3 czerwca 2026

BMW M2: dopłacasz 15 tysięcy i jeździsz przez cały rok. Puryści się krzywią

bmw m2 xdrive

BMW po raz pierwszy w historii modelu M2 zdecydowało się na wprowadzenie napędu xDrive. Nowa wersja ma poprawić osiągi i użyteczność przez cały rok, ale nie obyło się bez pewnych kompromisów.

  • 480 KM i napęd xDrive po raz pierwszy w historii BMW M2.
  • Przyspieszenie 0–100 km/h skrócone z 5,0 do 4,7 s.
  • Cena w Polsce: od 387 500 zł, o 15 tys. zł więcej niż wersja RWD.

BMW M2 to samochód, który właściwie nie ma dziś konkurencji w swojej półce cenowej. To klasyczne, dwudrzwiowe coupe, które ma pod maską mocny i w dodatku sześciocylindrowy silnik. Agresywny charakter, bezpośrednie prowadzenie, niska masa własna, a do tego napęd na tył: tak od lat brzmi przepis na M2.

Ale teraz w gamie pojawia się odmiana z napędem na cztery koła

Można powiedzieć, że to krok w stronę „ucywilizowania” M2. Teraz samochód będzie łatwiejszy w opanowaniu i bardziej uniwersalny, również podczas trudnych warunków atmosferycznych i zimą. Do tej pory chętnie na napęd xDrive musieli albo kupić słabsze BMW M240i (choć wciąż z silnikiem sześciocylindrowym), albo dopłacić do M3/M4. 

Czy M2 straci część ze swojego brutalnego, purystycznego charakteru? Na szczęście nie – po pierwsze dlatego, że wersja RWD nadal zostaje w gamie. I po drugie dlatego, że napęd ma wcale nie zmieniać ducha małego BMW.

Lepsza trakcja, ta sama moc

Pod maską nadal pracuje dobrze znany trzylitrowy, rzędowy silnik sześciocylindrowy S58 z podwójnym turbodoładowaniem. Jednostka rozwija 480 KM oraz 600 Nm momentu obrotowego, czyli dokładnie tyle samo co obecne BMW M2 z napędem na tylną oś.

Zmiana nie dotyczy więc parametrów silnika, ale sposobu wykorzystania jego potencjału. Dzięki napędowi xDrive samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,7 s. Wersja tylnonapędowa potrzebuje na ten sam sprint 5,0 s.

Różnica wynosi zaledwie trzy dziesiąte sekundy, ale pokazuje przewagę dodatkowej trakcji podczas dynamicznego ruszania, szczególnie na mniej przyczepnej nawierzchni.

xDrive nadal pozwala jeździć bokiem

Podobnie jak w większych modelach M3 i M4, napęd xDrive został skonfigurowany w sposób wyraźnie preferujący tylną oś.

W codziennej jeździe większość momentu obrotowego trafia właśnie na tylne koła. Przednia oś dołącza się dopiero wtedy, gdy elektronika uzna, że potrzebna jest dodatkowa przyczepność.

Co ważne, kierowca nadal może przełączyć samochód w tryb wyłącznie tylnonapędowy. Po dezaktywacji systemów stabilizacji toru jazdy cały moment obrotowy trafia na tylną oś, co pozwala zachować charakter, z którego słynie M2.

Jest jednak jedna istotna strata

Nowa wersja xDrive nie będzie dostępna z manualną skrzynią biegów. Podczas gdy klasyczne M2 nadal można zamówić z sześciobiegowym „manualem”, odmiana z napędem na cztery koła otrzymuje wyłącznie ośmiobiegową automatyczną przekładnię M Steptronic.

Dla części klientów nie będzie to miało większego znaczenia. Dla innych właśnie możliwość samodzielnej zmiany biegów była jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za wyborem M2. Na szczęście wciąż mogą to zrobić.

Dopłata jest mniejsza, niż można się spodziewać

Jak prezentuje się cennik nowej wersji? BMW M2 xDrive zostało wycenione na 387 500 zł. Dla porównania odmiana z napędem na tył kosztuje od 372 500 zł.

Oznacza to, że dopłata wynosi zaledwie 15 tys. zł. W segmencie samochodów sportowych tej klasy nie jest to szczególnie wysoka kwota, zwłaszcza jeśli uwzględnimy lepsze osiągi i „całoroczność” auta.

M2 coraz mocniej zbliża się do M4

Debiut wersji xDrive pokazuje, jak bardzo najmniejszy model z rodziny M zbliżył się do większego BMW M4. Oba samochody korzystają z tej samej jednostki napędowej, podobnych rozwiązań technicznych i identycznej filozofii układu napędowego. Różnice pomiędzy nimi stają się coraz mniejsze.

Dla BMW to sposób na poszerzenie grona potencjalnych klientów. Dla purystów może być to natomiast sygnał, że legendarne M2 stopniowo zmienia swój charakter.

Odmiana xDrive może okazać się najpopularniejszą tego modelu. Dzięki temu, że napęd i tak preferuje tylną oś, a ustawienia mogą naprawdę przybliżyć charakterystykę auta do tej z wersji RWD, klienci mogą uznać, że warto do niego dopłacić i zyskać większą uniwersalność. Ale puryści i tak jej nie kupią i postawią na zestaw napęd na tył i manualna skrzynia. Tyle że nie będzie ich wielu.