15 września 2025

Plany premiery nowego Golfa napotykają problemy. Co z następcą niemieckiego bestsellera?

Volkswagen planował, że premiera Golfa dziewiątej generacji, opartego na architekturze SSP odbędzie się w 2029 roku. Wygląda jednak na to, że ten niemiecki producent już złapał opóźnienie. Na czym polega problem?

Sprawdź finansowanie OTOMOTO Lease
  • Już wiadomo, że elektryczny następca Volkswagena Golfa pojawi się później niż planowano.
  • Powstanie na nowej platforma SSP, która zastąpi MEB i MQB.
  • Pomimo opóźnień w rozwoju nowej generacji, obecny Golf pozostanie w produkcji przez najbliższe lata, otrzymując kolejne modernizacje.

Volkswagen wkroczył w erę samochodów elektrycznych, prezentując kompaktowe ID.3. To on miał być najbardziej wolumenowym modelem na prąd tego wytwórcy. Przez ostatnie dziesięciolecia ciężar ten spoczywał na Golfie.

Aktualne, ósme wcielenie kompaktu z Wolfsburga „ciągnie” sekcję spalinową, a ID.3 pełni rolę jego elektrycznego odpowiednika. Tę drugą wcześniej pełnił e-Golf, który zniknął z oferty. Wszystko jednak wskazuje na to, że elektryczny Volkswagen Golf powróci.

Najprawdopodobniej samochód scali serię Golfa oraz ID.3 i stanie się dziewiątą (pierwszą elektryczną) generacją Golfa. Można spekulować, czy model pojawi się pod nazwą ID.Golf, co sugeruje choćby premiera konceptu ID.Polo – łączącego klasyczną nomenklaturę z nowoczesną.

Do tej pory wszystko wskazywało na to, że niemiecki koncern pokaże nowego Golfa jeszcze w tej dekadzie. Volkswagen planował przenieść produkcję ósmego wcielenia tego auta do fabryki Puebla w Meksyku w 2027 roku i przystosować zakład w Wolfsburgu do wytwarzania pojazdów nowej generacji, opartych na architekturze SSP. Najnowsze doniesienia mówią o tym, że powyższy plan napotkał na problemy.

Platforma SSP

Nowa architektura nosi skrót SSP, pochodzący od nazwy Scalable Systems Platform, i docelowo ma zastąpić dwie inne: MEB, przeznaczone wyłącznie dla aut na prąd, oraz MQB, które od lat stanowi podstawę większości spalinowych samochodów grupy Volkswagen.

SSP będzie mogło obsłużyć praktycznie wszystkie typy samochodów. Opracowanych ma zostać 8 pochodnych tej platformy, obejmujących każdy segment rynku: od samochodów miejskich, przez SUV-y, aż po modele sportowe. W przypadku tych ostatnich moc będzie sięgała nawet 1700 KM.

SSP będzie mogło dysponować jednostką spalinową w roli generatora prądu, odpowiedzialnego za ładowanie akumulatora trakcyjnego. Z kolei napędzanie samochodu zostanie powierzone silnikowi lub silnikom elektrycznym. To podobne rozwiązanie do tego, jakie Mazda stosowała w swoim MX-30, czy jakiego Nissan używa w odmianach e-Power modeli X-Trail i Qashqai. Aktualnie rozwojem takich silników coraz częściej zajmują się zewnętrzni dostawcy.

Nowy Golf napotka opóźnienia

Jak podaje portal Motor1, cytując dziennikarzy Bloomberga, Volkswagen nie ma obecnie pieniędzy na modernizację fabryki w Wolfsburgu. W rezultacie wydatki niezbędne do opracowania dziewiątej odsłony Golfa zostaną „przesunięte na późniejszy okres”. Już dziś mówi się o dziewięciomiesięcznym poślizgu w kalendarzu związanym z premierą nowego, elektrycznego Golfa.

Podobny los miałby spotkać również nowego, elektrycznego T-Roca. Druga, spalinowa generacja tego crossovera miała właśnie swoja premierę. Pomimo tego niemiecki koncern już zaplanował jego następcę,. Najnowsze korekty kalendarza, związane z brakiem funduszy, sugerują, iż ten model napotka na te same kłopoty, co Golf. Warto zaznaczyć, że T-Roc ma wejść do oferty później niż Golf.

Golf ósmej generacji będzie dostępny przez najbliższe lata. Wiadomo, że przejdzie kolejne modernizacje. Aktualne wcielenie tego auta reprezentuje modele na płycie podłogowej MQB i prawdopodobnie tak pozostanie aż do daty wejścia w życie zakazu sprzedaży aut spalinowych w Europie. Na terenie obu Ameryk może to potrwać jeszcze dłużej.

Zakłócenia w planach Volkswagena nie powinny okazać się definitywne. Być może koncern musi zaznaczyć inne daty w kalendarzu na najbliższe lata, jednak zarówno SSP, jak i oparty na nim nowy Golf z pewnością trafią do oferty. Przypominamy, że nowa platforma będzie stanowić trzon elektrycznej oferty grupy Volkswagen przez wiele lat – to konieczna inwestycja.