Renault kontratakuje. Megane E-Tech otrzymuje nową twarz
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Krzysztof Kaźmierczak

Gdy Renault zaprezentowało Megane E-Tech, wiele osób zastanawiało się, czy marka nie podjęła zbyt odważnej decyzji o przejściu na napęd elektryczny. Dziś francuski producent pokazuje odświeżoną wersję modelu i przekonuje, że kompakt na prąd wciąż ma wiele do zaoferowania.
- Renault odświeża elektryczne Megane i pokazuje, że nie rezygnuje z walki w segmencie kompaktów.
- Producent nie tylko zmienił stylistykę modelu, ale także uprościł ofertę i przeprojektował wyposażenie.
- Czy decyzja o porzuceniu spalinowego Megane na rzecz samochodu elektrycznego była przedwczesna?
Kiedy Renault zaprezentowało w 2022 roku Megane E-Tech, byliśmy pod wrażeniem. Marka zdecydowała, że jej elektryczny kompakt nie będzie nowym modelem ani rozszerzeniem gamy. Firma postawiła na dobrze znaną nazwę i powiedziała: od teraz Megane będzie elektryczne.
To było wielkie zaskoczenie dla branży, szczególnie w Polsce, ponieważ w salonach francuskiej marki wciąż brylowały montowane w Turcji sedany Megane z konwencjonalnymi silnikami. Zresztą, do dziś są one dostępne w salonach pod nazwą Megane Grandcoupe. Jednak jeśli chodzi o warianty pięciodrzwiowe tego modelu, Francuzi postawili wyłącznie na wariant elektryczny.

Pierwsze jazdy Megane E-Tech pokazały, że to naprawdę dobre auto, ale wyniki sprzedaży zdawały się tego nie potwierdzać. Czyżby pojawiło się na rynku zbyt wcześnie? A może zmiana technologiczna okazała się zbyt radykalna?
Nowy krajobraz
Od tamtej pory krajobraz motoryzacyjny bardzo się zmienił, a elektryfikacja zdobywa serca kolejnych klientów. Nawet w Polsce już kilkanaście procent sprzedaży stanowią samochody z wtyczką – to spora część rynku.

A co z Renault Megane? Koncern znad Loary daje do zrozumienia, że nadal jest gotowy zawalczyć o serca klientów. W jaki sposób? Nową wersją Renault Megane E-Tech. Wersją, która nie pojawia się już zbyt wcześnie. Wersją, która przeszła szereg istotnych zmian.
Co się zmieniło?
Oto zmodernizowane Megane E-Tech electric. Samochód otrzymał liczne modyfikacje stylistyczne i techniczne. Ponadto producent uprościł ofertę oraz zmodyfikował strukturę wyposażenia.

W odświeżonym Megane E-Tech Renault koncentruje się na czterech obszarach: zmienionym wyglądzie nadwozia, rozwinięciu technologii związanych z napędem elektrycznym, rozszerzeniu wyposażenia oraz uproszczeniu gamy modelowej.
Najważniejsza zmiana: akumulator
Dobrze znany silnik o mocy 220 KM współpracuje teraz z nową baterią o pojemności 67 kWh (do tej pory 60 kWh), która według cyklu WLTP pozwala osiągnąć zasięg do 500 km.
Akumulator wykonano w technologii LFP i zapewnia on nie tylko lepszy zasięg, ale także również poprawione tempo ładowania. Od teraz moc szybkiego ładowania prądem stałym wzrosła do 165 kW (+35 kW). Dzięki temu ładowanie od 15% do 80% zajmuje około 24 minut (-25%). Z kolei ładowanie prądem zmiennym pozostało bez zmian. Oznacza to 11 kW w standardzie oraz 22 kW opcjonalnie.

Co ciekawe zastosowanie większego akumulatora nie poprawiło osiągów, wręcz przeciwnie. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h pogorszyło się o 0,1 s i wynosi teraz 7,6 s. Przypominamy, że auto mierzy 420 cm długości i 178,2 cm szerokości. Jego rozstaw osi wynosi 268,5 cm, a bagażnik ma pojemność 440 l. Masa własna to 1772 kg.
Dwie wersje wyposażenia
Jedną z najważniejszych zmian jest nowa struktura oferty. Renault ograniczyło liczbę wariantów do dwóch poziomów wyposażenia: Techno i Esprit Alpine.
Z zewnątrz wersja Techno podkreśla swój charakter ozdobnymi elementami zderzaka w kolorze nadwozia oraz nowymi, 19-calowymi felgami. W opcji dostępne są również obręcze 20-calowe, pozwalające jeszcze bardziej wyróżnić auto na drodze.

Wersja Esprit Alpine, wieńcząca gamę, charakteryzuje się obecnie bardziej wyrazistym wyglądem. Wyróżnia się w szczególności dzięki charakterystycznym 20-calowym felgom oraz elementom wykończenia występującym tylko w wersji Esprit Alpine.
Przeprojektowany przód i nowa sygnatura świetlna
Renault przeprojektowało niemal wszystkie elementy pasa przedniego, przez co to właśnie w tej części nadwozia zaszły najbardziej widoczne zmiany. Nowy zderzak wysunięto bardziej do przodu, a miejsce tradycyjnych bocznych wlotów powietrza zajęły światła do jazdy dziennej tworzące wzór złożony z ośmiu rombów. Zmieniono również wygląd grilla oraz umiejscowienie loga marki.

Producent przygotował także nową sygnaturę świetlną. Z przodu uwagę zwracają światła dzienne, natomiast z tyłu zachowano charakterystyczny pas świetlny, który teraz tworzą trójwymiarowe elementy pozbawione zewnętrznego klosza. Zmodyfikowano również dolną część tylnego zderzaka oraz elementy ozdobne po bokach, które mają podkreślać szerokość i stabilność sylwetki.
Poza tym nadwozie podniesiono o 20 mm. Teoretycznie wynika to z konieczności zastosowania innych akumulatorów, ale w praktyce ma także zbliżyć Megane do cenionych przez klientów crossoverów.
Zmiany także we wnętrzu
We wnętrzu zmiany skupiają się głównie wokół użytych materiałów i kolorystyki. Zadaniem projektantów było możliwie jak największe odróżnienie od siebie odmian Techno oraz Esprit Alpine.

W tej pierwszej pojawią się dodatki imitujące drewno oraz ze skóry ekologicznej. Za to Espirt Alpine otrzyma inną kolorystykę stawiającą na sport i ambientowe oświetlenie podkreślające charakter inspirowany sportowymi maszynami z Dieppe.
Made in France
Renault podkreśla, że Megane E-Tech electric jest i nadal będzie produkowane we Francji. Montaż samochodu i akumulatorów odbywa się w zakładzie Douai należącym do kompleksu Ampere ElectriCity, natomiast silniki elektryczne powstają w fabryce Cléon w Normandii.
Póki co nie znamy jeszcze cen odświeżonego Mégane, jednak na stronie producenta figuruje cennik odmiany sprzed modernizacji. I tak, najtańszy wariant Techno to wydatek 179 900 zł, a Espirt Alpine kosztuje od 192 500 zł. W ofercie jest jeszcze odmiana Iconic za conajmniej 200 800 zł, ale zniknie ona wraz z liftingiem.
Ceny Megane po modernizacji powinniśmy poznać w najbliższych tygodniach.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również
Ostatnie artykuły
- ADAC: jedna czwarta prądu znika w gniazdku. Jest na to ratunek
- Jesteś kierowcą i wierzysz w te mity po imprezie? Będziesz mieć kłopoty
- Miały podbić Polskę, ale szybko zniknęły. Chińskie marki zmieniają plany
- Motoryzacja miała być w pełni elektryczna. Branża nie wierzy w rok 2040
- Ostatni taniec silnika W16. To najniższe Bugatti w historii
- 20 zł za 100 km, a do tego 299 KM pod maską. Ten SUV Audi ma jednak pewien problem
- Smart pokazał nowy model przed premierą. W końcu jest tak, jak powinno być
- Leasing operacyjny w bilansie – jak wygląda ujęcie księgowe?
- Popularny kompakt premium już nie zaklekocze. Ceny po liftingu od 135 500 zł
- Ford buduje następcę Modelu T. Jego nazwa może oburzyć Rolls-Royce’a




