Fiat Uno – zakup z rozsądku czy sentymentu?

Marcin Domagała
To samochód legenda. Jeden z najpopularniejszych modeli włoskiej marki. Mały, tani i niezawodny. Jednym słowem mówiąc – ideał. I choć trudno w to uwierzyć, Fiat Uno tak naprawdę nigdy nie doczekał się następcy, choć produkowano go przez długie 27 lat. Czy warto dzisiaj kupić stare, dobre Uno?
Zgoda, Fiat Uno nie startuje w kategorii samochodów emocjonujących. To po prostu świetny miejski samochód. Prosty (także w kształtach), niezawodny, ekonomiczny a przy okazji tani. Zarówno w zakupie, jak i eksploatacji.
Wśród Fiatów jest rekordzistą pod względem liczby wyprodukowanych egzemplarzy. Tak, tak, to nie znany u nas Maluch, czyli Fiat 126 zmotoryzował świat, ale Uno, które przez 12 lat produkcji (1983 – 1995) we Włoszech powstało w liczbie ponad 6 milionów egzemplarzy. Ale na tym nie koniec, bo Fiat Uno od samego początku produkowany był także w Brazylii, gdzie dotrwał do 2010 roku, w Jugosławii (1988 – 1994) i w Polsce (1995 – 2002). W sumie powstało niemal 10 mln sztuk auta, które nie doczekało się następcy, ale przeszło trzy duże modernizacje. Niestety tylko jedna, dokładnie mówiąc pierwsza z 1989 roku, dotyczyła aut z rynku europejskiego.
Debiut na Florydzie
Charakterystyczne kanciaste kształty samochodów na przełomie lat 70. i 80. były aktualnym krzykiem mody. Trudno więc nie zauważyć podobieństwa Fiata Uno do Volkswagena Golfa. Jeśli dodać do tego fakt, że oba auto zaprojektowała Giorgetto Giugiaro, wszystko staje się jasne. To jeden z najlepszych stylistów tamtych lat stoi za sukcesem Golfa i Uno. A włosi zapatrzeni w sukces, jaki odniósł niemiecki hatchback, postanowili sprzedać go światu. Właśnie dlatego na miejsce prezentacji Fiata Uno wybrano przylądek Canaveral na Florydzie.
Fiat Uno
To w końcu był następca?
Niestety rynek amerykański dla Uno okazał się klapą, ale Ameryka Południowa to już zupełnie inna bajka. W Brazylii i tylko tam Uno doczekało się drugiej generacji. Od 2010 do 2021 roku fabryka w Betim produkowała samochód, który zbudowano na skróconej platformie Fiata Punto. Otrzymał on nazwę Uno II.
Wspomnienia czar
Fiat Uno, choć jest prosty i spartański, w wielu rodzinach służył przez lata. Dawniej często spotykany był także w szkołach jazdy, przez co sporo obecnych kierowców swoje pierwsze motoryzacyjne wspomnienia wiąże właśnie w Fiatem Uno.

Jak na niewielkie auto z segmentu B, Uno może pozytywnie zaskoczyć ilością miejsca wewnątrz. Bagażnik o pojemności 270 litrów także powinien być wystarczający w codziennym użytkowaniu. Jak na dzisiejsze standardy prowadzi się raczej słabo: spore luzy w kierownicy, brak wspomagania i kiepskie wybieranie nierówności nie są tym, do czego przyzwyczajeni są współcześni kierowcy.
Fiat Uno – dostępne silniki
Bardzo długi okres produkcji miał znaczący wpływ na gamę silników stosowanych w tym modelu. Trudno się dziwić. Przez 27 lat zmieniały się nie tylko przepisy i wymogi normy emisji spalin, oczekiwania i potrzeby klientów, ale także technologie. Właśnie dlatego w Uno znaleźć można wiele różnych silników od tych pamiętających gaźniki po jednostki z wtryskiem.
Zawsze jednak silniki w tym modelu nie były ani duże, ani mocne. Najsłabszy z dostępnych silników, 0,9 l. generujący 45 KM, rozpędza się do setki w długie 22,3 sekundy i rozwija maksymalną prędkość 140 km/h. Zbliżoną moc oferuje również silnik 1.0 l. Z drugiej strony były także odmiany Turbo, które rozpędzały się do setki w nieco ponad 8 sekund.
Jakie silniki znaleźć można w Fiacie Uno?
- 1.1 l. o mocy 50, 55 i 58 KM
- 1.3 l. o mocy 65 lub 68 KM
- 1.5 l. o mocy 75 KM
- 1.3 l. Turbo IE o mocy 100 i 105 KM, rozpędzający się do setki w 8,3 sekundy.
W ofercie pojawiły się także wolnossące silniki Diesla: 1.3 l. o mocy 45 KM, 1.7 60 KM oraz 1.4 l. Turbo generujący 70 KM. Warto zauważyć, że wersje z silnikiem wysokoprężnym były ok. 100 kg cięższe od tych napędzanych benzyną, a w przypadku auta ważącego 900 kg mogło mieć to spore znaczenie.
Po liftingu w 1989 roku w gamie zaszło sporo zmian, ale jeden z najpopularniejszych silników, 0.9 l., aż do 1994 roku był tym samym silnikiem co przed liftingiem. Dopiero po 1994 roku delikatnie zmniejszono jego pojemność. Zależnie od rynku silnik po liftingu miał 39, 41 lub 45 KM. Niewielkie różnice mocy wynikają czasami z rocznika, klasy ekologicznej, rynku pochodzenia itp. Pojemność nieco zmieniono także w przypadku silnika 1.0 l., który po liftingu miał 44 KM.
Pod maskę Fiata Uno trafiały też silniki z serii FIRE. Nazwa ta mogła sugerować wyższą dynamikę, ale nie dajmy się zwieść – oznaczała po prostu, że pochodziły ze zrobotyzowanej linii montażowej. Silnik 1.0 l. FIRE ma 45 KM, a 1.1 l. – 50 KM. Były produkowane najdłużej i siłą rzeczy stały się najpopularniejsze w tym modelu, zaraz obok 0,9.
Po modernizacji oferowano też silniki z dopiskiem IE: 1.4 l. 70 KM oraz 1.5 l. 75 KM. W wersji Turbo oferowano 1.3 l. 100 KM i 1.4 114 KM. Z kolei do palety silników wysokoprężnych dołączył 1.9 l. D o mocy 60 KM i osiągach zbliżonych do 1.7 l.
Ile kosztuje Fiat Uno?
Nie da się ukryć, że jednym z atutów mocno wpływających na popularność Uno jest cena. W 2022 roku zakup Uno to koszt od 2 do 6 tys. złotych, ale nawet w latach produkcji ten model nie należał do najdroższych. Poza niskim kosztem zakupu niewielkie są też nakłady związane z eksploatacją i zakup części zamiennych. Fiat Uno pali niewiele i choć może zaskoczyć nas wieloma usterkami, ich naprawa nie będzie ani droga, ani skomplikowana.

Czy warto ulec sentymentom i wybrać Uno jako budżetowe auto do miasta? Zdecyduj, oglądając nasz test.
Fiat Uno - GALERIA
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?

Przejechałem Teslą Model Y 3000 km. Po miesiącu widzę jeden poważny problem

To nim wielu kierowców zaczyna przygodę z motoryzacją. Sprawdziłem, czy Suzuki Swift daje frajdę

26 zł za 100 km. Najtańsza hybryda Toyoty ma jednak duży problem

Używane Volvo V40 II – (nie)bezpieczny zakup?

Nowy chiński koncern wszedł do Polski. Jeździłem pierwszym SUV-em w ofercie
Ostatnie artykuły
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku

