Niepewny los europejskich fabryk Stellantisa? Koncern ostrzega przed skutkami unijnych kar

Maciej Struk

Jak informuje Automotive News, koncern Stellantis może być zmuszony do zamknięcia swoich europejskich zakładów, jeśli Unia Europejska nie poluzuje kar za emisje dwutlenku węgla do atmosfery. Dwie fabryki samochodów tego giganta znajdują się na terenie Polski.
- Stellantis może zamknąć swoje fabryki w Europie.
- Powód? Wysokie kary pieniężne za niespełnienie norm dotyczących emisji CO2.
- W Polsce Stellantis ma dwie fabryki samochodów.
Temat norm ograniczających emisję dwutlenku węgla przewija się już od dłuższego czasu. Zmiany wprowadzono wraz z początkiem 2025 roku. Zgodnie z nimi samochody osobowe sprzedane w ciągu roku kalendarzowego na terenie Unii Europejskiej przez dany koncern nie mogą średnio wytwarzać więcej niż 94 g CO2 na 1 km. Przekroczenie tej liczby grozi srogimi karami.

Unia Europejska z końcem maja przegłosowała jednak złagodzenie aktualnie obowiązujących przepisów, rozciągając czas na dostosowanie się do nich na 3 lata. Czyli w danym roku norma może zostać przekroczona, ale średnia z 3 lat musi się zmieścić w granicy 94 g CO2/km.
Stellantis zamknie fabryki w Europie?
Pomimo powyższego kroku, Jean-Philippe Imparato – szef europejskich operacji Stellantisa – twierdzi, że cele dotyczące emisji dwutlenku węgla i tak są nierealne. W efekcie może on zostać zmuszony do zamknięcia europejskich fabryk z powodu ryzyka wysokich kar pieniężnych nałożonych przez Unię Europejską.
Imparato wymienia tutaj kwotę sięgającą nawet 2,5 mld euro w ciągu „dwóch-trzech lat”. Poinformował o niej podczas swojego przemówienia w niższej izbie włoskiego parlamentu. Dodał również, że jeśli do końca roku nie nastąpią znaczące zmiany regulacyjne, „będziemy musieli podjąć trudne decyzje”.

Szef europejskich operacji Stellantisa konieczność zamykania fabryk na terenie Starego Kontynentu argumentuje tym, że ten amerykańsko-francusko-włoski gigant musiałby albo podwoić sprzedaż samochodów elektrycznych, co jest niemożliwe, albo też ograniczyć produkcję aut benzynowych i wysokoprężnych.
W ten sposób mógłby poprawić miks układów napędowych w swojej ofercie na korzyść elektryków. A tym samym – ograniczyć emisje CO2. Wymagałoby to jednak ogromnych nakładów finansowych.
Trzy zakłady w Polsce
„Mam dwa rozwiązania: albo będę pchał jak szalony elektryki, albo zamknę fabryki samochodów spalinowych. I dlatego wolę zamknąć fabryki” – twierdzi Imparato, przy okazji wspominając zakład Stellantis Sevel w Atessie we Włoszech. Czyli największy w Europie, wytwarzający lekkie pojazdy użytkowe.
Koncern Stellantis na Starym Kontynencie ma przynajmniej 27 fabryk, znajdujących się w 11 krajach. Najwięcej z nich, bo po 6 mieści się we Francji i we Włoszech. Nad Wisłą do tego giganta należą zakłady w Gliwicach oraz w Tychach.

W pierwszej lokalizacji nad Wisłą powstają dostawcze modele typu Fiat Ducato, Citroen Jumpy i spółka. W Tychach produkowane są zaś Abarth 600, Alfa Romeo Junior, Fiat 600 oraz Jeep Avenger.
Kolejna fabryka w tej miejscowości wytwarza z kolei jednostki 1.2 PureTech. Pomiędzy styczniem 2019 a grudniem 2024 roku powstało 2 mln tych silników.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat

Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze