Skrzyżowanie równorzędne – dlaczego zasada prawej ręki to czasem za mało?

Sebastian Sulowski

Na przecięciu dróg, gdzie znaki nie określają pierwszeństwa przejazdu, kierowcy mogą mieć problem z ustaleniem kolejności pokonania skrzyżowania. Przepisy nie przewidują jednej z możliwych sytuacji sytuacji, więc trzeba wykazać się zdrowym rozsądkiem i uprzejmością. Bez tego droga zostanie zablokowana.
Co to jest skrzyżowanie równorzędne? Nie ma znaków i sygnałów drogowych regulujących pierwszeństwo. Standardowo trzeba więc przypuszczać auta z prawej strony. Są jednak specyficzne sytuacje, gdy kierowcy muszą stosować nie tylko przepisy.
Skrzyżowanie równorzędne – zwykle wystarczają zasady pierwszeństwa
Takie skrzyżowania często pojawiają się w strefach z uspokojonym ruchem. Czasem ustawia się przed nimi znak drogowy ostrzegawczy A-5 (patrz zdjęcie). To powoduje, że kierowcy automatycznie zmniejszają prędkość, ponieważ muszą się upewnić, czy mają pierwszeństwo, co działa podobnie jak progi zwalniające.
W tym przypadku obowiązuje zasada prawej ręki, czyli pierwszeństwo ma pojazd nadjeżdżający z prawej strony. Jeśli skręcamy w lewo, musimy dodatkowo ustąpić tym, którzy jadą z przeciwka prosto lub skręcają w prawo. Zasada ta nie dotyczy jednak pojazdów uprzywilejowanych i szynowych – one mają pierwszeństwo zawsze, niezależnie od kierunku jazdy.
Skrzyżowanie równorzędne – trzeba zrzec się pierwszeństwa
Problem pojawia się wtedy, gdy do skrzyżowania dojeżdżają jednocześnie cztery auta z różnych kierunków. Okazuje się, że żaden z kierowców nie ma wyraźnego pierwszeństwa. Teoretycznie każdy czeka na tego z prawej, a ten z prawej – na kolejnego.
W praktyce jednak tego typu sytuacje rozładowuje zwykle jeden z kierowców, który decyduje się uprzejmie ustąpić i dać znak drugiemu uczestnikowi ruchu, by ruszył pierwszy. Może to zrobić, dając sygnał światłami lub wskazując gestem ręki. Choć przepisy nie przewidują możliwości wzajemnego „ustalania” pierwszeństwa między kierowcami, w rzeczywistości takie nieformalne porozumienia są niezbędne, by nie doszło do zablokowania drogi.
Należy też pamiętać, że w określonych przypadkach, np. gdy jednym z uczestników jest autobus lub duży pojazd, pozostali kierowcy mogą – choć nie muszą – zrezygnować z przysługującego im pierwszeństwa, jeśli ułatwi to płynne opuszczenie skrzyżowania.

Uważaj na pułapki
Korzystając z uprzejmości innego kierowcy, trzeba mieć jednak pewność, że ten rzeczywiście przepuszcza. W razie nieporozumienia i kolizji wjazd przed inne auto może zostać uznany za wymuszenie pierwszeństwa, z czego często korzystają oszuści, którzy chcą wyremontować auto z cudzej polisy OC.
Warto także pamiętać, że nie każde przecięcie dróg traktowane jest jako skrzyżowanie. Przecięcia utwardzonych dróg z drogami gruntowymi, wewnętrznymi czy dojazdowymi nie są skrzyżowaniami w świetle prawa. Wjeżdżając z takiej drogi na drogę publiczną, wykonujemy manewr włączania się do ruchu. Zgodnie z art. 17 ustawy Prawo o ruchu drogowym trzeba ustąpić pierwszeństwa wszystkim pojazdom już się po niej poruszającym, bez względu na kierunek.

Motoryzacja interesuje mnie przede wszystkim od strony praktycznej. Skupiam się na tym, co realnie dotyka kierowców: od mandatów i zmian w przepisach, po niejasności wokół przeglądów technicznych i problemy z ubezpieczycielami.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Koniec z bezkarnością na hulajnogach i rowerach? Podwyżki będą symboliczne

Nowy wzór tablic coraz bliżej. Wiadomo, kiedy do kierowców trafią lustrzane rejestracje

Mandat niższy niż opłata manipulacyjna – szykuje się koniec absurdu w leasingu?

Znak nakazu jazdy prosto (C-5) – co tak naprawdę oznacza? Uwaga na mandaty

Hamulce bębnowe wracają do łask? Zasady gry zmienią się już niedługo

Nowa ustawa fotoradarowa. Kierowcy zapłacą nawet cztery razy niższy mandat
Ostatnie artykuły
- Volvo otwiera fabryki dla Chińczyków. Geely znalazło sposób na unijne cła
- Używany Ford Kuga II kusi ceną, ale łatwo wpakować się w kosztowną naprawę
- Koniec z bezkarnością na hulajnogach i rowerach? Podwyżki będą symboliczne
- BMW robi porządki w gamie. Ten kontrowersyjny SUV może zniknąć
- Nowy wzór tablic coraz bliżej. Wiadomo, kiedy do kierowców trafią lustrzane rejestracje
- E-Clutch – jak działa nowe sprzęgło w motocyklach Hondy?
- Chińczycy stworzyli SUV-a, który nie boi się terenu. Ma 544 KM i kosztuje 359 tys. zł
- 1000 km w jeden dzień. Sprawdziłem, jak Omoda 7 radzi sobie z długimi trasami
- Nowy elektryk za mniej niż 120 tys. zł. Hyundai chce powalczyć ceną
- Skoda odświeżyła taniego sedana. Ma masaż na kanapie z tyłu