Stellantis zainwestuje 13 mld dolarów i stworzy 5000 miejsc pracy w ciągu najbliższych czterech lat

Stellantis zainwestuje 13 miliardów dolarów i stworzy 5000 miejsc pracy. Brzmi wspaniale, ale niestety z perspektywy polskich pracowników koncernu, firma zrobi to na „złym” brzegu Oceanu.
- Stellantis przeznaczy 13 mld dolarów na rozwój w Stanach Zjednoczonych.
- Plan obejmuje wprowadzenie 5 nowych modeli i utworzenie ponad 5000 miejsc pracy.
- Inwestycja ma zwiększyć produkcję w USA o 50% w ciągu najbliższych czterech lat.
Francusko-włosko-amerykański koncern postanowił skupić się na Stanach Zjednoczonych. Jest to największa pojedyncza inwestycja w historii tej firmy, obejmująca wszystkie zakłady produkcyjne w tym kraju.
Firma ogłosiła, że po drugiej stronie Atlantyku produkcja zostanie zwiększona o połowę. Koncern wprowadzi pięć nowych modeli samochodów oraz 19 inicjatyw produktowych. W ramach inwestycji zostanie utworzonych ponad 5000 nowych miejsc pracy.
Plany Stellantisa
Wszystko ma się wydarzyć w ciągu najbliższych czterech lat. Nowa inwestycja zwiększy roczną produkcję gotowych pojazdów o 50% w stosunku do obecnego poziomu.
Jednym z pięciu modeli jest następca uterenowionego Dodge'a Durango. Koncern planuje także uruchomienie produkcji nowego silnika czterocylindrowego oraz stworzenie tysięcy nowych miejsc pracy w zakładach w stanach Illinois, Ohio, Michigan i Indiana.
Przypominamy, że aktualna infrastruktura Stellantisa w USA obejmuje 34 zakłady produkcyjne, centra dystrybucji części oraz ośrodki badawczo-rozwojowe w 14 stanach. Operacje wspiera 48 000 pracowników, 2600 dealerów i niemal 2300 dostawców.
Szczegóły inwestycji
Po pierwsze, w Illinois Stellantis zamierza zainwestować ponad 600 mln dolarów w ponowne otwarcie zakładu montażowego w Belvidere. Celem jest rozszerzenie produkcji modeli Jeep Cherokee i Compass na rynek amerykański. Przy założeniu, że produkcja zostanie uruchomiona w 2027 roku, działania te mają stworzyć około 3300 nowych miejsc pracy.
Po drugie, w Ohio ruszy montaż najnowszego pick-upa średniej wielkości, który był pierwotnie przewidziany dla zakładu w Belvidere. Ta zmiana produkcyjna o wartości blisko 400 mln dolarów może wpłynąć na stworzenie ponad 900 miejsc pracy. Uruchomienie planowo odbędzie się w 2028 roku.
Wsparcie dla Detroit
Po trzecie, w Michigan Stellantis planuje opracowanie zupełnie nowego dużego SUV-a z napędem elektrycznym oraz z silnikiem spalinowym. Pojazd trafi do produkcji w zakładzie Warren Truck Assembly, co ma nastąpić w 2028 roku. W tym celu firma zainwestuje w modernizację zakładu prawie 100 mln dolarów i przewiduje, że nowy program stworzy ponad 900 miejsc pracy.
Po czwarte, Stellantis planuje również zainwestować 130 mln dolarów w przygotowanie kompleksu produkcyjnego Detroit Assembly Complex–Jefferson do produkcji następnej generacji Dodge'a Durango. Uruchomienie linii produkcyjnej przewidywane jest na 2029 rok.
Po piąte, Stellantis w stanie Indiana zainwestuje w produkcję zupełnie nowego czterocylindrowego silnika – GMET4 EVO – począwszy od 2026 roku. Gigant planuje przeznaczyć na to ponad 100 mln dolarów oraz utworzyć ponad 100 nowych miejsc pracy.
Negocjacje trwają
Koncern zaznacza, że jest to jedynie zobowiązanie. Dlaczego? W komunikacie napisano, że jest to uzależnione od pomyślnego zakończenia negocjacji oraz ostatecznej akceptacji pakietów rozwojowych przez odpowiednie władze stanowe i lokalne.
Krótko mówiąc, gdyby jednak Amerykanie nie chcieli zrealizować powyższych planów, zakłady w Tychach lub Bielsku-Białej z przyjemnością przyjmą pakiet inwestycyjny.