Dacia Duster II: robi szał też na rynku wtórnym? Opinie, ceny, usterki
Piotr Wróbel
Był taki czas, że jeśli chodzi o klientów indywidualnych, to wyniki sprzedaży otwierała w Polsce właśnie Dacia Duster II. Jeśli ktoś chciał względnie taniego i prostego technicznie SUV-a, to adres był w zasadzie tylko jeden – najbliższy salon Dacii. No a jaką formę Duster II prezentuje po niemal 8 latach od debiutu? Wróbelki ćwierkają, że nie jest źle. Choć kilka irytujących problemów też się znajdzie.
Dacia Duster II (produkcja w latach 2017-24) to samochód pod wieloma względami zaskakujący. No bo tak – dziś może się to wydawać dość niewiarygodne, ale na początku 2018 r. bazowego Dustera ze świetnym napędem 4x4 można było mieć już od 52 900 zł. Dużo? To co powiecie na to, że „golas” z silnikiem 1.6 SCe i z napędem 4x2 dostępny był już od 39 900 zł? I nie, nie był to duch widywany tylko przy pełni księżyca i tylko w folderach reklamowych Dacii – takie auta też trafiały na ulice. I na leśne dukty. W każdym razie, stosunek ceny do oferowanych możliwości trudno było nazwać inaczej niż rewelacyjnym.
Klientów nie trzeba było więc zbyt długo przekonywać. Zwłaszcza że po pierwszej generacji Dustera kupujący mieli już świadomość, że to po prostu świetny SUV za rozsądne pieniądze. Inna sprawa, że ceny nowych Dusterów po 2018 r. zaczęły dość dynamicznie rosnąć, ale... to już w niczym nie przeszkodziło. Bo machina sprzedażowa zdążyła ruszyć i nic już zatrzymać jej nie mogło. No i był to też w zasadzie ostatni okres przed boomem na auta rodem z Chin.
Dacia Duster II: tanio to już było. Kiedyś...
Ale wracamy do Dustera II. Model ten konsekwentnie budował dobry wizerunek Dacii, a w pewnym momencie doszło nawet do tego, że pod względem niskiej utraty wartości rumuńsko-francuski SUV przebił auta z Korei i Japonii (!). Tak, przy mocno „zabetonowanych” wartościach rezydualnych Toyoty, Kii i Hondy to już naprawdę nie były przelewki.
Ceny używanych Dusterów II mocniej poszły w dół dopiero mniej więcej od 2024 r., czyli od momentu debiutu Dustera III. W każdym razie dziś wiele egzemplarzy Dustera II nadal kosztuje więcej niż w 2018 r. kosztował w salonach… bazowy model. No to czy warto się drugą odsłoną SUV-a Dacii interesować? Na pewno, ale nie bezkrytycznie.

Pokazana pod koniec 2017 r. Dacia Duster II technicznie bazuje na poprzedniku (platforma, napęd 4x4, początkowo – te same silniki), natomiast dużo lepiej wygląda. No a przede wszystkim – w końcu mamy tu akceptowalną jakość tworzyw. I wcale nieźle zmontowane wnętrze.
To ważne, bo Dziś Duster I (głównie w wersji przed liftem) odrzuca właśnie okropną kabiną, natomiast Duster II jawi się z tej perspektywy niczym luksusowa limuzyna. Tak, wiemy, że nią nie jest, jednak przy dość nisko zawieszonej przez poprzednika poprzeczce trudno było nie wypaść lepiej.

I owszem, zdarzają się przypadki stuków czy trzasków (np. tylna półka czy deska rozdzielcza), ale podkreślmy to wyraźnie – na tle rywali dramatu na pewno nie ma.
Bagażnik? Pojemność to 445 l w wersji z napędem na przednie koła. Natomiast w wariancie 4x4 mamy 411 l (lub 376 l, jeśli auto wyposażone jest w pełnowymiarowe koło zapasowe).
Dwa liftingi, zmiany w gamie silnikowej
Druga generacja Dacii Duster to więc samochód, który wizualnie i technologicznie zrobił wyraźny krok naprzód. Mamy tu dodatki, których w pierwszej odsłonie raczej próżno było szukać – to np. system kamer 360° (Multiview), automatyczna klimatyzacji i bezkluczykowy dostęp. Czy ten ostatni dodatek jest jednak tak wielką zaletą? Dopóki karta Hands Free działa, to… raczej tak.

Duster II doczekał się pierwszego liftingu już w 2021 r., a rok później przeszedł kolejną modernizację – te egzemplarze poznacie m.in. po nowym logo marki. Natomiast przy okazji pierwszej modernizacji poprawiono m.in. detale i ergonomię wnętrza, pojawił się nowszy system multimedialny, zmieniono projekt podłokietnika i wygląd lamp z tyłu. W 2021 r. Dacia wprowadziła też reflektory mijania w technologii LED (wcześniej LED-owe były jedynie światła do jazdy dziennej).
Dacia Duster II: świetny napęd 4x4
Natomiast (spore) zmiany w gamie silników zaszły już w niecały rok po debiucie Dustera II, czyli jeszcze przed „właściwą” modernizacją. I tak, jako pierwszy z oferty zniknął owiany złą sławą silnik 1.2 TCe (H5Ft; patrz dalej), a w jego miejsce pojawiła się nowsza jednostka 1.3 TCe (wspólne działo Renault-Nissan i Mercedesa). Spójrzcie tylko jak to brzmi: mam Dacię z silnikiem od Mercedesa.
Następnie w miejsce wersji 1.6 SCe/115 KM (wolnossący silnik R4 Nissana z pośrednim wtryskiem) Dacia zaproponowała turbodoładowany silnik R3 1.0 TCe o mocach 90 i 100 KM. Dobra wiadomość: brak wtrysku bezpośredniego, wciąż – tak jak i w 1.6 – dostępna odmiana z „fabryczną” instalacją LPG.
Jeśli chodzi o diesle, to przez cały okres produkcji w ofercie mieliśmy tylko jednostkę 1.5: najpierw jako dCi (Euro 6), potem – też jako Blue dCi (Euro 6d Temp i nowsze). Zakres mocy: 90-115 KM. Natomiast dość istotne jest to, że diesel 1.5 – obok benzynowych 1.2 TCe, 1.3 TCe i 1.6 SCe – mógł być łączony także z napędem na obie osie.
Dacia Duster II: jaki silnik wybrać? Uwaga na 1.2 TCe
W egzemplarzach z pierwszych lat produkcji dużą popularnością cieszył się wolnossący motor 1.6 SCe/115 KM. To jednostka raczej prosta konstrukcyjnie i względnie trwała. Jej największa zaleta to niezawodność, ale trzeba sobie powiedzieć to wprost – Duster z tym silnikiem nie jest demonem prędkości. A już szczególnie nie jest nim w wariancie z napędem 4x4. Tak, są gdzieś i tacy kierowcy, którym takie osiągi wystarczają, ale nasza rada jest taka – zanim kupisz Dustera 1.6 SCe, najpierw się nim kawałek przejedź.
Spalanie? Realnie wynosi ok. 7,5–9 l/100 km, czyli znośnie. Jak komuś za dużo, ten może poszukać wersji z fabrycznym LPG lub samemu zlecić montaż instalacji. Typowe usterki 1.6 SCe to głównie drobnostki, np. falujące obroty spowodowane zabrudzoną przepustnicą. Choć słyszeliśmy też o przypadkach (przedwczesnych) problemów z łańcuchem rozrządu. Natomiast pomijając osiągi drobne usterki osprzętu to wybór raczej bezpieczny.

Kolejny benzyniak to „słynne” 1.2 TCe/125 KM (H5Ft). Słynne, bo już w chwili debiutu Dustera II wiadomo było, że to motor, który nie tylko lubi sobie łyknąć sporo oleju, ale miewa też spore problemy z łańcuchowym napędem rozrządu. W teorii w Dusterze II powinna pracować poprawiona odmiana tej jednostki, jednak w praktyce nadal lepiej podchodzić do 1.2 TCe z pewnym dystansem.
Co prawda mamy tu wyraźnie lepsze osiągi niż w 1.6 SCe, lecz to też motor bardziej skomplikowany (turbo, bezpośredni wtrysk). No i ma kilka słabych punktów: poza wspomnianymi zdarzają się też awarie przypadki obróconych panewek, znamy przypadki katalizatorów uszkodzonych jeszcze przed barierą 100 tys. km. Jeśli chodzi o silnik H5Ft, to absolutnie kluczowe okazuje się skrócenie interwałów serwisowych do 10-15 tys. km. I częsta kontrola poziomu środka smarnego. Mechanicy radzą też nie korzystać z układu start-stop.
1.0 czy 1.3 TCe? A może jednak diesel 1.5 dCi?
No dobrze, ale skoro 1.2 TCe się psuje, a 1.0 TCe i 1.6 SCe nie powalają osiągami, to może wybrać 1.3 TCe? Moc – najwyższa, bo 130 lub 150 KM. Osiągi? Najlepsze w gamie, do tego spalanie raczej nie wyższe niż 1.2 TCe. Czyli same plusy? Też nie do końca.
Uwaga przede wszystkim na podnoszący się poziom oleju. Powód: paliwo trafia do układu smarowania. To typowa cecha wielu silników z bezpośrednim wtryskiem, natomiast w Dusterze często dotyczy aut użytkowanych głównie w mieście. Do tego dochodzą też kłopoty z wtryskiwaczami, no i warto też pamiętać o tym, że motor 1.3 TCe w większości przypadków ma na pokładzie filtr sadzy (GPF).

Dacia Duster II – sprawdź dane techniczne w katalogu OTOMOTO
No to może diesel? Wbrew pozorom – to dość dobry pomysł. Bo pomimo ogólnej niechęci do silników wysokoprężnych, to akurat w Dusterze diesel ma sens. A nawet – całkiem dużo sensu. Silnik 1.5 dCi cechuje się bowiem niskim spalaniem, może współpracować zarówno z napędem 4x4, jak i ze skrzynią EDC. No i już dawno wyeliminowano w nim bolączki znane z poprzedników (m.in. obracające się panewki, usterki układu wtryskowego).
Jeśli coś się dzieje, to zazwyczaj dotyczy osprzętu i jest następstwem zużycia eksploatacyjnego. Pamiętać należy natomiast o pasku rozrządu (to jedyny silnik z paskiem w gamie) – producent zaleca jego wymianę co 120-150 tys. km lub co 6 lat.
Duster II: typowe usterki, co się psuje?
W Dusterze II stosowano 5- lub 6-biegowe skrzynie ręczne oraz dwusprzęgłowy automat EDC. Warto w tym miejscu wspomnieć, że głośna praca (wycie) układu przeniesienia napędu to zazwyczaj norma (cecha produktu). I do irytującego gwizdania np. ma szóstym biegu przy ok. 120-130 km/h trzeba się po prostu przyzwyczaić. Albo jechać wolniej lub szybciej – wtedy hałas zniknie za szumami toczenia i wiatru. Pamiętaj: w wersjach z napędem 4x4 pierwszy bieg pełni rolę namiastki reduktora – jest wybitnie krótki. No i w związku z tym część osób rusza z „dwójki” – jest płynniej.

Natomiast pomijając układ napędowy, to większość innych atrakcji zapewnia elektryka/elektronika. Spodziewaj się więc np. tego, że znów losowo działał będzie system bezkluczykowego dostępu, multimedia niekiedy znów postanowią zapomnieć zapamiętane stacje radiowe, a żarówki w lampach halogenowych będą przepalać się z zadziwiającą wręcz regularnością. Na szczęcie dość łatwo się je wymienia.
Norma to losowe błędy na desce, czyli np. kontrolka awarii silnika lub komunikat o usterce układu oczyszczania spalin („skontroluj układ wydechowy”). Ogólnie jednak zazwyczaj nie jest to nic poważnego. Poza tym Dacia też stale pracowała nad kolejnymi wersjami software’u – nie zaszkodzi sprawdzić, czy dany egzemplarz ma wgrane najnowsze aktualizacje.
Niedoróbki we wnętrzu, pękająca tzw. mastyka
Wnętrze – poza tym że czasem coś w nim zatrzeszczy – irytuje też kilkoma innymi drobnostkami. I tak, np. norma to chyboczący się fotel kierowcy, uwaga też na kłopoty z działaniem dmuchawy/nawiewu (rezystor). Duster II nie ma za to poważnych problemów z rdzą. Korozja atakuje na razie głównie elementy układu wydechowego i poszczególne podzespoły zawieszenia.

Typowa usterka Dustera II to pękająca tzw. mastyka w okolicy łączenia dachu ze słupkiem C. Zazwyczaj to jedynie kosmetyka, poza tym sporo aut miało ten defekt naprawiany na gwarancji. Dlatego nie zdziw się, jeśli miernik lakieru wskaże w tym miejscu podejrzane wartości. Wcale nie musi to świadczyć o tym, że dany egzemplarz wylądował w rowie. Inny klasyczny słaby punkt Dustera II to zacinająca się klapka (zamek) wlewu paliwa, znane są przypadki przedwcześnie zużytych uszczelek drzwi.
Zawieszenie jest z jednej strony dość miękkie, ale na krótkich nierównościach poprzecznych lubi sobie solidnie „łupnąć”. W przedniej osi nieco za szybko zużywają się sworznie wahaczy. W przypadku odmian z osią wielowahaczową z tyłu warto częściej weryfikować geometrię.
Dacia Duster II: ceny i sytuacja rynkowa. Ile kosztuje?
Obecnie w serwisie OTOMOTO wystawionych jest ok. 615 sztuk nieuszkodzonych Dacii Duster II. Ceny zaczynają się od nieco ponad 30 tys. do niecałych 100 tys. zł za bogato wyposażone egzemplarze z samego końca produkcji. Duży odsetek ofert stanowią auta z polskich salonów, ale nie może być inaczej – skoro coś było hitem na rynku pierwotnym, to przekłada się to bezpośrednio na ofertę aut z drugiej ręki.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Używane Mitsubishi Lancer (2007-17) – emocje jak na grzybach? Opinie, usterki, który silnik wybrać

Używana Skoda Citigo (2012-20) – mały samochód, duży sukces. Opinie, typowe usterki, jaki silnik wybrać?

Ten SUV pokazuje, czym jest old money. I wcale nie chodzi o cenę
Ostatnie artykuły
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują



