Używane samochody dostawcze – styczeń’23. Nowe w górę, używane w dół.

Juliusz Szalek

Używane samochody dostawcze w styczniu nie cieszyły się dużym wzięciem. Niepewna sytuacja gospodarcza zniechęca do wymiany floty. Eksperci przewidują zatem, że rok 2023 będzie żniwami dla warsztatów samochodowych.
Skoro rzadziej będziemy wymieniać samochody, dłużej trzeba będzie je serwisować i naprawiać. Jednocześnie na rynku cały czas występują problemy z podażą samochodów.
Wg IBRM Samar, w styczniu import używanych samochodów dostawczych był o 8,1 proc. mniejszy niż przed rokiem. To konsekwencja sytuacji na wszystkich europejskich rynkach, gdzie cały ubiegły rok zamknął się wynikiem -18,1 proc. rejestracji nowych samochodów dostawczych w porównaniu z 2021.

Spadki także na zachodzie
Zagraniczne firmy nie wymieniają swoich pojazdów, a zatem ich dotychczasowe auta nie trafiają na rynek wtórny. W Niemczech, które stanowią główne źródło importu samochodów do Polski, liczba rejestracji pojazdów dostawczych była w ub. roku mniejsza o 13 proc, ale w Hiszpanii już spadek wyniósł ponad 20 proc.
Na OTOMOTO, w styczniu 13,8 proc. ofert sprzedaży to samochody dostawcze pochodzące z Niemiec, 7,3 proc. przywieziono z Francji, a 3,1 proc. z Belgii. Najłatwiej dostępną marką pozostaje Renault, którego różne modele stanowiły 18,9 proc. ofert wśród dostawczaków. Na drugim miejscu dostępności uplasował się Fiat, a na trzecim miejscu Iveco.
Renault pozostaje także najpopularniejszą marką wśród potencjalnych kupujących (16,8 proc. wyświetleń), wyprzedzając samochody spod znaku Fiata i Mercedesa (odpowiednio 15,8 proc. i 12,2 proc. wyświetleń).
Tanie poszukiwane
Najwięcej ofert i największe zainteresowanie dotyczyło samochodów dostawczych z przedziału 50 -75 tys. złotych (18,8 proc. wystawionych ogłoszeń i 15,2 proc. wyświetleń). Na drugim miejscu pod względem podaży znalazły się pojazdy za 75 -100 tys. złotych (13,3 proc. ofert), ale potencjalni kupujący większą uwagę zwracali na auta z przedziału 30 – 40 tys. złotych (13 proc. wyświetleń ogłoszeń).

2016-2018 to najchętniej wyświetlane roczniki samochodów dostawczych (20,1 proc.) i takich ofert było w styczniu najwięcej na OTOMOTO. Ale pojazdy z roczników 2003-2007 wygenerowały 15,15 proc. wyświetleń i oferowano je w 11,4 proc. ogłoszeń. Jak na auta dostawcze przystało, dominują te z bardzo dużym przebiegiem na liczniku.
Samochody dostawcze czyli duże przebiegi
Najwięcej ofert to pojazdy z przejechanymi ponad 300 tys. kilometrów (22 proc. wystawionych ogłoszeń). Nie zniechęca to potencjalnych kupujących, bo właśnie takie oferty oglądali najczęściej (24,2 proc. wyświetleń).
Niezmiennie, najpopularniejszym rodzajem zabudowy jest furgon (blaszak). Ponad 52 proc. wyświetlonych ogłoszeń to właśnie furgony i takich ofert było w styczniu najwięcej na OTOMOTO (57,3 proc. wystawionych ogłoszeń). Na drugim miejscu zainteresowania były kampery (12,6 proc. wyświetleń ogłoszeń). Pod względem dostępności – plandeki (6,8 proc. wystawionych ogłoszeń).

Zaledwie 0,4 proc. oferowanych samochodów dostawczych stanowiły elektryki, zdecydowanie dominują na tym rynku silniki Diesla (96,4 proc. wystawionych ogłoszeń). Analogicznie dominują manualne skrzynie biegów (88,7 proc. wystawionych ogłoszeń i 86 proc. wyświetleń).
Samochody dostawcze - styczeń'23 - GALERIA

Cześć. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z długim stażem, prezenterem, producentem wideo i człowiekiem ciekawym świata. Znajdziecie mnie na YT ale i na platformach podcastowych. No i tutaj. Na Motopedii. Wszystko w moim życiu kręci się jednak wokół motoryzacji, dlatego także prywatnie od samochodów nie uciekam. Ważne miejsce w moim... garażu zajmują klasyki. A jak już zacznę o nich mówić, to trudno mnie zatrzymać.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Jaki naprawdę jest chiński rynek motoryzacyjny? Czy to kolos na glinianych nogach?

Dieselgate – dziesięć lat później. Oto dlaczego Unia Europejska chce przesadzić Was do elektryków

W Brukseli głośno o europejskiej motoryzacji. Mario Draghi bije na alarm
Ostatnie artykuły
- ADAC: jedna czwarta prądu znika w gniazdku. Jest na to ratunek
- Jesteś kierowcą i wierzysz w te mity po imprezie? Będziesz mieć kłopoty
- Miały podbić Polskę, ale szybko zniknęły. Chińskie marki zmieniają plany
- Motoryzacja miała być w pełni elektryczna. Branża nie wierzy w rok 2040
- Ostatni taniec silnika W16. To najniższe Bugatti w historii
- 20 zł za 100 km, a do tego 299 KM pod maską. Ten SUV Audi ma jednak pewien problem
- Smart pokazał nowy model przed premierą. W końcu jest tak, jak powinno być
- Leasing operacyjny w bilansie – jak wygląda ujęcie księgowe?
- Popularny kompakt premium już nie zaklekocze. Ceny po liftingu od 135 500 zł
- Ford buduje następcę Modelu T. Jego nazwa może oburzyć Rolls-Royce’a


