Czy kierowca ma obowiązek używać odblasków jak pieszy?

Sebastian Sulowski

W Polsce jedynie piesi muszą poruszać się po drodze zaopatrzeni w elementy odbijające światło. Jednak czasem dotyczy to również kierowcy i pasażerów auta. Wymaga tego nie tylko zdrowy rozsądek, ale również przepisy.
Coraz krótsze dni, a także padający deszcz to nieodzowny element jesiennej aury. W takich warunkach trzeba szczególnie pamiętać o zapewnieniu sobie widoczności na drodze. Choć w naszym kraju posiadanie kamizelki odblaskowej nie jest wymagane, warto pamiętać, że podczas podróży autem kierowca i pasażerowie czasem stają się pieszymi. Zgodnie z kodeksem ruchu ci na drodze muszą mieć odblaski.
Odblaski dla pieszych – wymogi
Zasady widoczności tzw. niechronionych uczestników ruchu określa art. 11 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Zgodnie z nim „pieszy poruszający się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym jest obowiązany używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu, chyba że porusza się po drodze dla pieszych, drodze dla pieszych i rowerów lub drodze dla rowerów”.
Tu warto wskazać, że zgodnie z definicją kodeksu ruchu pieszym jest osoba znajdująca się poza pojazdem na drodze i niewykonująca na niej robót. Za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, hulajnogę elektryczną, urządzenie transportu osobistego, urządzenie wspomagające ruch, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki.
Do tej kategorii uczestników ruchu zalicza się także osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim. Także dziecko do 10 lat kierujące rowerem pod opieką osoby dorosłej.
To oznacza, że jeśli znajdujemy się w nocy na jezdni lub poboczu i nie korzystamy z pojazdu, musimy mieć na sobie odblaski.

Odblaski wymagane dla kierowcy podczas awarii
Mimo że kierowca nie musi mieć w aucie kamizelki odblaskowej, w praktyce może być ona wymagana. Pomijając kwestię bezpieczeństwa. Samo wyjście w nocy na drogę w celu ustawienia np. trójkąta awaryjnego może już zostać uznane za wykroczenie. Tu jednak można jeszcze liczyć na wyrozumiałość policjanta. Jednak jeśli zabraknie nam paliwa i wyruszymy z kanistrem na stację, którą nawet widzimy w zasięgu wzroku, grozi nam 100 zł kary. Mandat dostaniemy za brak używania elementów odblaskowych. Nie ulega wątpliwości, że w tym przypadku jesteśmy już pieszym.
CZYTAJ TEŻ: Usługa AML – łatwiejsze wezwanie pomocy przez telefon
Ochrona nie tylko przed mandatem
Oczywiście w samochodzie warto mieć przynajmniej jedną kamizelkę nie tylko ze względu na potencjalne ryzyko mandatu. Ważniejsze jest bezpieczeństwo. Co więcej, wzorem przepisów np. ze Słowacji, powinna ona znajdować się w zasięgu kierowcy. Powód? Trzeba ją założyć, zanim opuści się pojazd. Warto pamiętać, że osoba w ciemnym ubraniu, bez odblasków, jest widoczna z odległości zaledwie około 40 metrów. Natomiast pieszego, który posiada element odbijający światło reflektorów, można dostrzec nawet z odległości ponad 150 metrów.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Jazda na dziennych we mgle słono kosztuje. Nie chodzi tylko o mandat

Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja

Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy

Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa

Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze

Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
Ostatnie artykuły
- Dacia twierdzi, że wie jak uratować europejską motoryzację. Ważny apel
- Jazda na dziennych we mgle słono kosztuje. Nie chodzi tylko o mandat
- Pierwsze takie Audi w dziejach. Nowy SUV już jeździ
- Widziałem nowe Volvo XC60 – jest ładniejsze, droższe i szokuje zasięgiem na prądzie
- Dacia Striker: na to zwróciliśmy uwagę. W chińskich autach tego nie znajdziesz
- Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce
- Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja
- Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok
- Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie
- Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy