Używana Kia Rio IV – opinie, usterki. Jaki silnik wybrać?
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Marcin Domagała

Kia Rio 4. generacji to ciekawa propozycja na używany samochód w rozsądnej cenie. Aby wejść w jej posiadanie wystarczy już ok. 25 tys. zł. Podpowiadamy na co warto uważać przed zakupem.
Z tego artykułu dowiesz się jakie są wady i zalety używanego modelu Kia Rio IV. Auto produkowane było w latach 2017-2023. W 2020 roku samochód przeszedł lifting. Zmodernizowany model ma węższą atrapę chłodnicy, zmienione lampy z przodu i z tyłu (droższe wersje mają z tyłu diody LED). We wnętrzu modele poliftingowe mają zmienione multimedia – m.in. większy główny ekran. W 2020 roku w gamie Rio pojawiła się miękka hybryda.
Ceny używanych Rio IV rozpoczynają się gdzieś od ok. 25 tys. zł. Najdroższe egzemplarze wyceniane są na prawie 70 tys. zł (czasem można znaleźć nawet takie za 80-90 tys. zł, ale to pojedyncze sztuki).
Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?
Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu
Wklej link do ogłoszenia
Zamów raport z inspekcji
Używana Kia Rio IV – nadwozie, korozja, bezpieczeństwo

Rio, choć nie jest samochodem kompaktowym, w praktyce wystarcza dla 3-4 osobowej rodziny. Zobaczmy, jak wypadają jej wymiary na tle Fiata Grande Punto oraz Volkswagena Golfa VI. Kia ma 4,07 m długości, 1,72 m szerokości i 1,45 m wysokości. Jej rozstaw osi to 2,58 m.
Fiat Grande Punto: 4,03 m długości, 1,69 metra m i 1,49 metra m. Rozstaw osi to 2,51 m. Z kolei Volkswagen Golf VI mierzy 4,19 m długości, 1,78 m szerokości i 1,48 m wysokości. Rozstaw osi to 2,58 m. Jak widać – Kii bliżej jej do klasy kompakt niż do włoskiego, miejskiego bestsellera.
O ile poprzednia generacja modelu występowała także w wersji sedan, o tyle ta trafiła do Europy tylko jako hatchback. Sedan był dostępny, ale na innych rynkach.
Nadwozie jest wykonane starannie, ale pod względem zabezpieczenia antykorozyjnego nie jest niestety idealne. Przed zakupem warto zajrzeć pod spód, bo tam najszybciej widać rdzawe ślady. Wiele egzemplarzy przeszło zabieg dodatkowej konserwacji. Jeśli dany egzemplarz jej nie ma – warto ją zlecić po zakupie.
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, samochód był badany w 2017 roku w dwóch wersjach. Podstawowa otrzymała 3 gwiazdki na pięć możliwych, a odmiana z pakietem bezpieczeństwa – 5 gwiazdek.
Używana Kia Rio IV – wnętrze, bagażnik

Samochód jest bardzo praktyczny, a wnętrze może się podobać. Dominują tu wprawdzie twarde plastiki, ale są starannie zmontowane, a stylizacja kokpitu przypomina troszkę… Audi. To wrażenie dają klasyczne, okrągłe zegary i czerwone podświetlenie. Takie skojarzenia nie są przypadkowe, ponieważ za stylizację tego samochodu odpowiada Peter Schreyer, który wcześniej pracował dla niemieckiej Grupy Volkswagen. Oczywiście na ostateczny efekt składają się detale, a pod tym względem najlepiej prezentują się najbogatsze i najmłodsze egzemplarze. Wszelkie zmiany w trakcie produkcji były tu tylko na plus.
Ilość miejsca jest taka w sam raz. Szkoda, że gama nie obejmuje kombi. Bagażnik ma 325 litrów pojemności. Po złożeniu oparć mamy do dyspozycji 1103 litry, ale jeśli ktoś będzie przewoził jakieś większe pakunki może narzekać, że te oparcia wystają trochę ponad poziom podłogi.
Używana Kia Rio IV – wyposażenie

Poziomy wyposażenia oznaczone są tradycyjnie dla Kia sposobem alfabetycznym, choć nie do końca konsekwentnie. Kolejno mamy tu M, L, XL, GT Line, EX, LX oraz S.
Na szczęście seryjnie, a zatem nawet w najtańszych egzemplarzach po flotach, znajdziemy 6 poduszek powietrznych, elektryczne sterowanie szyb przednich, podgrzewane i elektrycznie sterowane lusterka, centralny zamek, klimatyzację, wielofunkcyjną kierownicę i komputer pokładowy.
Droższe wersje oferują m.in. klimatyzację automatyczną, wspomniane tylne lampy w technologii LED, większy ekran multimediów i nawigację.
Używana Kia Rio IV – zawieszenie, układ napędowy, skrzynia biegów

Z przodu układ McPherson, z tyłu belka – tak prezentuje się zawieszenie Kii Rio. Pod względem właściwości jezdnych jest wystarczające,. Z kolei pod względem trwałości i kosztów serwisowania – bardzo przyjazne dla portfela użytkownika. Niektórzy kierowcy narzekają na sztywne zestrojenie, więc przed zakupem warto zwrócić na to uwagę i wyrobić sobie własne zdanie.
Silnik jest zawsze umieszczony poprzecznie z przodu i zawsze napędza wyłącznie koła przednie. Jeżeli chodzi o skrzynie biegów, to auto było produkowane ze skrzyniami manualnymi (5 lub 6 biegów), automatami (4 lub 6 biegów) oraz z 7-biegową skrzynią DCT. Pod względem trwałości najlepiej wypadają oczywiście przekładnie ręczne. Automaty są takie sobie, a DCT mogą generować koszty jeszcze przed osiągnięciem 100 tys. km.
Używana Kia Rio IV – silniki benzynowe

W grupie starszych egzemplarzy najłatwiej o 4-cylindrowe silniki 1.2 84 KM oraz 1.4/99 KM. Mają zbliżone osiągi i podobną trwałość, ale ten mniejszy jest oszczędniejszy. W 2020 roku producent wymienił jednostkę 1.2 na nowszą – ma identyczne oznaczenie i taką samą moc, ale nieznacznie różni się pojemnością. Starsza miała 1248 cm³, nowsza ma 1197 cm³ i jest wykonana w technice DPI (podwójne wtryskiwacze). Oba silniki są porównywalne jakościowo, więc można swobodnie wybierać pomiędzy nimi adekwatnie do budżetu.
Bardzo popularną jednostką w gamie jest turbodoładowany silnik 1.0 T-GDI. Dobra wiadomość – jest oszczędny i dynamiczny. Zła wiadomość – ma tylko 3 cylindry.
Po liftingu na polskim rynku oferowane były już tylko dwa silniki benzynowe: wspomniany 1.2 DPI/84 KM i 1.0 T-GDI/100 KM, a także jego wersja z układem miękkiej hybrydy oznaczona 1.0 T-GDI MHEV/120 KM.
Używana Kia Rio IV – silniki diesla

W gamie Rio oferowany był tylko jeden diesel, na dodatek dość krótko (2017-2019). To znany i sprawdzony silnik 1.4 CRDi/77-90 KM. Nie ma powodu by go odradzać, ale też trudno znaleźć jakiś argument przemawiający za jego zakupem – w dzisiejszych czasach bezpieczniej kupić odmianę benzynową 1.2 lub 1.4.
Owszem – diesel ma bez porównania lepszą elastyczność i jeszcze mniej pali, ale mając na uwadze przyszłościowe ograniczenia dla aut z silnikami wysokoprężnymi trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy „ta gra warta jest świeczki”.
Popularne silniki
| 1.0 T-GDI | 1.2 DPI | 1.2 MPI | 1.4 MPI | 1.4 CRDi | |
| Pojemność skokowa | 998 cm3 | 1197 cm3 | 1248 cm3 | 1368 cm3 | 1396 cm3 |
| Zasilanie | ben. turbo | benzynowy | benzynowy | benzynowy | turbodiesel |
| Moc maks. | 100 KM | 84 KM | 84 KM | 99 KM | 90 KM |
| Maks. moment obr. | 172 Nm | 118 Nm | 122 Nm | 133 Nm | 240 Nm |
| Przysp. 0-100 km/h | 10,4 s | 13,1 s | 12,9 s | 12,2 s | 12,0 s |
| Prędkość maks. | 188 km/h | 173 km/h | 173 km/h | 175 km/h | 175 km/h |
| Średnie zuż. paliwa | 5,0 l/100 km | 5,2 l/100 km | 5,6 l/100 km | 5,8 l/100 km | 4,1 l/100 km |
Używana Kia Rio IV – typowe usterki

Główne bolączki modelu to:
- wycieki oleju spod dekla zaworowego w silnikach benzynowych
- awarie dwusprzęgłowych przekładni (szybko zużywają się w mieście)
- problemy z korozją (na szczęście jeszcze nie są one wielkie)
- awarie układu chłodzenia silnika 1.0 T-GDI (ma dwa termostaty, potrafi gubić płyn chłodzący)
Używana Kia Rio IV – ceny, oferta rynkowa
Kia Rio nie jest samochodem jakoś wybitnie poszukiwanym na rynku wtórym i właśnie dzięki temu można trafić na zadbane egzemplarze w rozsądnych cenach. Takie krajowe auta z przebiegiem niższym niż 100 tys. km to prawdziwe okazje. Sporo jest także samochodów po flotach, ale nie ma powodu, aby je skreślać – czasem wśród nich także trafiają się ładnie utrzymane sztuki.
Zalety i wady
Zalety:
- niskie – jak na dzisiejsze czasy – koszty zakupu i eksploatacji
- dobre właściwości jezdne
- funkcjonalne wnętrze
Wady:
- przeciętne zabezpieczenie antykorozyjne
- spory apetyt na paliwo niektórych wersji
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?

Przejechałem Teslą Model Y 3000 km. Po miesiącu widzę jeden poważny problem

To nim wielu kierowców zaczyna przygodę z motoryzacją. Sprawdziłem, czy Suzuki Swift daje frajdę

26 zł za 100 km. Najtańsza hybryda Toyoty ma jednak duży problem

Używane Volvo V40 II – (nie)bezpieczny zakup?

Nowy chiński koncern wszedł do Polski. Jeździłem pierwszym SUV-em w ofercie
Ostatnie artykuły
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
