Chiński gigant oficjalnie w Polsce. Changan: ceny, pierwsza jazda i niespodziewana wada
Mikołaj Adamczuk

Changan rozpoczął sprzedaż samochodów w Polsce. Wprowadza szeroką gamę SUV-ów: dwa modele spalinowe oraz dwa elektryczne z submarki Deepal. Ceny startują od 129 900 zł, a w promocji można kupić benzynowego CS55 Plus jeszcze taniej. Ale czy warto?
- Changan oficjalnie debiutuje w Polsce z czterema SUV-ami i cenami od 129 900 zł (w promocji nawet taniej)
- Chiński koncern sprzedał w 2025 roku blisko 3 mln samochodów na świecie
- Jeździłem SUV-em Deepal S05 i mam do niego bardzo konkretny zarzut
Changan to kolejna chińska marka, która oficjalnie wchodzi na polski rynek, ale tym razem mówimy o prawdziwym gigancie. Koncern ma siedzibę w Chongqing, działa na 118 rynkach, zatrudnia około 80 tys. pracowników i przekroczył już poziom 30 mln wyprodukowanych samochodów. W 2025 roku sprzedał 2,9 mln aut, notując wzrost o 8,5 proc. rok do roku. Zaplecze produkcyjne obejmuje 14 baz produkcyjnych i 40 zakładów, a europejskie centrum designu znajduje się w Turynie. Marka korzysta też z centrum badawczo-rozwojowego w Birmingham i współpracuje m.in. z Fordem i Mazdą. Jeśli patrzymy na (trzeba przyznać, że wyjątkowo urodziwe) Mazdy 6e i CX-6e – tak naprawdę patrzymy na produkty Changana „w przebraniu”.
Polska ma być jednym z elementów europejskiej ekspansji. Za dystrybucję odpowiadają Grupa Bemo, Grupa PGD i Matsuoka Motor. W pierwszym roku działalności zaplanowano uruchomienie 23 salonów sprzedaży w 17 miastach.
Cztery SUV-y na start
Changan od razu wprowadza cztery SUV-y. Ofertę otwierają spalinowe CS55 Plus i CS75 Plus, a część elektryczną tworzą modele submarki Deepal: S05 oraz większy Deepal S07. Co ciekawe, widnieje na nich inny znaczek niż na modelach spalinowych. W Chinach występują bowiem pod innymi markami. To może mylić klientów w Polsce.

W kolejnych miesiącach do gamy ma dołączyć jeszcze Deepal S05 PHEV, czyli hybryda plug-in. To może być sprzedażowy hit. Wszystkie samochody objęto gwarancją na 7 lat lub 160 000 km. W przypadku akumulatorów trakcyjnych ochrona wynosi 8 lat lub 200 000 km.
Benzynowe SUV-y od 129 900 zł

Najtańszym modelem w gamie jest Changan CS55 Plus za 129 900 zł. To SUV o długości 455 cm, szerokości 187 cm, wysokości 167 cm i rozstawie osi 266 cm. Bagażnik mieści od 475 do 1415 litrów. Pod maską pracuje silnik 1.5 turbo o mocy 180 KM i momencie obrotowym 280 Nm, połączony z 7-biegową przekładnią dwusprzęgłową. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,3 s, osiąga 190 km/h i według danych producenta zużywa średnio 7,7 l/100 km.
Większy CS75 Plus kosztuje 149 900 zł. Ma 477 cm długości, 191 cm szerokości i 170 cm wysokości. Korzysta z tego samego silnika 1.5 turbo o mocy 180 KM, ale współpracującego z 8-biegowym automatem. Przyspieszenie do 100 km/h trwa 8,1 s, prędkość maksymalna wynosi 190 km/h, a deklarowane spalanie to również 7,7 l/100 km. Bagażnik ma od 725 do 1620 litrów.

Ceny promocyjne
Marka oferuje także ceny promocyjne z okazji debiutu w Polsce. Obecnie CS55 Plus jest dostępny za 122 600 zł, CS75 Plus: za 141 400 zł. W pakiecie dostępne są także ubezpieczenia OC/AC w niższych kwotach niż regularne.
Deepal S05 i S07, czyli elektryczna część oferty
Deepal S05 kosztuje od 169 900 zł w wersji Pro. Odmiana Max została wyceniona na 179 900 zł, a Max 4WD na 187 900 zł. Auto ma 460 cm długości, 190 cm szerokości, 160 cm wysokości i rozstaw osi 288 cm. Wersje z napędem na tył oferują 272 KM i 290 Nm, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje im 7,5 s. Topowa odmiana Max 4WD ma dwa silniki, 435 KM i rozpędza się do 100 km/h w 5,5 s.

Akumulator LFP ma pojemność 68,8 kWh. Zasięg WLTP wynosi 475 km w wersjach tylnonapędowych i 445 km w odmianie AWD. Ładowanie od 10 do 80 proc. ma trwać 23 minuty, a prędkość maksymalna każdej wersji to 180 km/h.
Większy Deepal S07 kosztuje 204 900 zł. Ma 475 cm długości, 193 cm szerokości, 162 cm wysokości i rozstaw osi 290 cm. Napędza go silnik elektryczny przy tylnej osi o mocy 218 KM i momencie 320 Nm. Akumulator NMC ma pojemność 79,97 kWh, a deklarowany zasięg WLTP wynosi do 475 km. Ładowanie od 10 do 80 proc. trwa 48 minut.

Changan Deepal S05: pierwsze wrażenia
Przed konferencją ogłaszającą debiut marki w Polsce miałem okazję przejechać się krótko Changanem Deepal S05 w 272-konnej wersji. To żwawy, szybko reagujący na gaz, ale przy tym bardzo komfortowy samochód. Resorowanie jest naprawdę relaksujące – a przy tym S05 nie buja się nadmiernie na zakrętach. Można by pomyśleć, że jedziemy autem wyposażonym w układ pneumatyczny.

Jednocześnie, obsługa wnętrza całkowicie pozbawionego fizycznych przełączników bywa trudna – włączenie różnych funkcji wymaga długiego klikania w menu na ekranie. Zaskoczyła mnie też istotna wada auta, jaką jest… zbyt głośna melodia ostrzegająca pieszych podczas wolnej jazdy. Tego typu rozwiązanie jest obowiązkowe w elektrykach i hybrydach, ale zazwyczaj odgłosu właściwie nie słychać w środku – nie takie jest przecież jego zadanie. Kierowca i pasażerowie wiedzą, że jadą.

Tymczasem w elektrycznym Changanie odgłos jest naprawdę głośny i bardzo słyszalny w kabinie, aż do 30 km/h. Można zmieniać jego melodię (do wyboru: odgłosy bardziej „techniczne” albo „kosmiczne”), ale nie da się go przyciszyć ani wyłączyć. Przeszkadza w rozmowach, zagłusza radio i po prostu dekoncentruje. W czasie miejskiej jazdy non-stop w aucie „coś gra”. To nieprzyjemne i zbędne. Wierzę, że ten problem da się szybko rozwiązać – może przy okazji aktualizacji systemu?

Czy Changan ma szanse na polskim rynku?
Chińskich firm pojawiło się w Polsce mnóstwo. Changan ma szanse na to, by nie zginąć w tłumie – bo jest gigantem, a nie rynkową płotką, a w dodatku oferuje zarówno samochody elektryczne, jak i spalinowe i hybrydy. Zaczyna od SUV-ów, ceny są ustawione agresywnie, wyposażenie ma być bogate, a gwarancja długa. Czekam na dłuższe jazdy – także innymi modelami – by sprawdzić, czy niedoróbek jest więcej, czy ta z S05 to jedynie mały wypadek przy pracy.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Nowe Porsche zapowiedziane. 911 będzie przy nim niedrogie

Nowa Tesla nadlatuje. Mniej niż sekunda do setki, ale jest jeden problem

Europejska motoryzacja się jednoczy. Nieoczekiwany sojusz już działa

Nowe przepisy drogowe 2027 r. Wyższe kary, koniec placu manewrowego i obowiązkowe apteczki

Używana Omoda 5 – tak wygląda „chińczyk” po 2 latach i 60 tys. km! Zaskoczeni?

Jaguar poszedł za daleko? 50 tys. osób chce zobaczyć, co z tego wyjdzie
Ostatnie artykuły
- Nowe Porsche zapowiedziane. 911 będzie przy nim niedrogie
- Nowa Tesla nadlatuje. Mniej niż sekunda do setki, ale jest jeden problem
- Europejska motoryzacja się jednoczy. Nieoczekiwany sojusz już działa
- Nowe przepisy drogowe 2027 r. Wyższe kary, koniec placu manewrowego i obowiązkowe apteczki
- Używana Omoda 5 – tak wygląda „chińczyk” po 2 latach i 60 tys. km! Zaskoczeni?
- Jaguar poszedł za daleko? 50 tys. osób chce zobaczyć, co z tego wyjdzie
- Volkswagen ID. Tiguan wyceniony. SUV na stalówkach za 163 390 zł
- Alfa Romeo Giulietta wróci. Będzie inna niż ją zapamiętaliśmy
- Volkswagen City Store Warszawa. Rok nowego formatu salonu Grupy Krotoski
- Tak jeździ nowy, chiński SUV za 76 900 zł. Dacia może się bać