni funkcjonalne, coraz tańsze pojazdy, które szturmem zdobywają centra miast. Oto ich aktualna oferta.

  • Ceny bazowe już poniżej 75 000 zł.
  • Zasięgi miejskich elektryków wystarczają na kilka dni jazdy po mieście.
  • Bogate wyposażenie standardowe zaskakuje nawet w podstawowych wersjach.

Samochody miejskie w dzisiejszym świecie mocno się zmieniają. To już nie tylko surowe, blaszane pudełka na kołach, których jedynym zadaniem jest przetrwanie w gąszczu ciasnych uliczek i zapewnienie łatwego parkowania. Dzisiejszy „mieszczuch” to naszpikowany technologią model, który w korku oferuje komfort porównywalny z limuzynami sprzed dekady, a pod maską coraz częściej skrywa napęd elektryczny.

Coraz wygodniejsze, ale czy coraz droższe?

Renault 5
Elektryki czują się w mieście doskonale.

Choć na trasach szybkiego ruchu auta miejskie wciąż ustępują pola większym modelom, w betonowej dżungli modele segmentu A i B okazują się bezkonkurencyjne. Są zwrotne, oszczędne i skuteczne w walce o czas w godzinach szczytu. Wybór modeli z napędem elektrycznym jest coraz większy. Ich ceny coraz bardziej zbliżają się do wartości, za które do tej pory dało się kupić głównie samochody spalinowe.

Wyrównanie cen

Ceny jak za spalinówki? Owszem – i wynika to z kilku powodów. Technologie napędu aut elektrycznych, w tym głównie akumulatorów, są coraz bardziej skalowane i dopracowywane. Wiąże się to nie tylko z poprawą wydajności, ale także z redukcją kosztów. Kolejnym czynnikiem mającym znaczący wpływ na ceny samochodów na prąd jest zakończenie dotacji wynikających z programu NaszEauto. Producenci musieli zaktualizować cenniki, aby pozostać konkurencyjnymi na tle aut z bardziej konwencjonalnymi napędami.

Ceny aut konwencjonalnych także nie są bez znaczenia. Zaostrzanie restrykcji ekologicznych wymusza na producentach ciągłe poszukiwanie sposobów na zmniejszenie zużycia paliwa oraz emisji. To wpływa na koszty, a samochody coraz częściej są hybrydowe, a więc mają na pokładzie dwie technologie. Przez to wszystko producenci nie mogą oferować ich taniej niż EV. Różnice cenowe stopniały.

Najtańsze elektryczne auta miejskie

W związku z tym postanowiliśmy przygotować porównanie cen najbardziej atrakcyjnych cenowo nowych samochodów elektrycznych z różnych sektorów rynku. Na początek: właśnie auta miejskie. Są to ceny bezpośrednio oficjalnych cenników, bez rabatów, które często można jeszcze uzyskać u dealerów.

Dacia Spring od 73 500 zł

Niedawno Dacia Spring została poddana kuracji odmładzającej. Podstawowy wariant zamiast 45 KM rozwija teraz 70 KM. Z kolei mocniejszy wyciska obecnie ze swojego silnika 100 KM (wcześniej: 65 KM). Osiągi? Słabsze wydanie Springa 2026 od 0 do 100 km/h przyspiesza w 12,3 s, a mocniejsze – w 9,6 s. Prędkość maksymalna dla obu modeli to 125 km/h. Energię do mocniejszych silników dostarcza nowy akumulator trakcyjny o pojemności 24,3 kWh, który po raz pierwszy w Grupie Renault wykorzystuje technologię litowo-żelazowo-fosforanową (LFP). To dość nietypowe posunięcie. Dlaczego? Dotychczasowy Spring dysponował pakietem ogniw o łącznej pojemności 26,8 kWh.

Dacia Spring 2026
Dacia Spring ma teraz wiecej mocy.

Mniejszy zestaw zapewnia jednak taki sam zasięg, czyli 222-225 km w cyklu mieszanym WLTP. To powinno wystarczyć Springowi, aby z łatwością jeździć po mieście przez kilka dni na jednym ładowaniu. Gdyby jednak zaszła potrzeba szybkiego uzupełniania prądu, Dacia wyposażyła Springa 2026 w nową, opcjonalną ładowarkę pokładową DC o mocy 40 kW (poprzednio 30 kW). Kosztuje ona dodatkowe 2750 zł i jest dostępna wyłącznie dla wersji 100-konnej. Jej zastosowanie skraca czas nabijania baterii w zakresie 20-80% do 29 minut. Standardem pozostaje ładowarka AC o mocy 7,4 kW, umożliwiająca ładowanie akumulatora od 20 do 100% w 3 godziny i 20 minut zamiast dotychczasowych 4 godzin.

Wersje wyposażenia

Dacia Spring 2026 występuje w trzech wersjach wyposażenia. To Essential, Expression oraz Extreme. Pierwsza z nich jest łączona jedynie z 70-konnym silnikiem i obecnie w promocyjnej cenie kosztuje 73 500 zł. Za 100-konną Dacię Spring Expression trzeba aktualnie zapłacić 81 500 zł, a za Extreme – 85 900 zł. Tak przedstawia się wyposażenie poszczególnych odmian auta:

Nowa Dacia Spring 2026
Spring nadal najtańszy.

Essential (70 KM) – zawiera m.in. 7-calowy zestaw zegarów, system Media Control, czujniki parkowania z tyłu, 14-calowe obręcze stalowe, klamki i lusterka w kolorze czarnym, tempomat oraz systemy bezpieczeństwa wymagane przepisami. Expression (100 KM) – dodaje m.in. manualną klimatyzację, 15-calowe felgi stalowe oraz możliwość zakupu systemu multimedialnego (3500 zł). Extreme (100 KM) – zawiera ponadto m.in. elektrycznie sterowane lusterka boczne i tylne szyby, 10-calowy ekran centralny, tapicerkę MicroCloud oraz kamerę cofania.

Leapmotor T03 od 73 900 zł

Leapmotor T03 w roczniku modelowym 2026 kosztuje standardowo 84 900 zł, ale producent prowadzi wyprzedaż, w ramach której auto można kupić już za 73 900 zł. Co ważne, Leapmotor uprościł konfigurator do minimum. T03 występuje tylko w jednej wersji wyposażenia. Klienci mogą wybrać jeden z trzech kolorów nadwozia: Caribbean Blue, Light White lub Canopy Grey. Dwa ostatnie wymagają dopłaty 1700 zł.

Leapmotor T03
Leapmotor T03 to jedyny cenowy konkurent dla Dacii.

Leapmotor T03 napędzany jest pojedynczym silnikiem elektrycznym rozwijającym 95 KM i 158 Nm momentu obrotowego. Moc trafia na przednie koła. Producent deklaruje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 12,7 s oraz prędkość maksymalną wynoszącą 130 km/h. Energię magazynuje akumulator LFP o pojemności 37,3 kWh. Według norm WLTP pozwala on przejechać do 265 km w cyklu mieszanym oraz nawet 395 km w ruchu miejskim. Średnie zużycie energii ma wynosić 16,3 kWh/100 km. Auto obsługuje szybkie ładowanie prądem stałym z mocą do 45 kW. Uzupełnienie energii od 30 do 80 proc. ma zajmować około 36 minut. Pokładowa ładowarka AC oferuje moc 6,6 kW.

Leapmotor T03
Tylko jedna wersja wyposażenia.

Największym zaskoczeniem w przypadku Leapmotora T03 pozostaje lista wyposażenia standardowego. Już bazowo auto otrzymuje panoramiczny szklany dach o przekątnej 42 cali, adaptacyjny tempomat, system utrzymania pasa ruchu, autonomiczne hamowanie awaryjne czy czujnik martwego pola. Na pokładzie znalazły się także 10,1-calowy ekran multimediów, 8-calowy ekran zegarów, nawigacja online, łączność 4G oraz możliwość zdalnego sterowania funkcjami auta z poziomu aplikacji. Leapmotor T03 oferuje również kamerę cofania, tylne czujniki parkowania, klimatyzację sterowaną elektronicznie oraz aluminiowe felgi 15-calowe. Producent dorzuca w standardzie także dwa kable do ładowania – zarówno do zwykłego gniazdka, jak i wallboxa.

BYD Dolphin Surf od 97 700 zł

Najtańsza wersja Comfort została wyceniona na 97 700 zł. Topowy wariant Boost kosztuje natomiast 110 500 zł. W obu przypadkach mowa o samochodzie elektrycznym wyposażonym w baterię Blade typu LFP. Opcjonalny lakier metalizowany wymaga dopłaty 2900 zł. Podstawowa odmiana Comfort korzysta z akumulatora o pojemności 43,2 kWh. Według danych WLTP pozwala on przejechać do 322 km w cyklu mieszanym i nawet 507 km w ruchu miejskim.

BYD Dolphin Surf - program naszeauto
Cena małego BYD znajduje się blisko bariery 100 tys. zł.

Mocniejszy wariant Boost również wykorzystuje baterię Blade LFP o pojemności 43,2 kWh, ale oferuje lepsze osiągi. Samochód napędza silnik synchroniczny z magnesami trwałymi, przekazujący moc na przednie koła. Producent deklaruje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 9,1 s oraz prędkość maksymalną wynoszącą 150 km/h. Na uwagę zasługuje również ładowanie. Auto obsługuje ładowanie prądem przemiennym AC z mocą do 11 kW oraz szybkie ładowanie DC o mocy do 85 kW. Uzupełnienie energii od 30 do 80 proc. ma zajmować około 22 minut.

Chiński maluch jest coraz częściej widywany na ulicach.

Już bazowa wersja Comfort oferuje wyposażenie, którego próżno szukać u części konkurentów. Standard obejmuje m.in. reflektory LED, kamerę cofania, adaptacyjny tempomat, system utrzymania pasa ruchu, automatyczne hamowanie awaryjne oraz obrotowy ekran multimediów o przekątnej 10,1 cala. Na pokładzie znalazły się również usługi Google, bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay, łączność 4G oraz sterowanie głosowe „Hi BYD”. Auto może być też otwierane za pomocą technologii NFC i cyfrowego kluczyka. Droższa wersja Boost dorzuca m.in. kamery 360 stopni, podgrzewane fotele, bezprzewodową ładowarkę do smartfona oraz bardziej rozbudowane wyposażenie wnętrza.

Kia EV2 od 99 900 zł

Cennik Kii EV2 startuje od 99 900 złotych za bazową odmianę Light. To kwota bez żadnych dopłat, co już samo w sobie robi wrażenie. Kolejne wersje z podstawowym akumulatorem to Air za 114 900 złotych i Earth za 122 400 złotych. Odmiany Long Range z większą baterią wyceniono następująco: Air na 134 900 złotych, Earth na 142 400 złotych. Topowa wersja GT-Line, dostępna wyłącznie z większym akumulatorem, kosztuje 156 900 złotych.

Wersje z akumulatorem o pojemności 42,2 kWh napędza silnik elektryczny o mocy 146 KM. Zasięg według normy WLTP wynosi od 308 do 317 kilometrów. Odmiany Long Range wyposażone w baterię 61 kWh mają silnik o mocy 135 KM i mogą przejechać do 453 kilometrów na jednym ładowaniu. Producent zastrzega, że dane te są jeszcze w trakcie homologacji. Standardowa ładowarka pokładowa prądu przemiennego ma moc 11 kW, a opcjonalnie można zamówić jednostkę 22-kilowatową. Całość pracuje na architekturze 400 V.

EV2
Koreański SUV za 99 900 zł? Owszem – i to elektryczny.

Już bazowa odmiana Light, wyceniona na 99 900 złotych, oferuje zaskakująco bogate wyposażenie. W kabinie dominuje potrójny wyświetlacz, na który składają się 12,3-calowy ekran cyfrowych zegarów, 12,3-calowy ekran dotykowy systemu multimedialnego oraz umieszczony pomiędzy nimi 5,3-calowy panel sterowania klimatyzacją. System obsługuje bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay. O bezpieczeństwo dba siedem poduszek powietrznych, system utrzymania pasa ruchu, adaptacyjny tempomat, układ monitorowania martwego pola oraz kamera analizująca koncentrację kierowcy. Jest też automatyczna klimatyzacja i autorski system IMCU, który monitoruje wnętrze pojazdu, a w krytycznej sytuacji potrafi samodzielnie wykonać manewr minimalizujący ryzyko.

Droższe wersje

Wersja Air za 114 900 złotych wprowadza dwustrefową automatyczną klimatyzację z funkcją automatycznego odparowywania przedniej szyby, zestaw audio z sześcioma głośnikami, elektrycznie składane lusterka boczne, relingi dachowe oraz 16-calowe felgi aluminiowe. Odmiana Earth (od 122 400 zł) dokłada podgrzewaną kierownicę, regulację wysokości fotela pasażera, bezprzewodową ładowarkę do smartfona i 8-głośnikowy zestaw audio Harman Kardon. Pasażerowie tylnej kanapy zyskują własne nawiewy klimatyzacji umieszczone w konsoli centralnej.

Kia EV2
Kia ma aż 3 ekrany w kokpicie.

Topowa wersja GT-Line za 156 900 złotych dostępna jest wyłącznie z akumulatorem 61 kWh. Z zewnątrz wyróżnia się przeprojektowanymi, ostrzejszymi zderzakami, lakierowanymi na wysoki połysk listwami dolnymi szyb, przyciemnianymi szybami tylnymi i 19-calowymi felgami aluminiowymi o unikalnym wzorze. Nadkola i dolne listwy progowe lakierowane są pod kolor nadwozia, a przednie światła zyskały funkcję powitania. Wnętrze nabiera sportowego sznytu dzięki trójramiennej, spłaszczonej u dołu kierownicy obszytej skórą syntetyczną, aluminiowym nakładkom na pedały i ciemnoszarej podsufitce. Tapicerkę wykonano ze skóry syntetycznej, a przednie fotele są nie tylko podgrzewane, ale i wentylowane. Fotel kierowcy ma elektryczną regulację z pamięcią ustawień. Na pokładzie znalazł się też cyfrowy kluczyk eliminujący fizycznego pilota oraz technologia V2D, umożliwiająca zasilanie zewnętrznych urządzeń bezpośrednio z samochodu.

VW ID. Polo od 99 990 zł

Na start przedsprzedaży Volkswagen przygotował cztery wersje wyposażenia, wszystkie z mocniejszym silnikiem i większym akumulatorem. Odmiana Life kosztuje od 156 190 złotych, a topowa Style od 170 890 złotych. Równolegle debiutują dwie edycje specjalne: Life Premiere Edition wyceniona na 154 190 złotych oraz Style Premiere Edition, która – co ciekawe – dostępna jest w tej samej cenie co standardowy Style, czyli od 170 890 złotych, ale z pakietem dodatkowego wyposażenia wartym blisko 19 000 złotych. Docelowo cennik otwierać będzie wersja Trend za 99 990 złotych, która trafi do oferty w lipcu 2026 roku.

Wszystkie cztery dostępne obecnie wersje łączy ten sam układ napędowy. Silnik elektryczny generuje 211 KM mocy, a energię czerpie z akumulatora NMC o pojemności netto 52 kWh. Zasięg według WLTP dla odmian Life i Life Premiere Edition sięga 454 kilometrów. Ładowanie prądem stałym odbywa się z mocą do 105 kW, co pozwala uzupełnić energię od 10 do 80 procent w około 24 minuty. Wraz z debiutem wersji Trend latem tego roku gama poszerzy się o słabsze warianty napędowe z akumulatorem LFP o pojemności 37 kWh netto oraz silnikami o mocy 116 lub 135 KM.

To zupełna nowość.

Topowe wersje powyżej 150 tys. zł.

Odmiana Life za 156 190 złotych oferuje już całkiem bogaty standard. W kabinie znajduje się cyfrowy kokpit z ekranem o przekątnej 10 cali oraz centralny ekran systemu infotainment Innovision o przekątnej 13 cali. System obsługuje bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto, a do tego dochodzi sterowanie głosowe. O komfort dbają adaptacyjny tempomat, kamera cofania z czujnikami parkowania, indukcyjna ładowarka do smartfona oraz elektrycznie składane lusterka boczne z pamięcią ustawień.

Wersja Life Premiere Edition za 154 190 złotych – czyli o 2000 złotych taniej od standardowej – dokłada podgrzewane przednie fotele i kierownicę, dwustrefową klimatyzację automatyczną Air Care Climatronic, system nawigacji Innovision Pro oraz przyciemniane szyby tylną i boczne tylne. To konfiguracja skrojona z myślą o pierwszych klientach, którzy zdecydują się na zamówienie zaraz po premierze.

VW ID. Polo
Wersja bazowa wejdzie do oferty w lipcu.

Odmiana Style wyceniona na 170 890 złotych wprowadza reflektory matrycowe IQ.LIGHT LED, tylne lampy 3D LED i podświetlane logo Volkswagena. Kabinę wyróżniają sportowe fotele, 30-kolorowe oświetlenie ambientowe oraz rozbudowany system ID. Light, obecny również w drzwiach przednich. Standardem jest dwustrefowa klimatyzacja automatyczna. Edycja Style Premiere Edition w tej samej cenie dorzuca dodatkowy pakiet o wartości do 18 990 złotych. Znajdziemy w nim między innymi system kamer Area View z widokiem 360 stopni, dach panoramiczny, Travel Assist, elektrycznie regulowane przednie fotele z funkcją pamięci dla fotela kierowcy, pneumatycznie regulowane podparcia lędźwiowe, Park Assist Pro ze zdalną funkcją parkowania, system Car2X, proaktywny system ochrony pasażerów, przyciemniane szyby, nawigację Innovision Pro oraz zdejmowany hak holowniczy.

Fiat Grande Panda od 107 000 zł

Cennik na 1 kwietnia 2026 roku przynosi niższą cenę bazową niż pierwotnie zapowiadano. Elektryczna Grande Panda startuje od 107 000 zł za bazową odmianę POP. Kolejne wersje to ICON za 113 000 zł i topowa LA PRIMA wyceniona na 126 000 zł. Do każdej z tych kwot należy doliczyć opłatę transportową w wysokości 500 zł.

Wszystkie elektryczne odmiany łączy ten sam układ napędowy. Silnik elektryczny generuje 113 KM (83 kW) mocy i 122 Nm momentu obrotowego. Prąd czerpie z akumulatora trakcyjnego o pojemności 44 kWh, który według normy WLTP zapewnia zasięg do 320 kilometrów w cyklu mieszanym. Średnie zużycie energii producent ustalił na 16,8 kWh na 100 kilometrów. Osiągi skrojono z myślą o mieście: sprint do setki zajmuje od 11 do 11,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 132 km/h. Baterię można ładować prądem stałym z mocą do 100 kW. Standardowa ładowarka pokładowa ma moc 7 kW, w opcji dostępna jest mocniejsza, 11-kilowatowa. Trzeba też pamiętać, że Grande Panda do małego segmentu już nie aspiruje – przy 399 cm długości bagażnik oferuje od 361 do 1315 litrów przestrzeni.

Fiat Grande Panda
Grande Panda wygląda doskonale.

Wyposażenie

W standardzie dostajemy 10-calowy ekran cyfrowych zegarów i uchwyt na smartfona z dedykowaną aplikacją, co po części rekompensuje brak centralnego ekranu dotykowego. Komfort podnoszą manualna klimatyzacja i tempomat, a o bezpieczeństwo dba elektryczny hamulec postojowy oraz komplet systemów ADAS. Ten ostatni obejmuje autonomiczne hamowanie awaryjne z funkcją wykrywania pieszych i rowerzystów, asystenta utrzymania pasa ruchu, system wykrywania zmęczenia kierowcy oraz układ monitorowania ciśnienia w oponach. W roli oświetlenia głównego występują reflektory halogenowe, którym towarzyszą światła do jazdy dziennej w technologii LED. Auto wspiera także usługi łączności i system połączeń alarmowych E-Call. Całość opiera się na 16-calowych felgach stalowych.

Wersja ICON, wyceniona na 113 000 złotych, wprowadza przede wszystkim 10,25-calowy ekran systemu multimedialnego z funkcją screen mirroring oraz pełne oświetlenie LED z przodu i z tyłu. Do tego dochodzą elektrycznie składane i podgrzewane lusterka boczne. Prawdziwy skok jakościowy następuje jednak po dokupieniu Pakietu Tech za 5 500 złotych, który wprowadza klimatyzację automatyczną, kamerę cofania, przednie czujniki parkowania i nawigację. Dla ceniących styl przewidziano Pakiet Styl za 4 600 złotych, obejmujący między innymi 16-calowe felgi aluminiowe, przyciemniane tylne szyby i relingi dachowe. Oba pakiety łączy Pakiet Zima (7 500 zł), który dodatkowo dokłada podgrzewane fotele, kierownicę i przednią szybę.

Fiat Grande Panda
W ofercie jest nie tylko elektryk, ale także hybryda i odmiana spalinowa.

Topowa LA PRIMA za 126 000 złotych zdejmuje z klienta konieczność wyboru pakietów. Ma w standardzie absolutnie wszystko – od 17-calowych felg aluminiowych, przez przyciemniane szyby, relingi, pełne oświetlenie LED, aż po pakiety Tech i Zimowy z podgrzewanymi fotelami, kierownicą i szybą. Wnętrze wyróżnia się lepszymi materiałami, deską rozdzielczą z wstawkami z włókna bambusowego BAMBOX, a kierownicę i podłokietniki obszyto przyjemniejszym w dotyku tworzywem.

Renault 5 od 121 500 zł

Renault 5 E-Tech bardzo szybko zdobyło popularność. Od debiutu w 2024 roku sprzedano już ponad 100 tys. egzemplarzy. Na rok 2026 Renault 5 otrzymało bardziej zaawansowane funkcje ADAS, które działają nie tylko reaktywnie, ale również przewidują sytuację na drodze. Wraz z aktualizacją pojawiła się także funkcja One Pedal, znana już z innych modeli Renault. Jedną z ważniejszych zmian technicznych jest nowy system zarządzania temperaturą akumulatora. Renault zastosowało zmodernizowany układ chłodzenia oparty na wymienniku ciepła typu woda–woda.

Zmiany objęły również systemy pokładowe. Renault 5 otrzymało nową wersję oprogramowania My Renault, która odpowiada za obsługę funkcji związanych z pojazdem, łącznością i zarządzaniem energią. W wersji na 2026 rok pojawiły się nowe opcje wizualne, w tym dodatkowe wzory oklejenia nadwozia. Jednym z bardziej charakterystycznych elementów jest grafika z dużą cyfrą „5” na tylnych drzwiach. Renault wie, że wielu klientów kupuje „Piątkę” oczami.

Renault 5 nie jest tanie, ale rynek bardzo je docenił.

5 E-Tech electric jest oferowane w czterech wersjach wyposażenia: evolution, techno, iconic cinq oraz Roland-Garros. Podstawowy wariant z silnikiem o mocy 120 KM i akumulatorem Urban Range kosztuje od 121 500 zł w wersji evolution. Odmiana techno została wyceniona na 130 500 zł, a iconic na 139 500 zł. Wersja Roland Garros nie jest dostępna z tym układem napędowym. Mocniejsza konfiguracja 150 KM Comfort Range startuje od 134 500 zł za wersję evolution. Za odmianę techno trzeba zapłacić 143 500 zł, iconic cinq kosztuje 152 500 zł, natomiast topowa wersja Roland Garros została wyceniona na 158 500 zł.

Renault 4 od 130 500 zł

To kolejny model tej francuskiej marki, który przypomina kultową nazwę i stylistykę. Renault 4 E-Tech electric – bo tak brzmi pełna nazwa tego auta – z pewnością może się podobać. Francuzi żądają za swoje auto minimum 130 500 zł – tyle kosztuje bazowy wariant nowego crossovera.

Nazywa się Urban Range i jest wprawiany w ruch przez 120-konny silnik elektryczny. Czerpie on prąd z akumulatora trakcyjnego o pojemności 40 kWh, zapewniającego do 300 km zasięgu. 100 km więcej przejedzie Renault 4 w odmianie Comfort Range. Ma ona też większą baterię (52 kWh) oraz mocniejszy silnik (150 KM). Niezależnie od wybranej odmiany, na pokładzie znajduje się dwukierunkowa ładowarka prądu przemiennego o mocy 11 kW. Jeśli zaś chodzi o szybkie ładowanie prądem stałym, to bazowy wariant „przyjmie” maksymalnie 80 kW, z kolei odmiana Comfort Range – już 100 kW. W obu przypadkach czas ładowania akumulatora od 15 do 80% pojemności wynosi około 30 minut.

Renault 4 - auta elektryczne
To najdroższa propozycja w zestawieniu.

Standardowym wyposażeniem nowego Renault 4 jest m.in. 7-calowy wyświetlacz cyfrowych zegarów i 10,1-calowy ekran systemu multimedialnego. Auto wyposażono też w reflektory LED, kamerę cofania, tylne czujniki parkowania i automatyczną klimatyzację jednostrefową. Co ważne, szczególnie w naszym klimacie, Francuzi nie oczekują dopłaty do pompy ciepła – również ona znajduje się na liście wyposażenia standardowego. Podobnie jak 18-calowe obręcze. W ich przypadku można jednak mówić o rozczarowaniu – nie wykonano ich z aluminium, lecz ze stali.

Wyposażenie

Tak wygląda skrócona lista wyposażenia odmiany evolution – jedynej łączonej ze słabszym silnikiem i mniejszym akumulatorem. Dla przypomnienia – takie auto kosztuje od 130 500 zł. Decydując się na mocniejszy wariant Comfort Range, wybrać można już jedną z trzech wersji wyposażenia. Do evolution (143 500 zł) dochodzą jeszcze linie techno (152 500 zł) i iconic (161 500 zł).

Renault 4 E-Tech 2025
Czwórka wygląda doskonale.

Ta pierwsza jest bogatsza m.in. o elementy poprawiające funkcjonalność auta. Wśród nich wymienić można relingi dachowe i składane oparcie fotela pasażera. Oprócz tego odmiana techno dysponuje m.in. ładowarką indukcyjną, systemem multimedialnym z wbudowanymi usługami Google czy większym, 10,25-calowym ekranem zegarów (dla przypomnienia – bazowo ma on 7 cali). Topowa odmiana iconic dorzuca jeszcze tapicerkę ze sztucznej skóry, podgrzewane fotele i kierownicę czy oświetlenie nastrojowe. W późniejszym terminie lista opcji zostanie rozszerzona o duży (92 × 80 cm), elektrycznie otwierany dach wykonany z płótna. Będzie on oferowany wyłącznie do Renault 4 Comfort Range w wersjach techno i iconic.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również