Stellantis zmienia strategię. Ta decyzja może zakończyć życie kilku marek
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Stellantis porzuca politykę wysokich marż i rusza po wolumen – nawet kosztem zysków i tożsamości niektórych marek. Antonio Filosa, szef koncernu, przestawia go w tryb „sprzedawać więcej i szybciej”. Presja Chin oraz m.in. zalegające na placach auta sprawiają, że gra toczy się wręcz o przetrwanie.
- Zwrot o 180 stopni: koniec obsesji dotyczącej marży.
- Według analityków zagrożone są m.in. Lancia, DS i Abarth.
- Europa w kryzysie: konkurencja z Chin rośnie, a Stellantis musi obniżać ceny, by nie tracić udziałów.
Według informacji, do których dotarł Reuters, Stellantis chce zmienić swój dotychczasowy sposób działania. Śrubowanie marży ma przestać być priorytetem.
Filosa, który jeszcze niedawno funkcjonował w cieniu strategii „ciąć koszty i windować ceny”, ma postawić wszystko na śrubowanie sprzedaży. W jego ocenie kluczowe jest to, aby koncern znowu oddychał pełną piersią na rynkach europejskich i amerykańskich, nawet kosztem krótkoterminowych zysków.

Dla Stellantisa, który ma ogromny problem z zalegającymi na placach modelami, jest to decyzja wręcz konieczna.
Konieczne czyszczenie stocków
Filosa w USA, gdzie w trzecim kwartale tego roku sprzedaż wzrosła o 6%, stawia na klientów flotowych – od firm, przez wypożyczalnie, po instytucje publiczne. Taki kanał sprzedaży zapewnia mniejszą marżę, ale za to pozwala szybciej oczyścić stocki i poprawić statystyki operacyjne.
Dla Stellantisa oznacza to realne korzyści – fabryki pracują pełną parą, a marki nie znikają z rynku. Zgodnie z tym, co ogłosił ten amerykańsko-francusko-włoski gigant, priorytetem pozostaje rynek amerykański.

Szczególnie że atmosfera wokół regulacji paliwowych ostatnio, po zmianie kursu administracji Trumpa, została złagodzona. A to daje producentom więcej przestrzeni do działania i żonglowania różnymi rodzajami napędów.
Co istotne, Filosa formalnie nie wycofuje się z ambicji dotyczących elektromobilności, lecz przesuwa je na dalszy plan.
Zagrożone marki w Europie?
Najtrudniejsze decyzje wiszą jednak nad Europą. Fuzja FCA i PSA sprawiła, że w jednej rodzinie nagle pojawiło się zbyt wielu producentów celujących w tego samego klienta.
Jak podaje Reuters, Filosa obecnie analizuje sens dalszego utrzymywania wszystkich 14 marek koncernu (plus chiński Leapmotor). Niektóre z nich dziś istnieją jedynie dzięki pojedynczym modelom.

Według przecieków pod lupą znalazły się marki o najsłabszych wynikach, takie jak Lancia, DS i Abarth. Źródła nie wskazują wprost, które z nich miałyby zniknąć, ale ten zestaw powtarza się w branżowych analizach od miesięcy.
Co dalej?
W Europie Stellantis ma przed sobą trudny rok. Ścisk na rynku, presja ze strony Chińczyków, dyskusja o zmianie terminów wycofania aut spalinowych oraz słaba reputacja jednostek napędowych koncernu (m.in. 1.2 PureTech) sprawiają, że powrót na podium sprzedaży nie będzie łatwy.

Jedno jest pewne: strategia Filosy oznacza ruch, jakiego Stellantis jeszcze nie wykonał. Zamiast kolejnego cyklu marketingowych prezentacji, grupa wraca do podstaw – sprzedaży, wolumenu i realnej walki o rynek.
Czy odbuduje wizerunek i utrzyma wszystkie marki? Odpowiedź poznamy w najbliższych miesiącach.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę

Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca

Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku

Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
Ostatnie artykuły
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
- W piątek maszyniści zwolnią na przejazdach. Będziesz dłużej czekać przed rogatkami