Silnik 1.2 PureTech przez lata był fundamentem europejskiej oferty Stellantisa. Choć poprawiony i przemianowany na Turbo, cierpi z powodu złej reputacji poprzednika. Teraz ten międzynarodowy gigant wysyła wyraźny sygnał, że do łask wracają jednostki napędowe, zaprojektowane przez koncern FCA. Co to oznacza dla silnika 1.2? Czas na odpowiedź.

  • Silniki FireFly/GSE (1.0, 1.3 Turbo, 1.5 Turbo) zostaną dostosowane do normy Euro 7 i rozwijane po 2030 roku.
  • PureTech/Turbo nadal dominuje w Europie, ale nie jest już jedynym oczywistym filarem oferty spalinowej.
  • Powyższa decyzja oznacza, że Stellantis może odejść od 1.2 Turbo.

Silnik 1.2 PureTech, choć pod wieloma względami udany (osiągi, zużycie paliwa), ma złą sławę. Główny winowajca to pasek rozrządu zanurzony w kąpieli olejowej. Owszem, jakiś czas temu przemianowano go na Turbo i poprawiono, stosując m.in. łańcuch rozrządu, ale… niesmak pozostał.

Pomimo nie najlepszej sławy, 3-cylindrowa jednostka napędowa trafia obecnie do większości samochodów osobowych koncernu Stellantis, oferowanych na europejskim rynku. W różnych wersjach – także z układem hybrydowym – można ją znaleźć m.in. w Citroenie C3 Aircross, DS-ie 4, Peugeocie 308 czy Oplu Astrze.

Silnik 1.2 Turbo znajduje zastosowanie w ogromnej liczbie modeli Stellantisa. Na zdjęciu: Citroen C3 Aircross.

Carlos Tavares – były szef Stellantisa – dążył do tego, aby silnik PureTech/Turbo znalazł się w jak największej liczbie aut. Przechodzić na niego miały również modele odziedziczone po koncernie FCA.

Teraz jednak wybrzmiewa inna decyzja. Czyli przedłużenie życia silników z dawnego koncernu FCA, wciąż trafiających pod maski niektórych modeli, o czym informują m.in. francuskie i włoskie media. Mają one być rozwijane nawet po 2030 roku, co oznacza, że Stellantis nie chce już opierać swojej przyszłości wyłącznie na jednostce 1.2 PureTech/Turbo.

Silniki Firefly/GSE wrócą do łask?

W centrum tej historii znajdują się silniki określane jako FireFly/GSE, składane we Włoszech. W tle pojawia się też fabryka w Termoli, ponieważ utrzymanie tych jednostek napędowych przy życiu oznacza także utrzymanie linii produkcyjnej.

Konkretny zestaw silników to 3-cylindrowe 1.0, 4-cylindrowe 1.3 Turbo oraz 4-cylindrowe 1.5 Turbo. Aby jednak pozostały one w ofercie, należy je dostosować do normy spalin Euro 7. Poza tym mogą one otrzymać układ miękkiej hybrydy.

Fiat 500 Hybrid 2026
Silnik FireFly trafia do Fiata 500 Hyrbid.

Najciekawsze jest to, że powyższa zmiana nie jest tylko drobną korektą, lecz przestawieniem zwrotnicy. Zamiast konsekwentnego rozwoju jednostki 1.2 PureTech/Turbo, koncern ma mocniej interesować się włoskimi silnikami.

Silnik 1.2 straci na znaczeniu?

A to automatycznie otwiera pytanie o to, czy warto utrzymywać dwa równoległe filary w tej samej klasie aut, jeśli jeden z nich cieszy się złą sławą? Właśnie w tym miejscu pojawia się temat przyszłości PureTecha.

W średnim horyzoncie obecność 3-cylindrowego 1.2 w licznych modelach Stellantisa jest potwierdzona. Ale długoterminowo robi się mniej oczywiste, czy ten silnik nadal będzie miał tak duże znaczenie, jak obecnie.

W najnowszej odsłonie silnik 1.2 ma łańcuch rozrządu zamiast niesławnego paska.

Cień na to rzuca szczególnie wypowiedź Emanuele Cappellano – prezesa Stellantis Europe. „Inwestujemy w przyszłość silników GSE, aby zapewnić ich wykorzystanie także po 2030 roku” – dodaje.

Koszty mogą być bardzo wysokie

W teorii pokusa jest oczywista: zastąpić francuskiego 3-cylindrowca rozwiązaniem z własnego podwórka, mającym uchodzić za solidniejsze. Tyle że tu zaczyna się rachunek kosztów związanych z dostosowaniem do niego istniejących platform.

Koszty dostosowania silników Firefly/GSE do istniejących platform mogą być bardzo wysokie.

Poza tym silnik 1.2 Turbo powstaje obecnie w aż 4 zakładach – we Francji, na Węgrzech i w Maroku. Do tego dochodzą jeszcze europejskie regulacje związane z koniecznością ograniczania emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

W tym miejscu jednostka PureTech/Turbo jawi się jednak jako oszczędniejszy od silników byłego koncernu PSA.

Plany poznamy w maju

21 maja 2026 roku odbędzie się prezentacja nowej mapy drogowej Stellantisa na kolejne lata, firmowana przez Antonio Filosę. Będzie to moment, w którym łatwiej ocenić, czy „włoski zwrot” jest tylko ratowaniem jednej rodziny silników, czy początkiem dłuższej przebudowy oferty benzynowej.

Antonio Filosa CEO Stellantis
To ten człowiek – Antonio Filosa – zadecyduje o przyszłości PureTecha/Turbo.

Jeśli jednak silniki FireFly/GSE mają żyć po 2030 roku i zostać dopasowane do Euro 7, to 1.2 PureTech przestaje wyglądać jak jedyny oczywisty kierunek. A przemianowanie go na Turbo nie sprawia, że klienci od razu zapominają skąd się wywodzi.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również