Te marki Stellantisa czeka niepewny los. Mają 2-3 lata, aby udowodnić swoją wartość

Maciej Struk

Ciąg dalszy zamieszania ze Stellantisem i jego markami. Szef koncernu – Carlos Tavares – przyznaje, że niektórym z nich daje 2-3 lata na osiągnięcie rentowności. Później finansowanie może zostać odcięte.
Wokół tego amerykańsko-francusko-włoskiego giganta zrobiło się głośno pod koniec lipca bieżącego roku. Po zdecydowanie gorszych zyskach niż zakładano – spadek o 48% rok do roku – Tavares przyznał, że z portfolio Stellantisa mogą zniknąć najmniej dochodowe marki. Czyli m.in. Abarth, DS, Lancia i Maserati.

Później jednak sprostował swoją wypowiedź twierdząc, że wcale nie ma zamiaru wykonywać takiego ruchu. Ostatnio zaś za stratę Maserati w pierwszym półroczu obarczył słaby marketing. Przy okazji przyznał, że jego produkty same się bronią.
Marki Stellantisa
Jeszcze w 2021 roku, czyli wkrótce po powołaniu Stellantisa, Portugalczyk złożył obietnicę, że zarządzany przez niego koncern będzie inwestował we wszystkie marki przez 10 lat. Mowa aż o 14 producentach samochodów, a ostatnio – nawet 15. Do portfolio wciągnięto bowiem chińskiego Leapmotora.
Teraz Tavares przyjął nową strategię. Otóż przemawiając podczas targów motoryzacyjnych w Paryżu, przyznał, że najmniej dochodowym markom daje 2-3 lata na odbicie się od dna (TUTAJ poznasz nowości Paris Motor Show 2024).

W wywiadzie dla Automotive News Portugalczyk zapewnił, że są one pod „parasolem korporacyjnym” przynajmniej do 2026 roku. W przypadku niektórych marek to naprawdę niewiele czasu. Przykładowo Chrysler obecnie ma w ofercie wyłącznie jeden model, czyli starzejącą się Pacificę/Voyagera.
Lancia w tym roku pokazała swoje pierwsze auto od 2012 roku. To zupełnie nowy Ypsilon, który obecnie jest oferowany wyłącznie na wybranych rynkach. Za 2 lata dołączy do niego flagowy model o nazwie Gamma, natomiast w 2028 roku Włosi – jeśli pozostaną w koncernie – wprowadzą na rynek zupełnie nową Deltę.
Alfa Romeo stała się rentowna
Alfa Romeo za panowania ustępującego prezesa Imparato stała się dochodowa. Poza tym w przyszłym roku wprowadzi zupełnie nowe Stelvio, a za 2 lata – następcę obecnej Giulii. W 2027 roku ma zadebiutować model segmentu E, czyli zapewne duży SUV (TUTAJ przeczytasz o tym więcej).
Również u Dodge'a coś się ruszyło. W USA oferowana jest Alfa Romeo Tonale w przebraniu w postaci Horneta, a Charger w tym roku otrzymał długo wyczekiwanego następcę (TUTAJ poznasz to auto). W drodze jest też Stealth, który w 2027 roku ma zastąpić Durango.

Przeżywający ostatnio kryzys Jeep już zapowiedział garść nowości. W drodze są następca niewielkiego Renegade'a i Compass nowej generacji. Wcześniej w tym roku pokazano zupełnie nowego, elektrycznego Wagoneera S, a w planach znajduje się jeszcze model ulokowany poniżej Grand Cherokee'a.
Kolejna amerykańska marka Stellantisa, czyli RAM, zmaga się obecnie z problemami jakościowymi. Okazuje się, że zbyt wiele aut tego wytwórcy opuszcza linie montażowe z usterkami. Choć koncern ogłosił, że już wdraża plan naprawczy, w tym roku (do września) sprzedaż RAM-a w USA spadła aż o 24%.
Te marki Stellantisa są pewne swojej przyszłości
Pewne swojej przyszłości mogą być Fiat, Opel/Vauxhall, Citroen oraz Peugeot. Wciąż niepewne swojego losu jest za to DS Automobiles, którego włodarze niedawno zapowiedzieli, że chcą być niczym Louis Vitton w świecie motoryzacji. Przy okazji oznajmili rezygnację z SUV-ów.
W przyszłym roku mają zadebiutować dwa nowe modele tego wytwórcy. Jednym z nich będzie flagowa limuzyna w postaci modelu DS 9. Drugim? Tego na razie nie wiadomo.

Abarth obecnie ma dwa modele elektryczne. Czyli niewielką „pięćsetkę” (TUTAJ przeczytasz megatest tego auta) oraz większą „sześćsetkę”. Co dalej? Zobaczymy!
Tavares odchodzi w 2026 roku
Carlos Tavares z funkcji szefa Stellantisa ma ustąpić na początku 2026 roku. Wtedy to wygasa jego 5-letni kontrakt. Później Portugalczyk uda się na emeryturę.

Obecnie trwają poszukiwania jego następcy. Zostanie on ogłoszony pod koniec 2025 roku.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Tańsze paliwo na koniec wakacji? Rząd może wrócić do CPN
- Audi pokazało największy model w historii. Przy Q9 nawet Q7 wydaje się małe
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk


