Range Rover po raz pierwszy tak bardzo odchodzi od sylwetki SUV-a. Nowe GT ma połączyć luksus limuzyny i możliwości terenowe. Ale przede wszystkim: bardzo przypomina Jaguara…

  • Range Rover GT zaskakuje sylwetką przypominającą luksusowego liftbacka.
  • Nowa platforma EMA ma zapewnić do 724 km zasięgu i terenowe możliwości.
  • W przyszłości powstanie również wersja hybrydowa.

W sieci od miesięcy krążą spekulacje na temat najnowszego modelu w gamie Range Rovera. Największe poruszenie budził potencjalny kształt nadwozia brytyjskiej nowości.

Muły testowe przyłapywane w różnych częściach świata zdradzały wiele interesujących cech, szczególnie w tylnej części nadwozia. Czyżby nowy Range Rover miał być sedanem, a przynajmniej czerpać z tego typu karoserii? Spekulowano również na temat nazwy, a w branży przez długi czas panowało przekonanie, że testowany pojazd to nowa generacja modelu Velar.

Range Rover GT
Range Rover GT jeszcze w częściowym kamuflażu.

Tymczasem Range Rover cieszył się z tych nietrafionych skojarzeń. Teraz Brytyjczycy wreszcie odsłonili karty. Poznaliśmy nazwę nowego modelu, pierwsze oficjalne zdjęcia zamaskowanego prototypu oraz wygląd jego wnętrza.

To nie Velar. Oto zupełnie nowy Range Rover GT

Sam producent rozwiał wszelkie wątpliwości. Nowy model będzie nosił nazwę Range Rover GT i stanie się piątym przedstawicielem rodziny Range Rover. Nie zastąpi jednak Velara, który pozostanie w ofercie. Oba modele mają funkcjonować równolegle, ponieważ – jak podkreśla JLR – są skierowane do zupełnie innych klientów.

Range Rover GT
Kokpit nowego Range Rovera GT.

Nowość trudno jednoznacznie przypisać do konkretnego segmentu, ale skojarzenia z nowopowstającym Jaguarem Type 01 same przychodzą do głowy. W końcu sylwetka przypomina bardziej luksusowego liftbacka niż klasycznego SUV-a. Dach wyraźnie opada ku tyłowi, maska jest długa, a proporcje bliższe samochodom klasy GT niż terenówkom.

Mimo to producent zapewnia, że model zachowa wszystkie cechy, których oczekują klienci Range Rovera, w tym pełne możliwości jazdy poza utwardzonymi drogami.

Elektryk zaprojektowany z myślą o dalekich podróżach

Range Rover GT od początku powstawał jako samochód elektryczny. Powstanie na nowej platformie EMA (Electric Modular Architecture), która umożliwiła projektantom stworzenie znacznie niższego nadwozia bez rezygnowania z wysokiej pozycji za kierownicą czy terenowych możliwości.

Range Rover GT
Potężna przestrzeń w tylnym rzędzie.

Brytyjczycy określają nowy model mianem luksusowego gran turismo, co zasadniczo również osadza nowe auto bardzo blisko Jaguara. Oznacza to przede wszystkim wysoki komfort podczas wielogodzinnych podróży, wyciszone wnętrze oraz charakter bardziej nastawiony na jazdę po drogach niż pokonywanie najtrudniejszego terenu. Jednocześnie producent podkreśla, że GT nie będzie oznaczał kompromisu w kwestii możliwości, z których słynie marka.

Wnętrze stawia na minimalizm

Choć nadwozie pozostaje jeszcze zamaskowane, JLR pokazał już kabinę nowego modelu, które również przypomina kabinę Jaguara. Projektanci postawili na minimalistyczny styl określany jako "reductive design". W praktyce oznacza to ograniczenie liczby elementów widocznych na desce rozdzielczej i stworzenie spokojnej, eleganckiej przestrzeni.

Range Rover GT
Range Rover GT ma minimalistyczny design.

Centralnym punktem kokpitu będzie pojedynczy ekran obsługujący większość funkcji samochodu. Nawiewy zostały ukryte w całej szerokości deski rozdzielczej. Producent zakłada, że kierowcy będą coraz częściej korzystać z rozbudowanego sterowania głosowego zamiast tradycyjnych przycisków. Poza tym, standardowym wyposażeniem stanie się wyświetlacz head-up.

Elektryczny i hybrydowy?

JLR nie ujawnił jeszcze pełnej specyfikacji technicznej, ale potwierdził, że modele wykorzystujące platformę EMA mają oferować zasięg sięgający nawet 724 km według brytyjskich zapowiedzi. Szczegółowe dane dotyczące akumulatora, mocy czy osiągów zostaną opublikowane dopiero jesienią.

Range Rover GT
To mógł być Road Rover, jednak zdecydowano na nazwę Range Rover GT.

Co ciekawe, po debiucie wersji elektrycznej producent planuje rozszerzyć gamę także o odmianę hybrydową. I ta zapowiedź jest potężną nowością. Jeżeli nowe GT Range Rovera będzie mogło być hybrydą, to powstaje pytanie, czy sam typ napędu będzie mógł zostać zastosowany w Jaguarach? Teoretycznie EMA i JEA to różne platformy, ale kto wie...

Range Rover liczy na sukces

Nowy GT ma pomóc marce dotrzeć do klientów, którzy do tej pory nie interesowali się klasycznymi SUV-ami. JLR uważa, że stworzył samochód funkcjonujący w tzw. "białej przestrzeni" rynku, czyli segmencie praktycznie pozbawionym bezpośrednich rywali.

Nie znaleziono żadnych ogłoszeń dla tego pojazdu.

Model będzie produkowany w zakładzie Halewood w Wielkiej Brytanii, który przeszedł wartą około 500 mln funtów modernizację przygotowującą fabrykę do produkcji samochodów elektrycznych opartych na platformie EMA. Światowa premiera seryjnej wersji została zaplanowana na przyszły rok, natomiast pełną specyfikację techniczną producent zaprezentuje już w listopadzie.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również