Chiny chcą ograniczyć przyspieszenie aut. Blokada jak w Bugatti załatwi sprawę
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

Nowe przepisy w Chinach mogą zmusić kierowców superszybkich elektryków do… zwolniania. Domyślny tryb jazdy miałby ograniczać przyspieszenie do 100 km/h do minimum 5 s. Pełną moc auta trzeba będzie odblokować ręcznie – jak w Bugatti.
- Chiny rozważają wprowadzenie domyślnego trybu jazdy, który ogranicza przyspieszenie samochodów.
- Zgodnie z projektem, osiągnięcie 100 km/h miałoby trwać co najmniej 5 s, chyba że kierowca ręcznie wybierze szybszy tryb.
- Przepisy dotknęłyby głównie superszybkie elektryki, takie jak Xiaomi SU7 Ultra czy Zeekr 001 FR.
Z pewnością większość czytelników doskonale wie, dlaczego do Bugatti dostaje się drugi kluczyk. Nazywa się on Speed Key i odblokowuje ustawienia pozwalające na osiąganie maksymalnej prędkości. Dlaczego o tym piszemy?

Ponieważ w Chinach dywaguje się właśnie nad wprowadzeniem bardzo podobnego rozwiązania w nowych pojazdach. Tym razem nie chodzi jednak o prędkość maksymalną, ale o przyspieszenie.
Władze z Państwa Środka słusznie zauważyły, że czasy rozpędzania nowych samochodów (zwłaszcza elektrycznych) potrafią być dość ekstremalne.
Ograniczenie na przyspieszenie
Proponowane przez Pekin przepisy miałyby stanowić rozwiązanie tego problemu. Mianowicie te najszybsze samochody ustawowo włączałyby się w trybie ograniczonej zdolności do przyspieszania. Pełnia możliwości byłaby dostępna dopiero po każdorazowym, manualnym uruchomieniu trybu odblokowującego.

Analogicznie w Europie systemy zaawansowanej asysty kierowcy (ADAS) są wyposażone w podobny mechanizm. Pojazd, który jest w nie zaopatrzony, za każdym razem uruchamia się z włączonymi systemami. Jeżeli kierowcy nie podoba się ingerencja elektroniki, musi ją każdorazowo wyłączać ręcznie.
- PRZECZYTAJ: Marc Basseng ustanowił rekord prędkości. Teraz opowiada, jak to wyglądało zza kierownicy
Założenia nowych przepisów
Czego konkretnie chce Pekin? Mianowicie, zgodnie z proponowaną aktualizacją Normy Krajowej, każdy samochód osobowy będzie musiał mieć tryb domyślny, w którym osiągnięcie prędkości 100 km/h przy ruszaniu z miejsca zajmie nie mniej niż 5 s. Szybsze ustawienie będzie dostępne tylko po ręcznej aktywacji przez kierowcę.
Zapis o przyspieszeniu to część większego projektu ustawy Specyfikacje techniczne pojazdów o napędzie silnikowym poruszających się po drogach. Ma ona zastąpić obowiązującą normę GB 7258-2017. W Sekcji 10.5.4 nowej propozycji czytamy: „po każdym włączeniu pojazdu osobowego (z wyłączeniem automatycznego systemu start-stop) pojazd musi znajdować się w trybie, w którym czas przyspieszenia do 100 km/h wynosi nie mniej niż 5 s”.

Przepisy, jeżeli wejdą w życie, będą dotyczyć wszystkich samochodów osobowych w Chinach, niezależnie od zastosowanego układu napędowego. Nie jest jednak tajemnicą, że największy wpływ będą miały jednak na stale rosnącą flotę superszybkich pojazdów elektrycznych.
Wpływ na superszybkie elektryki
Przypominamy, że wśród plejady najnowszych elektrycznych smoków z Chin są takie modele jak Xiaomi SU7 Ultra (1,98 s do 100 km/h), Zeekr 001 FR (2,02 s) czy BYD Yangwang U9 (2,36 s). Nie jest jasne, czy zasady obowiązywałyby także dla aut importowanych.

Jeżeli przepisy wejdą w życie, to z pewnością producenci szybkich aut natychmiast znajdą sposób, jak sobie z nimi poradzić. Przykładowo, auta Grupy Renault mają na pokładzie przycisk My Safety Perso.
Jego podwójne wciśnięcie włącza spersonalizowany tryb pojazdu. Dzięki temu można wyłączyć nachalne układy ADAS.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy