SsangYong Torres – koreański Defender | Test OTOMOTO TV

Juliusz Szalek
SsangYong Torres wyróżnia się przede wszystkim nadwoziem. Odważnie zaprojektowany SUV średniej wielkości bazuje jednak na mniejszym i starszym Korando. Czy nowe opakowanie uczyni z niego konkurencyjne auto w ciasno obstawionym segmencie?
SsangYong Torres to średniej wielkości SUV, który rozmiarami wpasował się między mniejsze Korando a większego Rextona. Samochód powstał na platformie i z wykorzystaniem napędu Korando. Jest ten sam silnik, podobne zawieszenie i ta sama platforma. Inny jest jednak rozmiar auta. Torres jest większy (4,7 m), przez co bardziej przestronny, a stylistycznie gra w zupełnie w innej lidze. No i dzięki swoim wymiarom może konkurować z Toyotą RAV4 (4,6 m), Nissanem X-Trailem (4,68 m) czy Skodą Kodiaq (4,7m).
W tym aucie najbardziej wyróżnia się nadwozie. Ma wiele ozdobników i jest kanciaste. W niczym nie przypomina innych modeli SsangYonga. Zresztą to pierwsze auto marki, która zmieniła niedawno nazwę na KGM, czyli KG Mobility. Co prawda nie na wszystkich rynkach i nie w Polsce, ale znamienne jest, że starego logotypu na aucie nie znajdziemy.
Nadwozie jest zaprojektowane w stylistyce wyprawowo-militarnej. Dość kanciaste, z rzadko spotykanymi dodatkami, jak choćby plastikowe uchwyty na masce czy czerwony uchwyt na linkę w przednim zderzaku. Kwadratowe jest tutaj niemal wszystko: reflektory, tylne lampy oraz wloty powietrza w zderzakach.

Nadwozie ma pudełkowaty kształt z mocno zarysowanym słupkiem C. Patrząc na sylwetkę Torresa można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z samochodem terenowym. Nadwozie jest wysoko zawieszone, całość dopełniają plastikowe osłony nadkoli i progów. Na tylnej klapie nie ma jednak koła zapasowego, a klamka jest przesunięta na prawą stronę. Bagażnik ma pojemność 703 litrów.
Wnętrze jest wygodne i przestronne. Kabina jest szeroka i w obu rzędach siedzeń pasażerowie mają sporo miejsca na nogi i nad głowami. Materiały są przyjemne w dotyku, a całość dobrze spasowana. Znacznie lepiej niż w Korando. Torres ma trzy wyświetlacze. Dwa są dotykowe. Górny ma 9 cali i umożliwia sterowanie multimediami, dolny jest mniejszy (8 cali) i służy do obsługi klimatyzacji. Jest lekko pochylony, trochę jak w Range Roverach, Audi i Porsche.
SsangYong Torres — jaki silnik?
Gama silników jest mocno ograniczona. Pod maską pracuje znany z Korando turbodoładowany silnik benzynowy T-GDi o pojemności 1,5 litra i mocy 163 KM (280 Nm). Przy wyższych prędkościach trochę brakuje mu dynamiki, tym bardziej że auto jest większe i cięższe niż Korando. Z kompletem pasażerów i bagażu wyprzedzanie może okazać się kłopotliwe. Z kolei przy ostrym ruszaniu samochód traci momentami trakcję, jakby miał zbyt dużo momentu. Elektronika powinna tutaj znacznie szybciej reagować.

Udało się jednak ograniczyć zużycie paliwa. Jest niższe niż w mniejszym Korando. Koreańczycy konsekwentnie nie podają czasu przyspieszenia od 0 do 100 km/h.
Auto dostępne jest w wersji z napędem na przednią lub obie osie z manualną 6-biegową, lub automatyczną japońską skrzynią AISIN (również o 6 przełożeniach).
W przyszłym roku gamę Torresa uzupełni elektryczna wersja EVX. 204 KM i zasięg na poziomie 420 km gwarantować mają akumulatory i silniki chińskiej marki BYD.
SsangYong
SsangYong Torres – ile kosztuje?
Koreański SUV dostępny jest w czterech wersjach wyposażeniowych. Najtańsza Joy kosztuje 139 900 zł. Najdroższa Wild w wersji z napędem na cztery koła to wydatek 202 900 zł. Najtańsza odmiana z napędem na cztery koła to wydatek 174 900 zł.
Co ciekawe, w ramach wyposażenia dodatkowego do Torresa można zamówić instalacje LPG.
W tym odcinku testujemy SsangYonga Torresa, pierwszego SsangYonga, który… nie jest SsangYongiem! Co to oznacza? Czego potrzeba, by auto odniosło sukces? Pięknego nadwozia? Atrakcyjnej ceny? Torres pokazuje, że chodzi o coś innego. Jak wypada na tle konkurencji, np. Toyoty RAV4, Hyundaia Tuscona albo Kii Sportage? Czy SsangYong Torres okaże się game changerem branży? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w najnowszym filmie OTOMOTO TV. Zapraszamy do oglądania.
Testowany model to SsangYong Torres z silnikiem 1.5 Turbo o mocy 163 KM.

Cześć. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z długim stażem, prezenterem, producentem wideo i człowiekiem ciekawym świata. Znajdziecie mnie na YT ale i na platformach podcastowych. No i tutaj. Na Motopedii. Wszystko w moim życiu kręci się jednak wokół motoryzacji, dlatego także prywatnie od samochodów nie uciekam. Ważne miejsce w moim... garażu zajmują klasyki. A jak już zacznę o nich mówić, to trudno mnie zatrzymać.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Mercedes E 450d 4Matic: ostatni prawdziwy Mercedes? Test sześciocylindrowego diesla

Używany Jeep Grand Cherokee WK2 – duży silnik i LPG? Pieniądze zostaną na… naprawy!

Silnik bez turbo i manualna skrzynia w nowym SUV-ie. Sprawdziłem, czy to ma sens

Jetour T2: jeździłem chińską terenówką za 174 900 zł. Wysiadłem oczarowany, ale…

Używana Omoda 5 – tak wygląda „chińczyk” po 2 latach i 60 tys. km! Zaskoczeni?

BMW znów to zrobiło! Już wiem, czy iX3 to najlepszy SUV marki
Ostatnie artykuły
- Jutro rusza akcja Znicz 2026. Policja sprawdzi nie tylko prędkość
- Tesla dostała kolejne zgody w Europie. Polska nadal czeka
- Toyota ma plan na spalinówki. Chce zarabiać na nich miliardy
- Za drift i jazdę na jednym kole tracą prawa jazdy. Znamy statystyki
- Leapmotor B05 w Poznaniu. Byliśmy, graliśmy i jeździliśmy
- Skoda Octavia Hybrid ma polskie ceny. Czy jest droższa od Toyoty Corolli?
- Nowe Audi coraz bliżej. Takiego dachu jeszcze nie było
- Chińczycy mierzą najwyżej. Maybach i Rolls-Royce w opałach
- Chiński gigant będzie produkował auta w Europie. Zaczyna od SUV-a
- Ekrany w aucie jak alkohol? Obsługa podczas jazdy gorsza niż 0,8 promila



