Volkswagen planuje eksport swoich chińskich modeli, ale na wszelki wypadek nie… wszędzie
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

Volkswagen rozpoczyna eksport aut produkowanych w Chinach, by ratować udziały rynkowe. Modele tego wytwórcy trafiają już m.in. na Bliski Wschód, ale Europa została wykluczona z planów. Oficjalnie chodzi o różnice techniczne. Nieoficjalnie – o wizerunek.
- Volkswagen zwiększa eksport aut opracowanych i produkowanych w Chinach.
- Spadek udziałów w rynku Państwa Środka napędza nową strategię koncernu.
- Chińskie centrum Volkswagena kluczowe dla rozwoju i obniżenia kosztów.
Grupa Volkswagen planuje eksportować samochody opracowane i wyprodukowane w Chinach na większą liczbę rynków zagranicznych. Bez dwóch zdań, w tym działaniu jest metoda.
Przypominamy, że pod koniec 2022 roku Volkswagen stracił pozycję najlepiej sprzedającej się marki samochodowej w Chinach na rzecz BYD-a. Jego udział w rynku spadł z 19,3% w 2020 roku do 14,5% w 2024 roku. Jakie czynniki stoją za spadkiem sprzedaży?

Powody są oczywiste. Po pierwsze, Chińczycy coraz chętniej sięgają po pojazdy rodzimej produkcji. Po drugie, klienci częściej wybierają samochody typu NEV, a oferta Volkswagena jest najsilniejsza w sektorze samochodów napędzanych silnikami spalinowymi.
W 2024 roku w Chinach sprzedano 47,7% pojazdów typu NEV spośród wszystkich nowych samochodów osobowych. Oznacza to więc, że prawie połowa modeli sprzedanych na tamtejszym rynku to pojazdy elektryczne oraz hybrydowe plug-in.
Nowa strategia koncernu
Volkswagen jest aktualnie na etapie szukania rozwiązania na spadający popyt w Państwie Środka. Jak chce to zrobić?
Agencja Reuters donosi, że niemiecki producent samochodów stara się wykorzystać swoją rosnącą wiedzę na temat chińskich technologii, aby konkurować z rywalami nie tylko w obrębie Państwa Środka, ale również za granicą.
W tym celu Volkswagen rozpoczął już eksport chińskich limuzyn z silnikami benzynowymi na Bliski Wschód. To jednak dopiero początek. Koncern rozważa bowiem, które inne modele wyprodukowane w Chinach mogłyby odpowiadać potrzebom zewnętrznych rynków. O wszystkim opowiedział Thomas Ulbrich, dyrektor ds. technologii w Volkswagen Group China w Hefei, gdzie znajduje się lokalne centrum produkcji i innowacji tego koncernu.
Rozważane są kierunki eksportu do krajów Azji Południowo-Wschodniej i Środkowej. Co Volkswagen może eksportować? Ulbrich zapewnia, że chińskie fabryki tego wytwórcy mogą produkować zarówno pojazdy z silnikami spalinowymi, jak i samochody elektryczne.
- PRZECZYTAJ: Plany premiery nowego Golfa napotykają problemy. Co z następcą niemieckiego bestsellera?
Dlaczego nie Europa?
To są decyzje podejmowane wspólnie z centralą w Niemczech, ale koncern zaznaczył, że nie planuje eksportu samochodów wyprodukowanych w Chinach do Europy. Dlaczego? Zdaniem Ulbricha chodzi o fundamentalne różnice w architekturze elektronicznej oraz technologii oprogramowania.
Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że Volkswagen chce być identyfikowany w Europie jako producent lokalny, marka wywodząca się z Niemiec. Łatka, że Volkswageny są „made in China” mogłaby znacząco osłabić wizerunek koncernu na Starym Kontynencie.

Centrum produkcyjne w Hefei to miejsce, gdzie Volkswagen zainwestował miliardy euro w ramach strategii „w Chinach dla Chin”. Ma ono pomóc mu pomóc odzyskać udziały w rynku od agresywnych chińskich rywali poprzez przyspieszenie procesu decyzyjnego i rozwoju produktów.
Przewaga konkurencyjna Chin
Tym razem jednak nie chodzi o „rynek lokalny”, czyli chiński z perspektywy decydentów operujących w Hefei. Firma szuka sposobu, jak stawić czoła rosnącej konkurencji za granicą. W identyczny sposób chińscy producenci szukają możliwości ekspansji poza swój kraj. Jednak zdaniem Reutersa chińskie marki robią to, aby uniknąć brutalnej wojny cenowej oraz nadpodaży.

Volkswagen poinformował również, że chińskie centrum jest teraz w stanie w pełni rozwijać nowe platformy pojazdów i kluczowe technologie, przeprowadzając wszystkie procesy poza granicami Niemiec. To ważne, ponieważ opracowanie nowego modelu samochodu w Chinach może kosztować nawet o 50% mniej niż gdzie indziej.
Zdaniem Ulbricha Volkswagen ma już namacalne efekty prac swojego chińskiego centrum. Mianowicie koncern zamierza wkrótce sprzedawać samochody, które powstały w oparciu o opracowaną w Hefei architekturę. Póki co nie zdradza jednak większej ilości szczegółów.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy