Toyota Avensis III T27 – godne zejście ze sceny? | Test OTOMOTO TV

Marcin Domagała
Toyota Avensis to kawał historii i kilka generacji samochodu klasy średniej, który szczególnie przypadł kierowcom do gustu. Wygodny, niezbyt dynamiczny ale oszczędny, a przy tym bezawaryjny. Nie przetrwał jednak próby czasu. Dlaczego na trzeciej generacji się skończyło?
Toyota Avensis III o oznaczeniu fabrycznym T27 produkowana była od 2008 do 2018 roku, jednak początek jej historii sięga 1997 roku. Wtedy to na rynku zadebiutował zupełnie nowy model, który zastąpił w gamie Toyoty znaną i cenioną Carinę E.
Avensis był jednak ciut mniejszy. Ten pierwszy miał 4,5 m długości. Przez ponad dwadzieścia lat na rynku (i w ciągu trzech generacji) urósł jedynie o 19 centymetrów, a rozstaw osi zwiększył się zaledwie o 7 cm. I właśnie rozmiary są największą wadą Avensisa. Duży z zewnątrz (4,69 m) i niespecjalnie przestronny w środku (tylko 2,7 m rozstaw osi) samochód jest kłopotliwy w manewrowaniu. Szczególnie w mieście. Z kolei wewnątrz jest ciasny i przy komplecie pasażerów niewygodny. Na szczęście bagażnik w wersji kombi jest pojemny i zmieści aż 545 l. Z wersji liftback w trzeciej generacji zrezygnowano.
Pod względem ergonomii deska rozdzielcza zaprojektowana jest czytelnie. Narzekać można jedynie na słabej, jakości plastiki, które po czasie lubią zaskrzypieć. To spadek po Avensisie drugiej generacji, który przez wielu uważany jest za najgorsze auto Toyoty ostatnich lat. Słaba jakość, nieduże siniki, niska moc to cechy, z którymi trójka musiała walczyć i wychodziło jej to różnie. Nie wiadomo, dlaczego Japończycy nie zdecydowali się np. zamontować do auta mocniejszych napędów, o układzie hybrydowym nie wspominając.

Auto w swojej dziesięcioletniej karierze przeszło aż dwa faceliftingi. Pierwszy miał miejsce w 2012 roku i skupiał się jedynie na zewnętrznych zmianach stylistycznych, drugi w 2015 był mocniejszy. Po raz kolejny przeprojektowano zderzak, reflektory, ale zmieniono też wnętrze auta oraz wprowadzono nowy silnik Diesla produkcji BMW o pojemności 1,6 litra, który zastąpił dwulitrówkę.
Toyota Avensis – jaki silnik?
Może się wydawać, że gama silników jest długa i skomplikowana. Nic bardziej mylnego. Ogranicza się ona do zaledwie trzech benzyn i trzech Diesli. Najmniejsza benzyna to 1,6 l o mocy 132 KM. Kolejna to 1,8 l o mocy 147 KM i wreszcie największa: 2,0 l o mocy 152 KM. I choć na pojemność nie można narzekać, tak na moc już owszem. Właśnie stąd opinia o Avensisie, jako o dobrym, ale niezbyt dynamicznym aucie. Trudno się dziwić. 9 s do setki to, jak na auto z segmentu D, słaby wynik.
Wśród Diesli do wyboru mamy wspomniany 1,6 l D-4D o mocy 112 KM, dwulitrówkę w trzech wariantach mocy: 124 KM (po dodaniu filtra DPF moc spadła o 2 KM), 126 KM i 143 KM oraz 2,2 l o mocy 150 lub 177 KM.
Dane techniczne
| Silnik | Pojemność skokowa [cm³] | Typ silnika | Kod silnika | Liczba cylindrów /zaworów | Moc maksymalna [KM] przy obr./min | Maks. moment obrotowy [Nm] przy obr./min | Przyśpieszenie 0-100 km/h [s] | Prędkość maksymalna [km/h] | Lata produkcji |
| Silniki benzynowe: | |||||||||
| 1.6 Valvematic | 1598 | R4 | 1ZR-FAE | 4/16 | 132 /6400 | 160/ 4400 | 10,4 | 200 | 12.2008 - 04.2018 |
| 1.8 Valvematic | 1798 | R4 | 2ZR-FAE | 4/16 | 147 / 6400 | 180/ 4400 | 9,4 | 200 | 12.2008 - 04.2018 |
| 2.0 Valvematic | 1987 | R4 | 3ZR-FAE | 4/16 | 152 / 6200 | 196/ 4000 | 9,0 | 205 | 12.2008 - 04.2018 |
| Silniki wysokoprężne: | |||||||||
| 1.6 D-4D | 1598 | R4 | 1WW | 4/16 | 112 / 4000 | 270/ 1750 - 2250 | 11,4 | 180 | 04.2015 – 04.2018 |
| 2.0 D-4D | 1998 | R4 | 1AD-FTV | 4/16 | 124 / 3600 | 310/ 1600 - 2400 | 9,8 | 200 | 12.2011 – 04.2015 |
| 2.0 D-4D | 1998 | R4 | 1AD-FTV | 4/16 | 126 / 3600 | 310/ 1800 - 2400 | 9,7 | 200 | 12.2008 – 12.2011 |
| 2.0 D-4D | 1995 | R4 | 2WW | 4/16 | 143 / 4000 | 320/ 1750 - 2250 | 9,5 | 200 | 04.2015 – 04.2018 |
| 2.2 D-4D | 2231 | R4 | 2AD-FTV | 4/16 | 150 / 3600 | 340/ 2000 - 2800 | 8,9 | 210 | 12.2008 – 03.2015 |
| 2.2 D-CAT | 2231 | R4 | 2AD-FHV | 4/16 | 177 / 3600 | 400/ 2000 - 2800 | 8,5 | 220 | 12.2008 – 03.2015 |
Jeśli zatem zdecydujemy się na Avensisa z mocniejszym silnikiem, będziemy skazani na poszukiwanie egzemplarza sprzed liftingu i to tego drugiego, mocniejszego.
Ciekawe, że Toyota nie zdecydowała się wykorzystać w modelu Avensis napędu hybrydowego. Na przeszkodzie stała platforma, która nie przewidziała tego rodzaju napędu, a szkoda. Tym bardziej, że w tym czasie zarówno Auris jak i Yaris hybrydę pod maską miały.
Toyota Avensis – ile kosztuje?
Najtańsze egzemplarze wyceniane są poniżej 10 tys. zł. Jednak mają one duże przebiegi i mogą być mocno wyeksploatowane. Toyota Avensis chętnie była wybierana jako służbowe auto długodystansowe.
Najdroższe auta wyceniane są na 80, a nawet 90 tys. zł. Najwięcej ofert jest jednak w przedziale 30-40 tys. zł.
W tym odcinku testujemy Toyotę Avensis T27 – trzecią i ostatnią generację tego modelu. Czy godnie schodzi ze sceny? Jakie są najmocniejsze strony tego samochodu? Czy jest to auto warte zakupu? Jak spisuje się na drodze? Na co warto zwrócić uwagę przy zakupie z rynku wtórnego? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w najnowszym filmie OTOMOTO TV.
Zapraszamy do oglądania! W tym odcinku testujemy Toyotę Avensis III T27 z 2012 r. z silnikiem benzynowym 1,8 l o mocy 147 KM.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Używane Mitsubishi Lancer (2007-17) – emocje jak na grzybach? Opinie, usterki, który silnik wybrać

Używana Skoda Citigo (2012-20) – mały samochód, duży sukces. Opinie, typowe usterki, jaki silnik wybrać?

Ten SUV pokazuje, czym jest old money. I wcale nie chodzi o cenę
Ostatnie artykuły
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze




