Używana Honda Civic IX: „UFO” po trzech latach w SPA? Opinie, usterki, jaki silnik wybrać
Piotr Wróbel
Dziewiąte wcielenie Civica wygląda znajomo, bo w dużej mierze rozwija pomysł znany z kultowego „Ufo”. Nazywanie tej generacji liftingiem byłoby chyba jednak niedopowiedzeniem, bo istotnych zmian jest sporo – Honda poprawiła m.in. komfort i jakość tworzyw, pojawiły się zmiany w gamie silników. Trwałość? Wciąż wysoka. Ale używana Honda Civic IX to też kilka pułapek, o których powinniście pamiętać przed zakupem.
- To auto ma opinię pancernego, ale nie każdy egzemplarz zasługuje na medal. Podpowiadamy gdzie zajrzeć i co sprawdzić. I czemu koniecznie wziąć Civica na podnośnik.
- Jeden silnik uchodzi za ideał, choć to właśnie jemu przydarzyła się konkretna wpadka. Hasło – pobór oleju.
- Ceny? Już od nieco ponad 20 tys. zł, ale ładne egzemplarze przeważnie okazują się sporo droższe.
Na początek – mała dawka popkultury. Ostatnio dość popularne zrobiły się memy pod zbiorczym hasłem „ktoś po XX latach w (tu nazwa kraju, miasta, instytucji etc)”. Czyli mamy – na przykład – zdjęcie zmęczonego życiem mężczyzny przypominającego pewnego znanego aktora, a pod spodem napis – Leonardo di Caprio po trzech latach na Podlasiu. Śmieszne? Czasem tak, czasem nieco mniej. A co to ma wspólnego z naszym tematem? Ano ma, bo akurat używana Honda Civic IX pasuje tu świetnie – można by dać zdjęcie tego wozu i napisać coś w stylu „Ufo (czyli Civic VIII – przyp. red) po trzech latach wizyt u chirurga plastycznego”. Albo „Ufo po pięciu latach w SPA". I tak dalej.
Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?
Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu
Wklej link do ogłoszenia
Zamów raport z inspekcji
Bez dwóch zdań – dziewiąty Civic jest więc nieco wygodniejszy, ciut lepiej wyciszony, odrobinę solidniej wykonany, no i jakby nieco bardziej przyjazny w codziennym użytkowaniu. A przy tym nadal czuć, że to Honda z krwi i kości. A to i dobrze, i źle. Ale po kolei.
Używana Honda Civic IX: ostatni model starej szkoły?
Produkcja Civica IX ruszyła pod koniec 2011 r., ale sprzedaż tego modelu – z różnych przyczyn – wystartowała dopiero na początku 2012 r.. Początkowo do wyboru mieliśmy hatchbacka i sedana, później do oferty dołączyło także i kombi (Tourer). Wersja trzydrzwiowa zniknęła, bo w segmencie C świat zdążył już wtedy pokochać praktyczność bardziej niż fantazję. Na innych rynkach (np. USA) można było kupić także i coupé. Modernizacja miała miejsce w 2015 r., debiut następcy – w 2017 r.
Ogólnie „dziewiątka” to także jeden z ostatnich Civiców starej szkoły. Czyli bez skomplikowanej elektroniki, bez silników R3 z turbo, bez miliona systemów, które po latach potrafią zacząć żyć własnym życiem. W cywilnych odmianach mamy tu wolnossące silniki benzynowe, klasyczne rozwiązania i względnie prostą mechanikę. Nawet diesel 1.6 i-DTEC spełniający normę Euro VI (od 2015 r.) nie ma układu AdBlue.

Prowadzenie? Na drodze Civic IX wydaje się być nieco spokojniejszy od Ufo. Auto wciąż prowadzi się pewnie, reaguje bardzo poprawnie, ale raczej nie podnosi znacząco pulsu. Układ kierowniczy nadal jest „szybki” i bezpośredni, ale fani bardziej zadziornych Hond sprzed lat mogą kręcić nosem. Za to kierowcy robiący dłuższe trasy będą zadowoleni – komfort wzrósł wyraźnie. Nieco lepiej jest też pod względem akustyki, ale umówmy się – cudów rodem z Mercedesa klasy S też nie ma się co tu spodziewać.
Używana Honda Civic IX: wnętrze, jaki bagażnik?
Kabina rozwija pomysł znany z ósmej generacji. Nadal jest futurystycznie, ale jakby o jotę spokojniej. Ergonomia stoi na dobrym poziomie, przyciski są tam, gdzie trzeba, a obsługa nie wymaga długiego zastanawiania się co i jak. Materiały okazują się lepsze niż w Ufo, spasowanie również. Nie znaczy to jednak, że Civic nagle awansował do klasy premium – twarde plastiki nie zniknęły całkowicie, czasem coś skrzypnie, czasem coś stęknie, a podłokietniki w drzwiach są twarde jak... asfalt na torze Suzuka.

Za to praktyczność to mocna strona Civica IX. Hatchback oferuje bardzo pojemny bagażnik (477 l!), no a kombi – niespodzianka! – jeszcze większy. Tourer zabiera na pokład od 624 do 1668 l bagażu, więc potrafi zawstydzić nawet i kompaktowe SUV-y Jest też system Magic Seats, czyli patent Hondy na składanie tylnej kanapy. Dzięki temu można łatwo przewozić rzeczy wysokie, długie albo… kompletnie absurdalne. Kto raz z tego skorzysta, szybko zrozumie sens całego zamieszania.
Używana Honda Civic IX: a co z tym ocynkiem?
Usterek nie ma tu zbyt wiele, ale niektóre i tak mogą was zaskoczyć. Częsty temat to wiązka/kostka tylnej klapy – dostaje się do niej wilgoć, potem zaczynają się problemy ze światłami albo z centralnym zamkiem, auto wyświetla komunikat o niezamkniętej klapie. Lakier? Jest wybitnie miękki, cienki i łatwo łapie rysy. Myjnie automatyczne to wyjątkowo zły wybór, zwłaszcza w przypadku widocznego na naszych zdjęciach lakieru Milano Red. Zdarza się też, że z elementów z fabryczną powłoką (czyli nienaprawiane) schodzi klar (lakier bezbarwny). Ozdobne listwy z tworzywa sztucznego potrafią blaknąć – warto je raz tak jakiś czas zaimpregnować.
Niektórzy użytkownicy narzekają na drgania wkładów lusterek, zdarzają się przepalone elementy grzewcze. W kabinie potrafią odezwać się plastiki, przetarty mieszek biegów to norma. Tapicerka lubi wycierać się np. na podłokietnikach.

Najważniejszy punkt to jednak podwozie. Blachy nadwozia zwykle trzymają fason (choć badanie miernikiem nie wykazało warstwy ocynku!), ale od spodu bywa raczej różnie. Zasada jest więc dość prosta: bez podnośnika nie kupuj. Jeśli coś ma stanąć między tobą a zakupem Civica IX, bardzo często będzie to właśnie stan podwozia. Kiepsko po latach potrafi wyglądać zwłaszcza jego tylna część.
Używana Honda Civic IX: zawieszenie i skrzynie biegów
Honda postawiła na tu na maksymalną prostotę – i to ta dobra wiadomość. Z tyłu pracuje belka (także w Type R), więc serwis zazwyczaj nie wymaga zaciągania kredytu hipotecznego. Ale uwaga: można się zdziwić, akurat sedan ma z tyłu... układ wielowahaczowy.
W przedniej osi najczęściej zużywają się łączniki stabilizatora, czasem pojawiają się luzy na sworzniach wahaczy, sporadycznie „puści” amortyzator. Z tyłu dość często poddają się czujniki ABS, poza tym przed przebiegiem 150-200 tys. km zazwyczaj nie dzieje się wiele. W kombi na tylnej osi można było mieć adaptacyjne amortyzatory (regulowana twardość) – usterka może podnosić koszty względem „zwykłych” amortyzatorów. Uwaga: z podwozia adaptacyjnego korzysta też wersja Type R (przód i tył).
Manualne skrzynie okazują się zazwyczaj trwałe. Po bardzo wysokich przebiegach mogą odezwać się łożyska, ale to nie jest codzienność. W Type R znany temat to zgrzytanie przy wrzucaniu dwójki – część mechaników zrzuca to na karb wysprzęklika (jest zbyt blisko rozgrzanych elementów układu wydechowego; gotuje się w nim płyn). Inni z kolei są zdania że taki urok tej skrzyni, no a czasem to kwestia łącznika między kierownicą a autem, czyli… człowieka.

Automat z konwerterem wypada dobrze, szczególnie w trasie. Także dlatego, że przy prędkości 140 km/h oznacza niższe obroty niż w manualu. Warto tylko regularnie wymieniać olej, najlepiej co około 60 tys. km.
Używana Honda Civic IX: jaki silnik wybrać?
Król jest jeden. Benzynowe 1.8 i-VTEC o mocy 142 KM to najlepszy wybór dla większości kierowców. Jest to napęd wystarczająco dynamiczny, nie pali przesadnie dużo, dobrze znosi przebiegi i przeważnie nie ma w zasadzie żadnych słabych punktów.
Ma jednak jedną skazę. Otóż w egzemplarzach z początku produkcji trafiały się wadliwe pierścienie tłokowe. Efekt to spalanie oleju, nagary i zapiekające się pierścienie, czyli klasyczne błędne koło. Honda szybko wprowadziła poprawki, ale w przypadku aut z pierwszych kilkunastu miesięcy produkcji warto zachować wzmożoną czujność..

W autach z LPG trzeba pilnować regulacji zaworów. Przy gazie najlepiej co 20 tys. km, bez gazu – kontrola co 80-100 tys. km.
Bazowa jednostka 1.4 jest trwała i oszczędna, ale osiągi zadowolą tzw. spokojnych kierowców. Ogólnie – do miasta wystarczy. Na wakacyjny wyjazd z kompletem pasażerów już mniej.
Używana Honda Civic IX: diesle – tak, ale ostrożnie
Diesel 2.2 i-DTEC to rzadki gość w ogłoszeniach, ale za to całkiem udany. Jest dynamiczny, oszczędny i dobrze znosi duże przebiegi. Minusem bywają ceny części oraz typowe ryzyka starszego diesla.
Znacznie więcej uwagi wymaga wersja 1.6 i-DTEC. Na papierze wygląda świetnie, bo mało pali i sprawnie jedzie. W praktyce w pierwszych latach produkcji pojawiał się luz osiowy wałków rozrządu. Objawem była m.in. coraz głośniejsza praca silnika. Do tego dochodzą m.in. wycieki z chłodniczki oleju, problemy sprawia układ recyrkulacji spalin EGR (pęka rurka). Krótko mówiąc: ten diesel wymaga dokładnego sprawdzenia i najlepiej solidnej historii serwisowej.
Używana Honda Civic IX: ile to kosztuje?
Najtańsze egzemplarze startują od nieco ponad 20 tys. zł, choć zazwyczaj są to diesle z wysokimi przebiegami. Albo auta proszące o... pewną dozę cierpliwości. Sensowny Civic IX z normalnym silnikiem i bez przygód to zwykle wydatek rzędu 35-50 tys. zł.
Najdroższe sztuki, zwłaszcza Type R z końca produkcji i małym przebiegiem, potrafią przekroczyć 100 tys. zł. No, tanio nie jest. Ale Civic IX od lat sprzedaje się reputacją solidnego kompaktu i rynek dobrze o tym wie.
| Dane techniczne | Honda Civic IX 1.8 i-VTEC |
| Rodzaj silnika | benzynowy, wolnossący |
| Pojemność skokowa | 1799 cm3 |
| Układ cylindrów/liczba zaworów/rozrząd | R4/16/łańcuch |
| Moc maksymalna | 142 KM |
| Maksymalny moment obrotowy | 174 Nm |
| Napęd | na przód |
| Skrzynia biegów | man. 6 |
| Długość/szerokość/wysokość | 430,0/177,0/144,0 cm |
| Rozstaw osi | 259,5 cm |
| Masa własna/ładowność | 1209/511 kg |
| Pojemność bagażnika | 477-1378 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 50 l |
| OSIĄGI | |
| Prędkość maksymalna | 215 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 8,7 s |
| Żużycie paliwa | 7,3/4,9/5,8 l/100 km |
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Używane Mitsubishi Lancer (2007-17) – emocje jak na grzybach? Opinie, usterki, który silnik wybrać

Używana Skoda Citigo (2012-20) – mały samochód, duży sukces. Opinie, typowe usterki, jaki silnik wybrać?

Ten SUV pokazuje, czym jest old money. I wcale nie chodzi o cenę
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy




