Ten model mógł być hitem. Ale silnik się do niego nie zmieścił
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

Miał podbić rynek i nawiązać do sukcesu kultowego „Ogórka”. Volkswagen rozważał rozwiązanie, które mogło odmienić jego los, ale konstrukcja auta pokrzyżowała te plany.
- Volkswagen miał prosty sposób na zwiększenie zasięgu ID. Buzza.
- Kultowy elektryczny bus mógł otrzymać silnik spalinowy. Szef marki ujawnił, dlaczego do tego nie doszło.
- Range extender wraca do łask, ale ID. Buzz już z niego nie skorzysta.
Historia Volkswagena ID. Buzz zaczęła się w styczniu 2017 roku. To wtedy podczas targów North American International Auto Show w Detroit Volkswagen zaprezentował futurystyczny koncept o tej samej nazwie.
Prototyp momentalnie wzbudził ogromne zainteresowanie mediów i publiczności, bezpośrednio nawiązując stylistyką do legendarnego Transportera T1 z lat 50. XX wieku. Entuzjastyczne przyjęcie koncepcyjnego vana, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, gdzie klasyczne busy Volkswagena od dekad cieszą się statusem motoryzacyjnej ikony, przekonało zarząd koncernu do uruchomienia produkcji seryjnej.
Seryjny ID. Buzz
Oficjalna premiera gotowego samochodu odbyła się w marcu 2022 roku. Inżynierowie z Wolfsburga oparli konstrukcję na modułowej platformie MEB, zaprojektowanej wyłącznie z myślą o samochodach elektrycznych.

W tamtym czasie postawienie na napęd elektryczny w przypadku rodzinnego vana wydawało się naturalnym kierunkiem, szczególnie z perspektywy europejskiego rynku. Volkswagen najwyraźniej zapomniał jednak, że impuls do stworzenia współczesnego następcy legendarnego „Ogórka” przyszedł właśnie ze Stanów Zjednoczonych, gdzie tempo elektryfikacji i oczekiwania klientów są zupełnie inne niż w Europie.
ID.Buzz nie bez problemów
W efekcie ID. Buzz trafił za ocean z dużym opóźnieniem, a dodatkowo okazał się najdroższym modelem w amerykańskiej gamie Volkswagena. Połączenie wysokiej ceny i stosunkowo ograniczonego zasięgu sprawiło, że początkowy entuzjazm szybko ustąpił miejsca rozczarowaniu. Sytuacja stała się na tyle trudna, że producent zrezygnował z wprowadzenia na rynek roku modelowego MY26. Zamiast tego postanowił najpierw wyprzedać egzemplarze oznaczone jako MY25.

Problemy z popularnością ID. Buzza w USA zostały jednak dostrzeżone znacznie wcześniej. Szef marki Volkswagen Samochody Użytkowe, Stefan Mecha, ujawnił, że w pewnym momencie rozważano stworzenie wersji wyposażonej w tzw. range extender, czyli niewielki silnik spalinowy pełniący funkcję generatora prądu.
Pomysł okazał się nierealny
Na pierwszy rzut oka takie rozwiązanie mogło wydawać się idealną odpowiedzią na największą wadę elektrycznego vana. Silnik spalinowy nie napędzałby kół, lecz doładowywał akumulator podczas jazdy, znacząco ograniczając obawy związane z zasięgiem. Tego typu konstrukcje zyskują obecnie coraz większą popularność, zwłaszcza w Chinach, a zainteresowanie nimi rośnie również w Europie i Ameryce Północnej.

Volkswagen szybko przekonał się jednak, że teoria to jedno, a praktyka drugie. Platforma MEB od początku była projektowana wyłącznie z myślą o samochodach elektrycznych, dlatego nie przewidziano w niej miejsca na jednostkę spalinową ani cały osprzęt niezbędny do jej działania.
Największą przeszkodą okazał się bardzo krótki przedni zwis nadwozia. Konstruktorzy przyznali, że pod maską zwyczajnie nie ma miejsca na silnik benzynowy. Oznacza to, że stworzenie wersji EREV wymagałoby daleko idących zmian konstrukcyjnych, co uczyniłoby cały projekt nieopłacalnym.
Volkswagen nie rezygnuje z range extenderów
Choć ID. Buzz najprawdopodobniej nigdy nie doczeka się takiej odmiany, nie oznacza to, że Volkswagen porzucił samą koncepcję. Wręcz przeciwnie. Takie rozwiązanie trafi do nowych modeli amerykańskiej marki Scout – SUV-a Traveler i pick-upa Terra, których produkcja ma rozpocząć się w 2027 roku.

Z kolei W Cinach koncern już dziś oferuje model ID. Era 9X wyposażony w układ EREV, w którym 1,5-litrowy silnik benzynowy pełni wyłącznie rolę generatora energii dla akumulatora.
Następna płyta podłogowa będzie przygotowana
Uzupełnienie platformy MEB o range exteneder okazało się niemożliwe, a przynajmniej nieopłacalne. Dlatego Grupa Volkswagen rozwija nową platformę SSP, przygotowaną także do obsługi napędów z range extenderem. To właśnie ona ma w przyszłości zastąpić obecną architekturę MEB oraz inne platformy wykorzystywane przez koncern.
Nie znaleziono żadnych ogłoszeń dla tego pojazdu.
To oznacza, że choć ID. Buzz pozostanie wyłącznie samochodem elektrycznym, przyszłe modele Volkswagena mogą już otrzymać technologię, która dla wielu kierowców stanie się kompromisem między klasycznym autem spalinowym a w pełni elektrycznym. Całkiem możliwe, że gdyby ID.Buzz mógł mieć spalinowe wsparcie, jego sprzedażowa historia potoczyłaby się zupełnie inaczej.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę
- Miały zastąpić stacje benzynowe. Czy to ślepa uliczka motoryzacji?